Biurowiec i dworek. Paweł Siergiejczyk o wizerunku PO i PiS

4 min. czytania

Paweł Siergiejczyk

25 lutego 2014 r.

Szklany biurowiec i szlachecki dworek, ilustracja do felietonu Biurowiec i dworek o PO i PiS

4 min. czytania

Paweł Siergiejczyk

25 lutego 2014 r.

Biurowiec i dworek to metafora, która w lutym 2014 r. trafiła do mediów z wewnętrznego badania Platformy Obywatelskiej. Według „Gazety Wyborczej” wyborcy widzieli PO jak szklany biurowiec: nowoczesny i proeuropejski, ale „nie dla zwykłego człowieka, tylko dla bogaczy”, a PiS jak „swojski szlachecki dworek”, który nie budzi lęku. Paweł Siergiejczyk w rubryce „Prosto z mostu” nazywa to ujęcie genialnym w swej prostocie i przekonuje, że układ sił się odwrócił. Szklane biurowce banków i korporacji przyniosły światu największy od 80 lat kryzys, minister finansów zadłużał kraj i sięgał po pieniądze z OFE i Lasów Państwowych, a ponad dwa miliony młodych Polaków wyjechało na emigrację, drugie tyle zostało bez pracy. Autor opisuje też chwyty sztabu premiera Tuska przed eurowyborami, w tym wyzywanie lidera PiS na „pojedynek” i unik przed zaproponowaną przez Jarosława Kaczyńskiego debatą o służbie zdrowia.

Prosto z mostu

Nieoceniona sojuszniczka obecnego układu rządzącego, „Gazeta Wyborcza”, ujawniła, że PO zleciła u progu kampanii wyborczej badania, jak partia jest postrzegana przez wyborców. „Wyniki nie są dobre dla Platformy. Respondenci odbierają ją jako ugrupowanie proeuropejskie, z kompetentną ekipą w Parlamencie Europejskim, a także nowoczesne. Zaraz jednak dodają, że PO jest jak szklany biurowiec. Pięknie wygląda, ale zwykły człowiek myśli sobie: to nie dla mnie, tylko dla bogaczy” – gazeta cytuje bliskiego współpracownika premiera Tuska, który dodaje, że „PO jest postrzegana jako partia daleka od spraw zwykłych ludzi. Z takim wizerunkiem nie będzie jej łatwo wygrać majowe eurowybory. Tym bardziej, że główny konkurent – PiS – który prowadzi w sondażach, jest postrzegany przez Polaków jako <swojski szlachecki dworek>, nie budzi lęku, bo wszystko jest w nim znane”.

Szklany biurowiec, czyli nowoczesność na kredyt

Biurowiec i dworek – genialne w swej prostocie, symboliczne ujęcie dwóch największych obozów w polskiej polityce. Jeszcze kilka lat temu taki podział ewidentnie działał na niekorzyść PiS, bo większość Polaków – szczególnie tych młodych – aspirowała do szklanych biurowców, a swojskich dworków raczej się wstydziła. Ale od tego czasu sporo się zmieniło. Szklane biurowce banków, giełd i korporacji przyniosły światu kryzys gospodarczy, jakiego nie widziano od 80 lat. Kryzys ten uderzył oczywiście i w Polskę, która – jak się okazało – nie jest żadną „zieloną wyspą”, lecz półkolonią zachodniej finansjery. Importowany z Londynu minister finansów miał być fachowcem wysokiej klasy, a okazał się zwykłym szarlatanem, potrafiącym jedynie bez umiaru zadłużać kraj i dokręcać śrubę podatkową, gdy zaś i to nie pomogło, wziął się za pieniądze z OFE, z Lasów Państwowych i skądkolwiek jeszcze się da.

Szklany biurowiec to symbol nowoczesności, ale ta nowoczesność okazała się złudzeniem. Ponad dwa miliony młodych Polaków na emigracji, drugie tyle na bezrobociu w kraju – to „nagroda” dla wyborców, którzy od 2007 r. ufali Platformie. Nie chcieli „obciachu”, jakim był dworek Kaczyńskiego, to dostali szklane biurowce Tuska, do których wstępu nie mają i pewnie nigdy nie będą mieli. Bo te biurowce są dla rządzącej sitwy i dla tych, którzy w III RP zdążyli się podczepić pod zachodnie banki czy korporacje, a nie dla zwykłych Polaków, choćby nawet kończyli po pięć fakultetów i znali po dziesięć języków. Dla nich jest zmywak w Londynie albo kolejka w urzędzie pracy…

Przeczytaj również: Kłamstwo „okrągłostołowe”. Skutki okrągłego stołu, o których nie chciano pamiętać

Debata o służbie zdrowia, której nie będzie

Propagandyści Tuska naprawdę mają się nad czym głowić. Dlatego wysyłają premiera a to do górali, a to do elektrowni, a to na pogrzeb dziecka – byle tylko pokazać go w otoczeniu „zwyczajnych ludzi”. Z drugiej zaś strony sięgają po chwyty, które dotąd działały: wyzywanie lidera PiS na „pojedynek” i zarzucanie mu tchórzostwa. Ale tym razem Jarosław Kaczyński odpowiedział bardzo celnie, zapraszając Tuska na konkretną debatę o służbie zdrowia. Tego najwyraźniej w sztabie premiera się nie spodziewano, bo Tusk jest mocny w personalnych połajankach, ale w merytorycznej dyskusji nie miałby szans.

Dlatego żadnej debaty nie będzie – ani o zdrowiu, ani o niczym innym. Zresztą może i lepiej. Przynajmniej oszczędzone nam zostanie kolejne żenujące widowisko obrażające inteligencję Polaków. Tak jakby mało jeszcze było „mamy Madzi”, Trynkiewicza i tylu innych tematów zastępczych, jakimi największe media raczą nas od lat, podczas gdy Polska stopniowo osuwa się na dno, i to pod każdym względem: gospodarczym, społecznym, kulturowym, moralnym…

Paweł Siergiejczyk

 


ⓘ Informacja o publikacji
Felieton Pawła Siergiejczyka pt. „Biurowiec i dworek” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 9 (956) z dnia 25 lutego 2014 roku, s. 3. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Paweł Siergiejczyk / „Nasza Polska”. Ilustracja: grafika poglądowa, redakcja naszapolska.pl.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Poseł KO Robert Wardzała zatrzymany na rowerze za jazdę pod wpływem? Zasłonił się immunitetem i nie dał się przebadać.

Policja rozbiła blokadę pod TK, by wpuścić Berka. Adam Borowski stracił przytomność

Berek ślubował „wobec prezydenta”, ale bez Nawrockiego. Rząd powołuje się na Komisję Wenecką

Giertych straszy Kaczyńskiego w sprawie Zondacrypto. Sam broni prezesa upadłej giełdy

Rząd ma plan ewakuacji na wypadek wojny. Jakubiak ujawnia plany garnizonu warszawskiego

„Tego o Pegasusie jeszcze nie słyszeliście”. Klęska w Krakowie, afera Kołodziejczaka, a Tusk nagrywa film o sprawie znanej od lat

Glapiński i Trybunał Stanu. Spór o głosowanie w sprawie prezesa NBP

Michał Kołodziejczak już wcześniej był agresywny? Zajączkowska-Hernik: „Zaczął się na mnie drzeć”

Inne kategorie

Czytaj także