Znamy powody odejścia Magdaleny Ogórek z wPolsce24

3 min. czytania

Adrian Kłos

01 października 2026 r.

Biały budynek Muzeum Sztuki Zagrabionej w Sulisławicach i Magdalena Ogórek na tle wystawy w muzeum

3 min. czytania

Adrian Kłos

01 października 2026 r.

Magdalena Ogórek kończy współpracę z wPolsce24. Była w stacji od pierwszego dnia, a decyzję podjęła sama i według doniesień medialnych zaskoczyła nią część współpracowników.

Przez dwa lata była jedną z najważniejszych twarzy kanału. Poza autorskim programem pojawiała się też w „Rozmowie politycznej”, „Polityce na deser” i „Minęła 20:05”. Jej pasmo o 21:00 należało do najchętniej oglądanych w ramówce, w sierpniu średnio ponad 326 tys. widzów.

Do wPolsce24 przyszła z doświadczeniem w kilku redakcjach. Wcześniej pracowała w TVN24 BiS i współpracowała z Polskim Radiem. Największą rozpoznawalność zdobyła w TVP Info, gdzie prowadziła m.in. „W tyle wizji” i „Plan dnia”. Wcześniej próbowała też sił w polityce: w 2015 roku startowała w wyborach prezydenckich z poparciem SLD.

Sama dziennikarka mówi o swojej decyzji krótko.

„Przez całe życie towarzyszył mi wewnętrzny imperatyw, by iść do przodu. Lubię tworzyć projekty, które kończą się sukcesem. Teraz przyszedł czas na nowe”

Magdalena Ogórek zdjęcia 2026 - dziennikarka w różowej bluzce podczas sesji zdjęciowej na starym krześle
Magdalena Ogórek. Fot. Magdalena Ogórek / Facebook

Dlaczego Magdalena Ogórek odchodzi z telewizji

Nowym projektem jest Muzeum Sztuki Zagrabionej w Sulisławicach pod Ząbkowicami Śląskimi. To dla niego Ogórek rezygnuje z pracy na antenie. Oficjalnie otworzyła je 30 września, po prawie dziesięciu latach przygotowań. To pierwsza w Polsce prywatna placówka zajmująca się wyłącznie grabieżą polskich dóbr kultury w czasie II wojny światowej. Prowadzi ją fundacja Polish Lost Art Foundation.

Sala wystawy z przewróconymi meblami i ekranami pokazującymi obrazy zrabowane z polskich kolekcji
Aranżacja zdewastowanego wnętrza i cyfrowe reprodukcje zrabowanych obrazów na wystawie w Sulisławicach. Fot. Muzeum Sztuki Zagrabionej / Facebook

Pomysł zrodził się w 2017 roku, gdy Magdalena Ogórek pisała książkę „Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków”. Szukała wtedy materiałów w archiwach we Włoszech i w Niemczech. Docierała też do rodzin byłych esesmanów, a niektórzy z jej rozmówców mieli ponad 90 lat. Tak zebrała archiwum zdjęć i dokumentów, które stało się podstawą wystawy.

Ekspozycja pokazuje, jak Niemcy i Austriacy rabowali polskie zbiory w latach 1939-1945. Przypomina też polskich profesorów, którzy ratowali dzieła sztuki przed wywiezieniem. Zwiedzający zobaczą rekonstrukcję lwowskiego mieszkania, „ścianę bezprawia” z nazwiskami sprawców grabieży, cyfrowe rekonstrukcje i repliki utraconych arcydzieł, w tym zaginionego „Portretu młodzieńca” Rafaela, czy historie dzieł, które udało się odzyskać, jak „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci.

Plansze o Hansie Franku i Carlu Laschu z opisem ich roli w grabieży polskich dóbr kultury
Fragment „ściany bezprawia” z sylwetkami Hansa Franka i Carla Lascha. Fot. Muzeum Sztuki Zagrabionej / Facebook

Dolny Śląsk wybrała świadomie, bo przecież tam pod koniec wojny, gdy zbliżała się Armia Czerwona, Niemcy wywozili zrabowane dzieła. Organizatorzy zapowiadają wykorzystanie dokumentów, fotografii archiwalnych, zabytków i specjalnej aranżacji pokazującej przedwojenny świat polskich kolekcji.

Szklana gablota z dokumentami pod planszą Grabież w Polsce. Naród pozbawiony kultury będzie narodem martwym
Gablota z dokumentami w części wystawy „Grabież w Polsce”. Fot. Muzeum Sztuki Zagrabionej / Facebook
Stara komoda z otwartą księgą i trzema oprawionymi rycinami w złotych ramach na wystawie w Sulisławicach
Księga i ryciny w aranżacji przedwojennego wnętrza. Fot. Muzeum Sztuki Zagrabionej / Facebook

Na razie muzeum otwiera się tylko wtedy, gdy ona jest na miejscu. Dlatego dziennikarka zbiera grupę wolontariuszy, pasjonatów historii, którzy będą oprowadzać zwiedzających. Chce, żeby placówka działała na stałe. Na to potrzebuje czasu, którego przy pracy w telewizji by jej zabrakło. Czy to jest główny powód odejścia Pani Magdaleny z telewizji? I czy to będzie jedyny nowy projekt, któremu dziennikarka chce się poświęcić? Czas pokaże.

Źródło: Muzeum Sztuki Zagrabionej, Magdalena Ogórek / Facebook

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Muzeum Auschwitz pozwane w USA. Córki więźnia chcą portretów malowanych dla Mengelego

Nie żyje Katarzyna Zaczek. Radna, prawniczka i aktorka miała 34 lata

Nie żyje Ryszard Lenczewski. Operator nominowany do Oscara miał 78 lat

Nie żyje Stanisław Szelc. Satyryk z Kabaretu Elita miał 83 lata

Nie żyje Aleksandra Wierzbicka. Producentka TVN24 miała 41 lat

Nie żyje Anna Kaszuba-Dębska. Malarka i pisarka miała 51 lat

NASK uznał, że dwie płcie to dezinformacja. To nie koniec absurdów

Nie żyje adw. Agnieszka Janus. Pogrzeb odbędzie się w piątek w Mniowie

Inne kategorie

Czytaj także