Czas absurdów. Felieton Zbigniewa Żmigrodzkiego

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

01 grudnia 2019 r.

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

01 grudnia 2019 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w satyrycznym felietonie „Czas absurdów” z 1 grudnia 2019 r. bierze na warsztat XXI-wieczne manie i fobie zakłócające „normalną ludzką egzystencję”. Publicysta punktuje ideologię feministyczną: „feministki usiłują światu wmówić, że osobnicy męskiego rodzaju to szkodnicy i trzeba ich odsunąć na bok, a wszystko wokół sfeminizować, z językiem włącznie”. Żmigrodzki obserwuje polską debatę o feminatywach (ministra, kanclerka, gościnia) i szerszy proces „sfeminizowania” słownictwa. Autor sięga po klasyczną formułę mądrości ludowej: „wariat na swobodzie, największą klęską jest w przyrodzie”. Publicysta wpisuje polskie zjawiska w szerszy kontekst zachodnich ideologicznych mutacji drugiej dekady XXI wieku – od feminizmu, przez ideologię gender, aż po transhumanizm. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną tradycję krytyki „szaleństw postmodernistycznych” jako mechanizmu podważania cywilizacyjnego porządku.

W naszym stuleciu jesteśmy świadkami różnych manii i fobii, które zakłócają w
dotkliwy sposób normalną ludzka egzystencję. Feministki usiłują światu wmówić,
że osobnicy męskiego rodzaju to szkodnicy i trzeba ich odsunąć na bok, a
wszystko wokół sfeminizować, z językiem włącznie.

 

 

 

Zwierzęta są ważniejsze od ludzi – należy się im szacunek i powinno się je
otoczyć przywilejami. Nie wolno budować dróg, bo przechodzą tamtędy chomiki,
żaby i ślimaki. W trosce o czystość powietrza i środowiska zakazuje się palić w
piecach (dym szkodzi) i poleca się dzielić śmieci na osiem kategorii. Psu nie
wolno szczekać, a człowiekowi spuszczać wody w toalecie po godzinie 22.

Kościół – zamiast oddawać cześć Panu Bogu i szerzyć wiarę – ma zajmować się
ekologią i dobroczynnością: przekazywać biednym dary, opiekować się staruszkami.

Szczególny szacunek mamy okazywać „sodomitom i gomorytkom”,

wszelakiej maści seksualnym odmieńcom i zboczeńcom. „Strzeż się wariatów, ci są
mili, póki w szpitalach ich więzili albo trzymali w zwykłej stajni. Są dziś
wariaci miarodajni. Każdy z nich macha swą pałeczką i patrzy z góry, moje
dziecko. Zaiste, wariat na swobodzie, największą klęską jest w przyrodzie”…

Zapraszamy do działu Felietony…

Zbigniew Żmigrodzki

 

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Armia zawodowa czy poborowa? Polski dylemat obronny

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Inne kategorie

Czytaj także