Polska traci miliardy zł przez unijny system handlu emisjami. Te miliardy zł z polskich firm przeznaczone na zakup uprawnień CO2 na giełdzie w Lipsku czy Londynie powinny być inwestowane w Polsce. Tracimy miliardy bezpowrotnie! – napisał w mediach społecznościowych były minister aktywów państwowych, poseł Solidarnej Polski, Janusz Kowalski.
Dyskusja w tym temacie wywiązała się między politykami na Twitterze po słowach posła Konfederacji, Krzysztofa Bosaka: “Powszechne ubóstwo to się dopiero zacznie – gdy karny podatek UE nałożony na polskie ciepłownictwo w pełni zostanie odwzorowany w rachunkach za ogrzewanie, tak jak karny podatek UE na energetykę już zaczyna być widoczny w cenie prądu”.
Do wypowiedzi Bosaka odniósł się europoseł Platformy Obywatelskiej, Radek Sikorski: “Nieprawda. Przychód z zielonych certyfikatów nie trafia do Brukseli lecz do Ministerstwa Finansów. Z czego połowa musi być wydana na inwestycje proekologiczne. Jest to mechanizm bodźców wewnątrz polskiej gospodarki”.
Zachęcamy do lektury: Wyższy ryczałt dla przedsiębiorców od 2027 r. Kto zapłaci więcej?
Na co zareagował poseł Solidarnej Polski, Janusz Kowalski: “Problemem jest to, że Polska ma deficyt uprawnień CO2. W 2021 potrzebujemy ~170 mln ton CO2, a pula bezpłatnych uprawnień to 105 mln ton. 65 mln x 60 euro/1 tona = 18 MILIARDÓW zł, które BEZPOWROTNIE zostaną per saldo z PL wytransferowane. […] 100 proc. odpowiedzialności za krysys energetyczny w UE ponosi sama UE. Wzrost cen uprawnień CO2 – bijący w Polskę – oraz wzrost cen gazu to konsekwencja #ZielonyŁad, który właśnie zbankrutował. W 12 miesięcy UE przyjęła 3 decyzje, które rozłożyły bezpieczeństwo UE na łopatki”.
I dodał, że: “Polska traci miliardy zł przez unijny system handlu emisjami. Te miliardy zł z polskich firm przeznaczone na zakup uprawnień CO2 na giełdzie w Lipsku czy Londynie powinny być inwestowane w Polsce. Tracimy miliardy bezpowrotnie!”.



