Netanjahu w ONZ. Delegaci wyszli, premier nazwał ich tchórzami

5 min. czytania

Maciej Chrościelewski

25 września 2026 r.

premier Izraela Netanjahu na tle sali z uczestnikami 81 sesji ONZ

5 min. czytania

Maciej Chrościelewski

25 września 2026 r.

Chaos w trakcie przemówienia premiera Izraela. Gdy Benjamin Netanjahu wszedł na mównicę 81. Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, rozległy się buczenie, tupanie i gwizdy, a część delegatów demonstracyjnie opuściła salę. Netanjahu nazwał ich ” moralnymi tchórzami”.

W świetle takiego zachowania premier Izraela sam przeszedł do ataku – najpierw wykpił opuszczających salę obrad delegatów, a w swoim przemówieniu  skrytykował oponentów polityki prowadzonej przez jego kraj względem Strefy Gazy. Oberwało się m.in. burmistrzowi Nowego Jorku. Netanjahu pochwalił za to Donalda Trumpa.

Chaos na sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ

Wystąpienie izraelskiego premiera na forum Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych przerodziło się w incydent dyplomatyczny. Część delegacji demonstracyjnie opuściła salę obrad, zanim Netanjahu zdążył rozpocząć przemówienie. Reakcja na pojawienie się izraelskiego przywódcy była natychmiastowa i głośna.

Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Khalilur Rahman, były minister spraw zagranicznych Bangladeszu wybrany na to stanowisko w czerwcu 2026 roku, musiał kilkakrotnie interweniować, wzywając wszystkich obecnych do zachowania porządku. Oprócz protestów pojawiły się także okrzyki poparcia dla premiera Izraela, co dodatkowo podgrzewało atmosferę w sali.

„Jesteście moralnymi tchórzami”

Premier Izraela nie pozostał obojętny na demonstracyjne opuszczenie sali przez część delegacji. Netanjahu rzucił do wychodzących, że są „moralnymi tchórzami”. Następnie dodał: „Jeśli są jeszcze jacyś tchórze moralni, którzy nie opuścili sali obrad, proszę, zróbcie to teraz”.

W dalszej części wystąpienia premier argumentował, że działania Izraela służą nie tylko bezpieczeństwu jego kraju. „Broniąc siebie, Izrael broni również wielu krajów, których delegaci właśnie opuścili tę salę” – stwierdził Netanjahu. Dodał, że liderzy polityczni wielu z tych państw prywatnie dziękują Izraelowi „za zniszczenie irańskiej broni jądrowej”.

Bezlitosna krytyka oponentów i podziękowania dla Trumpa

Poza ripostą wobec delegatów, przemówienie premiera Izraela dotyczyło kilku wątków. Netanjahu nazwał oskarżenia o ludobójstwo w Strefie Gazy „największym kłamstwem stulecia” i bronił decyzji o ataku na Iran, określając ją jako „jedną z najłatwiejszych, jakie kiedykolwiek podjął”. W trakcie wystąpienia posłużył się pagerem jako rekwizytem, nawiązując do przeprowadzonego przez Izrael w Libanie ataku na urządzenia należące do Hezbollahu we wrześniu 2024 roku. Przypomniał też atak Hamasu z 7 października 2023 roku, porównując jego skalę do „40 tysięcy niewinnych Amerykanów zabitych w niecałą dobę”.

Premier skrytykował również m.in. burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego. Ten nazwał wcześniej izraelskiego premiera „zbrodniarzem wojennym”.

Wstydź się za zamianę ofiary i agresora. Wstydź się za splunięcie w twarz prawdzie, panie Mamdani. Odkąd został pan wybrany na burmistrza tego miasta, wielu Żydów nie czuje się już bezpiecznie w Nowym Jorku. Mówią mi, że to nie jest miasto, jakie pamiętamy

Benjamin Netanjahu, premier Izraela, 81. Sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ (24 września 2026)

Premier Izraela skrytykował też prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana oraz Katar, którym to zarzuca szerzenie antysemityzmu oraz fałszywych informacji o Izraelu. Żydowski premier skrytykował też tych, którzy nie popierają linii jego państwa w konflikcie w Strefie Gazy.

Jednocześnie Netanjahu podziękował prezydentowi USA za wsparcie, jakiego udziela Izraelowi w – jak sam ujął – „walce z barbarzyńcami”.

Problemy na własnym podwórku

Pozycja Netanjahu słabnie nie tylko na arenie międzynarodowej. W samym Izraelu narasta fala oskarżeń wobec premiera związanych z atakiem Hamasu z 7 października 2023 roku. Izraelscy dziennikarze śledczy Szlomi Eldar i Ruth Yuval – w książce „Kidnapped: 843 Days of Abandonment”, której fragmenty przed premierą opublikował dziennik „Haaretz” – twierdzą, że Netanjahu na około 10 dni przed atakiem został o nim bezpośrednio ostrzeżony podczas 45-minutowej rozmowy telefonicznej z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich Muhammadem ibn Zajidem Al Nahajjanem, który miał go poinformować, że przywódca Hamasu w Gazie Jahja Sinwar planuje poważną operację przeciwko Izraelowi. Według dziennikarzy podobne ostrzeżenie miało trafić do biura premiera od szefa egipskiego wywiadu, generała Abbasa Kamela.

Biuro Netanjahu stanowczo zaprzecza tym doniesieniom. Premier nazwał publikację „sfabrykowaną” i „fałszywą” oraz zapowiedział, że jego prawnicy pozwą zarówno „Haaretz”, jak i autorów książki o zniesławienie.

Mimo to liderzy izraelskiej opozycji, w tym Jair Lapid, oskarżają Netanjahu o zaniechanie, które mogło kosztować życie setek obywateli, i zapowiadają powołanie po zmianie władzy specjalnej komisji śledczej oraz postawienie premiera przed sądem.

Aresztowania przeciwników polityki Izraela

Incydent na sali obrad ONZ nie był jedynym przejawem sprzeciwu wobec polityki Izraela. Przed wystąpieniem Netanjahu policja zatrzymała kilkadziesiąt osób protestujących w pobliżu siedziby ONZ, gdy blokowały one ruch na First Avenue. Wśród zatrzymanych znalazła się laureatka Oscara Susan Sarandon, a także aktorka Hannah Einbinder i kilkoro lokalnych polityków. Protest zorganizowała organizacja Jewish Voice for Peace, a jego uczestnicy domagali się zakończenia wojny w Strefie Gazy.

Demonstracje przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku towarzyszą od lat wystąpieniom kontrowersyjnych przywódców. Obecność Netanjahu na forum Zgromadzenia Ogólnego w tym roku zbiegła się z narastającą krytyką działań Izraela w konflikcie z Hamasem.

Czarne chmury nad najdłużej urzędującym premierem?

Incydent na forum ONZ oraz narastające oskarżenia w samym Izraelu stawiają pod znakiem zapytania polityczną przyszłość Benjamina Netanjahu. Premier, który jest najdłużej urzędującym szefem rządu w historii Izraela, zmaga się z kryzysem zaufania zarówno na arenie międzynarodowej, jak i wewnętrznej.

Opozycja zapowiada konsekwencje prawne, jeśli dojdzie do zmiany władzy. Utworzenie specjalnej komisji śledczej i postawienie Netanjahu przed sądem miałoby być pierwszym krokiem nowego rządu. Czy premier zdoła przetrwać polityczny sztorm, zależy od rozwoju sytuacji w najbliższych miesiącach oraz od tego, czy pojawią się kolejne dowody potwierdzające zarzuty o zaniechaniu przed atakiem Hamasu – a także od wyniku zapowiedzianego przez niego procesu przeciwko „Haaretz”.

Czy Benjamin Netanjahu pochodzi z Polski?

Tak, benjamin Netanjahu ma polskie korzenie. Jego ojciec, Benzion Netanjahu, urodził się w Warszawie w 1910 roku jako Benzion Mileikowski. Rodzina wyemigrowała do Palestyny w 1920 roku, gdzie Benzion zmienił nazwisko na Netanjahu.

Sam Benjamin Netanjahu urodził się w 1949 roku w Tel Awiwie, ale część dzieciństwa spędził w Stanach Zjednoczonych, gdzie jego ojciec pracował jako historyk i wykładowca. Polskie pochodzenie rodziny Netanjahu jest elementem biografii premiera, który wielokrotnie podkreślał związki z europejskim dziedzictwem żydowskim.

Źródła: Organizacja Narodów Zjednoczonych, „Haaretz”, CNN, X, Polsat News, Al Jazeera, Times of Israel, TVN24, PCh24.pl, X. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Były szef ukraińskiego MSZ wzywa rodaków do ukrainizacji Europy

AfD chce zamknąć Ukrainie drogę do UE. „Korupcyjna studnia bez dna”

Prezydent Finlandii do Putina: Nie wygracie tej wojny

UE stawia Ukrainie warunki. Zełenski usłyszał, co musi zrobić, by dostać kolejne miliardy

Od imperialnej Rosji, po zagrożenia ze strony AI. Mocne przemówienie Nawrockiego w ONZ

Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od blisko dekady

Zełenski spotkał się z Trumpem. Ukraina chce jak najszybciej zakończyć wojnę

AfD notuje historyczny wynik w Saksonii-Anhalt. Weidel: „Wasza kadencja się skończyła”

Inne kategorie

Czytaj także