Polscy politycy poniżej 60. roku życia mieliby przejść obowiązkowe, blisko dwumiesięczne szkolenie wojskowe. Projekt ustawy w tej sprawie przedstawił w Sejmie 5 października klub Rozwój Plus. Mateusz Morawiecki oraz jego współpracownicy przekonują, że skoro politycy mówią o zagrożeniu wojną i obronie kraju, to sami powinni dać przykład. Projekt przewiduje także możliwość dobrowolnej służby parlamentarzystów w szeregach Wojsk Obrony Terytorialnej.
Na czym polega projekt Rozwoju Plus?
Projekt złożony przez Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka i Olgę Semeniuk-Patkowską składa się z dwóch części. Pierwsza zakłada obowiązkowe szkolenie wojskowe dla posłów i senatorów obu płci, a także dla polskich europosłów, którzy nie ukończyli 60 lat. Szkolenie trwałoby do 58 dni, z podziałem na 30 dni zajęć teoretycznych w Akademii Sztuki Wojennej, a pozostałe 28 dni na poligonie. Część poświęcona działaniom na poligonie miałaby się odbywać w jednym ciągu, natomiast teorię można by rozłożyć na kilka etapów.
Jak tłumaczył Dworczyk w rozmowie z Defence24, zajęcia miałyby odbywać się w dniach, w których Sejm nie obraduje, czyli najczęściej w weekendy. Natomiast parlamentarzysta, który ze względów zdrowotnych lub innych uzasadnionych powodów nie może przejść szkolenia, mógłby odbyć służbę zastępczą, na przykład w sektorze medycznym. W takim wypadku wniosek w tej sprawie należałoby złożyć do marszałka Sejmu albo Senatu.
Druga część projektu mówi o dobrowolnej służbie. Parlamentarzyści mogliby służyć w Wojskach Obrony Terytorialnej, na wzór amerykańskiej Gwardii Narodowej. Autorzy projektu przekonują, że taka służba nie koliduje z konstytucyjnym zakazem łączenia mandatu ze służbą wojskową, ponieważ w praktyce nie jest klasyczną czynną służbą wojskową.
Co mówią autorzy projektu?
Mateusz Morawiecki podkreślał, że posłowie nie powinni być zwolnieni spod obowiązków, które dotyczą obywateli.
Nie może być tak, że parlamentarzyści są z czegokolwiek wyłączeni. Parlamentarzystą nie jest się do końca życia.
Mateusz Morawiecki
Były premier przypomniał, że jego formacja jako pierwsza mówiła o przeszkoleniu wszystkich obywateli. Olga Semeniuk-Patkowska zwracała z kolei uwagę na udział kobiet w szkoleniu.
Najnowszy projekt nawiązuje do wrześniowego raportu Rozwoju Plus o tytule „Armia na wojnę, nie na defiladę”. Ugrupowanie proponowało w nim m.in. szkolenie obronne dla kobiet i mężczyzn po ukończeniu szkoły średniej. Obecny projekt dotyczy jednak wyłącznie parlamentarzystów.
Których polityków nie dotyczy ten projekt?
Projekt nie wprowadza poboru powszechnego i nie dotyczy zwykłych obywateli. Nie obejmuje także parlamentarzystów, którzy ukończyli 60 lat. Nie zmusza nikogo do służby w WOT, a jedynie ją umożliwia. Na razie to propozycja klubu, a nie uchwalona ustawa. Numeru druku sejmowego w dostępnych relacjach jeszcze nie podano.
Propozycja pojawia się w czasie, gdy deklarowana gotowość Polaków do obrony kraju jest niska. Z przeprowadzonego kilka miesięcy temu sondażu IBRiS dla Radia ZET wynika, że do obrony kraju zgłosiłby się tylko co czwarty Polak. Rozwój Plus, czyli klub utworzony przez Morawieckiego po rozłamie w PiS, chce pokazać, że przykład powinien iść z góry.





