Arsalan Azzaddin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Powiatowego w Bielsku Podlaskim, przepracował w 2025 r. 7530 godzin i zarobił ponad 2 mln zł brutto. Jak się okazało, grafiki dyżurów, które go do tego uprawniały, zatwierdzał osobiście. Sprawą zainteresowały się już Narodowy Fundusz Zdrowia i prokuratura.
Dlaczego Azzaddin sam zatwierdzał sobie dyżury?
Arsalan Azzaddin to lekarz, który od 20 lat pracuje w bielskim szpitalu. Teraz się okazało, że chodzi o osobę, która zdecydowanie może o sobie powiedzieć, że „jest mistrzem multitaskingu”.
W 2025 r. łączył w swojej pracy sześć funkcji: był zastępcą dyrektora ds. lecznictwa, koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR), lekarzem dyżurującym na SOR-ze, lekarzem kierującym oddziałem chorób wewnętrznych, a także koordynatorem poradni nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej oraz kierownikiem medycznym pracowni tomografii komputerowej.
Za swoją pracę w 2025 r. otrzymał łącznie 2 029 645,43 zł brutto wynagrodzenia. Największą część tej kwoty, ponad 1,1 mln zł, stanowiły dyżury na SOR-ze. Jako zastępca dyrektora doliczył do tego jeszcze ponad 168 tys. zł.
Dane te potwierdził osobiście dyrektor placówki Piotr Selwesiuk w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, złożony przez związkowca Eugeniusza Muszyca.
Grafiki dyżurów na SOR-ze pokazują, że intensywna praca nie skończyła się wraz z minionym rokiem. W kwietniu 2026 r. Azzaddin miał zaplanowanych 26 dyżurów, w tym wszystkie weekendy.
W maju również nie zamierzał zdejmować nogi z gazu i odbył 26 dyżurów, w czerwcu 25, a w lipcu 24, oczywiście bez pominięcia żadnego weekendu.
Można by pomyśleć, że ktoś, kto odpowiada we wspomnianej placówce za grafik, nie dawał mu zbytnio przestrzeni na oddech. Z tym, że jako zastępca dyrektora ds. medycznych zatwierdzał je sam Azzaddin.
Dyrekcja szpitala tłumaczy taki rozkład obowiązków brakami kadrowymi – podobnym problemem, z jakim mierzy się w tym roku wiele innych placówek finansowanych przez NFZ.
Fundusz w sierpniu poinformował, że przesuwa na 2027 rok część tegorocznych płatności, powołując się na przekroczenie wartości kontraktów.
Czy da się przepracować 7530 godzin w ciągu roku?
Rok kalendarzowy liczy 8760 godzin, więc 7530 przepracowanych godzin oznaczałoby średnio ponad 20 godzin na dobę bez jednego wolnego dnia.
Sam Azzaddin przyznaje jednak, że ta liczba jest myląca, ponieważ część pełnionych przez niego funkcji rozliczano jednocześnie.
W trakcie jednego dyżuru mógł być liczony równocześnie jako lekarz i jako zastępca dyrektora, więc te same godziny sumowały się podwójnie.
Po odjęciu około 2 tys. godzin przypadających na obowiązki dyrektorskie zostaje około 5,5 tys. godzin pracy lekarskiej rocznie.
To jednak wciąż znacznie powyżej średniej. Polscy lekarze pracują statystycznie 3,5-4 tys. godzin rocznie. Nie jest to więc fizycznie niemożliwe, jak sugerowałaby sama liczba 7530.
Jak Azzaddin tłumaczy swoje zarobki i godziny?
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Azzaddin przyznał, że w najbardziej obciążonych miesiącach jego czas pracy sięgał nawet 600 godzin.
Tłumaczy to brakiem lekarzy w placówce. Jak twierdził, gdyby nie przejął tych obowiązków, trzeba by zamknąć SOR albo oddział wewnętrzny.
Podkreślam, nie chciałem tyle pracować. Można to różnie nazywać – poświęceniem, poczuciem obowiązku. Jako lekarz i jako dyrektor czułem się zobowiązany, by te oddziały utrzymać.
Arsalan Azzaddin, zastępca dyrektora ds. medycznych Szpitala Powiatowego w Bielsku Podlaskim
Co sprawdzają NFZ i prokuratura?
Informacje o czasie pracy Azzaddina ujawnił Eugeniusz Muszyc, przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego Forum Związków Zawodowych Województwa Podlaskiego.
Wystąpił z wnioskiem o informację publiczną i zawiadomił o sprawie podlaski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) oraz Prokuraturę Okręgową w Białymstoku.
NFZ na początku sierpnia 2026 r. przekazał, że weryfikacja harmonogramów czasu pracy zgłoszonych do umów wciąż trwa.
Starostwo powiatowe, które nadzoruje szpital, potwierdziło, że koordynowanie SOR-u odbywa się w ramach czasu pracy na oddziale, więc w tym zakresie nie dochodzi do nakładania się obowiązków.
Nie odniesiono się jednak do pozostałych funkcji pełnionych przez Azzaddina.
W lipcu 2026 r. radna powiatu Agata Michałowska złożyła do starosty interpelację w sprawie pracy lekarzy na kilku stanowiskach jednocześnie.
Dlaczego Azzaddin pozywa związkowca?
Sam Azzaddin zaprzecza, że doszło do nieprawidłowości. Złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko Muszycowi w sprawie pomówień i przygotowuje pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych.
Azzaddin zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Bielsku Podlaskim w związku z wypowiedziami Eugeniusza Muszyca, które uznał za pomówienie. Zapowiedział również pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych.
Kto teraz kieruje szpitalem w Bielsku Podlaskim?
Selwesiuk zrezygnował z funkcji dyrektora szpitala z końcem czerwca 2026 r.
Do czasu wyłonienia następcy obowiązki dyrektora pełnił Azzaddin.
Od 1 września 2026 r. placówką kieruje Sebastian Wysocki, wcześniej dyrektor szpitala w Mońkach.
Podobne napięcia między brakami kadrowymi a rachunkami za nadgodziny dotyczą też innych szpitali finansowanych przez NFZ.
W sierpniu szpital w Szczecinie musiał rozłożyć wypłaty pracownikom na raty z powodu opóźnień w przekazywaniu pieniędzy z Funduszu.




