Płacili za leczenie, którego nie było. NFZ dał się oszukać w Garwolinie na ponad 700 000 zł

3 min. czytania

Filip Dzięciołowski

20 września 2026 r.

Szpital garwolin

3 min. czytania

Filip Dzięciołowski

20 września 2026 r.

Siedem osób związanych ze szpitalem w Garwolinie – w tym członkowie zarządu i lekarze – usłyszało zarzuty ws. wypłacania wynagrodzeń za świadczenia bez pokrycia i wprowadzania NFZ w błąd. Według policji szkoda przekroczyła 730 tys. zł.

Kogo dotyczą zarzuty ws. szpitala w Garwolinie?

Informację przekazała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska. Wśród osób, które usłyszały zarzuty, są m.in. prezesi i członek zarządu spółki, lekarze, specjalista fizjoterapii oraz pracownik odpowiedzialny za rozliczanie czasu pracy personelu medycznego. Czterem osobom postawiono zarzuty dotyczące oszustwa i niegospodarności. Pozostałe trzy osoby usłyszały zarzut niegospodarności w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Policja nie sprecyzowała, jakie funkcje pełnią osoby z tej drugiej grupy. Śledczy nie ujawnili nazwisk podejrzanych. Wiadomo natomiast, że postępowanie obejmuje okres od lutego 2018 r. do lutego 2025 r., więc dotyczyć może także byłych członków zarządu.

Warto podkreślić: chodzi o Szpital Mazowiecki w Garwolinie Sp. z o.o. (Al. Legionów 11), czyli placówkę w całości należącą do samorządu województwa mazowieckiego. To całkowicie inna instytucja niż powiatowy SP ZOZ przy ul. Lubelskiej, wokół którego toczy się osobny, wcześniejszy spór kadrowy. Obu spraw nie należy ze sobą łączyć.

Na czym miały polegać nadużycia w szpitalu?

Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Siedlcach, z zebranych dowodów wynika, że podejrzani mieli działać wspólnie i w porozumieniu – wypłacać wynagrodzenia za świadczenia medyczne, które faktycznie nie zostały wykonane, a jednocześnie wprowadzać NFZ w błąd, że pieniądze poszły na realną pracę.

Według policji szkoda przekroczyła 730 tys. zł, z czego ponad 620 tys. zł miało trafić na wynagrodzenia wypłacone trzem lekarzom za niezrealizowane świadczenia. Natomiast kwota ponad 110 tys. zł wynika z braku należytego nadzoru nad wydatkami i dokumentacją rozliczeń w 2024 roku. Dokładny okres, który obejmuje to śledztwo, to luty 2018 – luty 2025. Nieprawidłowości miały również skutkować nałożeniem na szpital kary umownej przez NFZ. Podejrzanym grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Jak wyglądały zatrzymania i przeszukania?

Do zatrzymań doszło 15 września 2026 r. Policja przeprowadziła osiem przeszukań – w Warszawie, Siedlcach, Garwolinie i Milanówku. Zabezpieczono telefony, korespondencję mailową oraz dokumentację współpracy ze szpitalem. Wobec podejrzanych zastosowano dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe na łączną kwotę 280 tys. zł. Nikt z podejrzanych nie został aresztowany. Sprawa jest rozwojowa i nie można wykluczyć, że pojawią się w niej kolejne zatrzymania, jak zaznaczyła podinsp. Kucharska.

Śledztwo prowadzi Wydział do Walki z Przestępczością Ekonomiczną KWP w Radomiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. Na razie mowa wyłącznie o zarzutach – nikt nie został skazany, sprawa jest w toku.

Źródła: komunikat Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, @PolicjaMazowsze, @Prok_Okreg_SIE, PAP, TVN24, Polsat News, Interia. Opracowanie: Nasza Polska.
Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Lekarz Arsalan Azzaddin zatwierdzał własne dyżury. Wykazano mu 7530 godzin pracy i ponad 2 mln zł

Herbapol wycofuje znaną herbatę z pokrzywy. Toksyny groźne dla wątroby

Dieta planetarna weszła do szkolnych stołówek. Mięso ograniczone, obowiązkowy obiad ze strączków

Nie żyje lek. Tomasz Pawlikowski. Ceniony urolog z Rybnika miał 57 lat

Nie żyje Piotr Momot. Chirurg szczękowo-twarzowy miał 38 lat

NFZ przesuwa 6-7 mld zł płatności na 2027 rok. Brakuje 14 mld zł.

Francja: wspomagane samobójstwo legalne. Szpitale katolickie mówią nie

Elektroniczna karta DiLO działa. Papierowa zniknie 1 stycznia 2027

Inne kategorie

Czytaj także