Abp Józef Michalik po dziesięciu latach przestał w marcu 2014 r. kierować Konferencją Episkopatu Polski, a biskupi wybrali na jego następcę dotychczasowego zastępcę, metropolitę poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego. Paweł Siergiejczyk przestrzega w tym komentarzu przed patrzeniem na wybór władz Episkopatu jak na kolejną rundę politycznego meczu, do czego namawiają „znawcy Kościoła” z liberalnych redakcji, dzielący katolików na „Kościół toruński” i „łagiewnicki” albo „Kościół Rydzyka” i „Kościół Franciszka”. Przypomina, że biskupi są następcami Apostołów, a miarą ich pracy jest to, jak prowadzą dusze do Chrystusa. Docenia odwagę metropolity przemyskiego w obronie katolickiej etyki i chrześcijańskiej tożsamości Polski, za którą był atakowany do końca kadencji, ostatnio za słowa o ideologii gender. O nowym przewodniczącym pisze z nadzieją, ale przypomina też jego wieloletnie kierowanie komisją ds. dialogu z judaizmem.
7 dni
Liberalno-lewicowe media wytresowały już Polaków do patrzenia na wszystko w kategoriach dychotomicznego konfliktu: nowoczesne-zacofane, europejskie-zaściankowe, pisowskie-antypisowskie. Tak też każe nam się patrzeć na Kościół w Polsce. Kilka lat temu furorę w mediach zrobiło niemądre spostrzeżenie Jana Rokity o „Kościele toruńskim” i „łagiewnickim”, a dziś zewsząd słyszymy o dylemacie: „Kościół Rydzyka” czy „Kościół Franciszka”?
Tak patrzeć na Kościół katolicki mogą tylko ci, którzy do niego nie należą albo bardzo się od niego oddalili. Bo dla każdego normalnego katolika jest oczywiste, że Kościół jest tylko jeden – „święty, powszechny, apostolski”. Na dzieleniu Kościoła zależało zawsze jego wrogom: masonerii, która w czasie rewolucji francuskiej jednych kapłanów koncesjonowała, a innych mordowała, czy komunistom, którzy w najgorszych czasach stalinizmu wyszukiwali „księży patriotów”, a niepokornych wsadzali do więzień.
Biskupi to nie wojownicy partyjnych drużyn
Dlatego nie warto poddawać się emocjom i ulegać komentarzom „znawców Kościoła” spod znaku „Gazety Wyborczej” czy „Polityki”, którzy na zeszłotygodniowe wybory nowych władz Episkopatu Polski każą nam patrzeć jak na kolejną rundę meczu PO-PiS. Nie, biskupi to nie wojownicy partyjnych drużyn, a Episkopat to nie Sejm. Biskupi to następcy Apostołów – choć oczywiście są tylko ludźmi, więc mają swoje wady i zalety, sympatie i antypatie, także polityczne.
Przede wszystkim jednak mają za zadanie prowadzić dusze do Chrystusa. I to, jak się z tego zadania wywiązują, powinno być głównym kryterium ich oceny. A tego kryterium w medialnych komentarzach zabrakło – czemu zresztą trudno się dziwić, skoro większość mediów jest w rękach ludzi bardzo dalekich od Chrystusa i Kościoła.
Przeczytaj również: Arcybiskup Antoni Baraniak i nawroty antyklerykalizmu
Dziesięć lat na czele polskiego Episkopatu
Arcybiskup Józef Michalik, który przez ostatnich 10 lat kierował polskim Episkopatem, był człowiekiem, który nie bał się ostro występować w obronie katolickiej etyki oraz chrześcijańskiej tożsamości Polski. Wrogowie Kościoła nigdy mu nie zapomnieli pamiętnego apelu z 1991 r., aby „katolik głosował na katolika, Żyd na Żyda, mason na masona” – który to apel dla katolików powinien być przecież oczywistością.
Arcybiskupa Michalika atakowano zresztą do końca jego urzędowania – ostatnio za mówienie prawdy o ideologii gender i źródłach pedofilii. Jakaś bezczelna feministka pozwała nawet metropolitę przemyskiego za to do sądu (na szczęście sąd okazał się znacznie rozsądniejszy od tej nieszczęsnej niewiasty i sprawy nawet nie chciał rozpatrywać).
Nowy przewodniczący i dialog z judaizmem
Wybór na nowego przewodniczącego Episkopatu arcybiskupa Stanisława Gądeckiego z Poznania wielkim zaskoczeniem nie był, bowiem od dekady pełnił on funkcję zastępcy abp. Michalika. Czy będzie kontynuował linię swego poprzednika? Czas pokaże, choć oczywiście trzeba pamiętać, że każdy hierarcha ma własny charakter, temperament, styl duszpasterski. Ma też życiowe doświadczenia, które w przypadku abp. Gądeckiego posiadają specyficzny rys. Otóż przez wiele lat kierował on Komisją Episkopatu ds. Dialogu z Judaizmem, był też inicjatorem Dnia Judaizmu w Kościele katolickim. Jak w ostatnim ćwierćwieczu wyglądał ów „dialog”, nie warto nawet przypominać: oświęcimski Karmel, krzyż na Żwirowisku, sprawa Jedwabnego, ciągłe wypominanie „antysemityzmu” Kościołowi i Polakom…

Miejmy nadzieję, że nowy przewodniczący Episkopatu wyciągnął już wnioski z tych doświadczeń. Teraz trzeba się za niego modlić i mieć nadzieję, że pod jego kierownictwem Kościół w Polsce pozostanie wierny swej najważniejszej misji. Natomiast arcybiskupowi Michalikowi należą się wielkie podziękowania za wszystko, co zrobił dla Kościoła i naszej ojczyzny. Bóg zapłać, Księże Arcybiskupie!
(PS)
ⓘ Informacja o publikacji
Komentarz Pawła Siergiejczyka pt. „Tu zaszła zmiana” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 12 (959) z dnia 18 marca 2014 roku, s. 2. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Paweł Siergiejczyk / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 12 (959)/2014, s. 2.



