Artykuł to bilans pięciu lat rządów Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej, przedstawiony w formie raportu o stanie państwa i społeczeństwa. Autorzy zestawiają dane i fakty w trzynastu obszarach – od demografii, bezrobocia i emigracji, przez zadłużenie, prywatyzację i emerytury, po służbę zdrowia, edukację, transport i wojsko – wskazując w każdym z nich słabe punkty ekipy rządzącej.
Rozpoczął się nowy rok – szósty rok rządów Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. Poprzednie pięć należy już do historii, ale ich skutki będziemy odczuwać jeszcze długo. Dlatego na początku roku prezentujemy raport o stanie państwa i społeczeństwa po tak długim okresie rządów tej ekipy. Pokazujemy w nim fakty, o których wyborcy nie powinni zapomnieć – także w 2013 roku, w którym najpewniej nie będą mieli okazji pójść do urn. Ujęliśmy je w trzynastu działach, z których każdy stanowi „piętę achillesową” obecnego rządu.
1. Demografia
Od początku lat 90. niska liczba urodzeń nie gwarantuje już prostej zastępowalności pokoleń, co oznacza, że w przyszłości będzie nas coraz mniej. Najmniej dzieci w okresie powojennym urodziło się w 2003 r. (351 tys.); przez kolejne lata liczba ta rosła aż do 2009 r. (417 tys.), lecz za rządów PO znów mamy wyraźny regres: w 2010 r. urodziło się 413 tys. dzieci, a w 2011 r. już tylko 391 tys. W ostatnich latach wyraźnie rośnie też odsetek dzieci przychodzących na świat w związkach pozamałżeńskich – wynosi już 18-21 proc., podczas gdy w latach 90. było to zaledwie 6-7 proc. Od początku rządów Tuska spada również liczba zawieranych małżeństw (w 2011 r. – 207 tys., o 21 tys. mniej niż rok wcześniej), a rośnie liczba rozwodów (w 2011 r. rozwiodło się 65 tys. par, o ponad 3 tys. więcej niż rok wcześniej).
2. Bezrobocie
W pierwszym roku rządów PO stopa bezrobocia wynosiła niespełna 10 proc. – bywały miesiące, że nie przekraczała 9 proc. – ale od tamtej pory nieustannie rośnie. Dane GUS z listopada 2012 r. mówią o 12,9 proc., podczas gdy miesiąc wcześniej było to 12,5 proc. Oznacza to 2 mln 58 tys. bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy, o 63 tys. więcej niż przed miesiącem. W tym samym czasie liczba wolnych miejsc pracy nie przekraczała 50 tys., a ogromnej większości bezrobotnych (84 proc.) nie przysługuje prawo do zasiłku.
3. Emigracja
W 2011 r. poza granicami Polski przebywało na stałe ponad 2 miliony naszych obywateli, w zdecydowanej większości w krajach UE. Najwięcej Polaków pracuje w Wielkiej Brytanii (ponad 600 tys.), Niemczech (prawie 500 tys.) i Irlandii (ponad 100 tys.). Skala emigracji zarobkowej nie zmienia się od 5 lat, a zatem w miejsce tych, którzy decydują się wrócić, wyjeżdża co najmniej tyle samo osób.
4. Ubóstwo
Z raportów GUS przedstawionych pod koniec listopada 2012 r. wynika, że ubóstwem dotknięte jest w Polsce blisko 28 proc. gospodarstw domowych. Częściej dotyczy to mieszkańców wsi i osób gorzej wykształconych. O ile w latach 2006-2008 poziom ubóstwa spadał, o tyle pod rządami PO nastąpiła stabilizacja, a w 2011 r. odnotowano wzrost zagrożenia skrajnym ubóstwem: odsetek gospodarstw domowych poniżej minimum egzystencji wyniósł 6,7 proc., czyli o 1 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Najbardziej zagrożone są rodziny wielodzietne – wśród małżeństw z co najmniej czwórką dzieci na utrzymaniu w ubóstwie żyje blisko 44 proc. Przez cały okres rządów Tuska poziom dochodów uprawniający do pomocy socjalnej nie był waloryzowany, bo nie zgadzał się na to minister finansów Jacek Rostowski. W rezultacie wydatki na pomoc dla najuboższych spadły od 2005 r. o jedną piątą.
5. Zadłużenie
Rząd Tuska jest niekwestionowanym rekordzistą w powiększaniu długu publicznego w całym okresie III RP. Według danych resortu finansów, zadłużenie skarbu państwa na koniec października 2012 r. przekroczyło 795 mld zł, z czego 31 proc. stanowił dług zagraniczny. Warto przypomnieć, że w 2007 r. dług ten wynosił ok. 500 mld zł (24 proc. – zagraniczny). Zadłużenie sektora finansów publicznych, czyli rządu i samorządów, na koniec III kwartału 2012 r. sięgnęło prawie 884 mld zł, podczas gdy w momencie przejmowania władzy przez PO wynosiło ok. 523 mld zł. Wyliczenia organizacji pozarządowych są jeszcze bardziej dramatyczne: wskazują, że barierę 1 biliona zł już przekroczono, a państwowy dług w przeliczeniu na obywatela przekracza 27 tys. zł.
6. Prywatyzacja
Żaden rząd nie sprzedawał majątku narodowego na taką skalę jak obecny. W ciągu pierwszej kadencji Tuska przychody z prywatyzacji sięgnęły 43 mld zł. Za rządów ministra Aleksandra Grada rozpoczęto wyprzedaż spółek energetycznych (Tauron, ENEA, PGE) i kopalń (lubelska „Bogdanka”, Jastrzębska Spółka Węglowa). Pod młotek poszły większościowe pakiety akcji Giełdy Papierów Wartościowych, PZU, Mennicy Polskiej czy Ruchu SA. Konsekwentnie wyprzedaje się akcje KGHM i prywatyzuje uzdrowiska. Łącznie minister Grad sprzedał udziały ponad 600 spółek, a jego następca Mikołaj Budzanowski zamierza w latach 2012-2013 sprzedać kolejnych 300 firm. Nowym pretekstem do przyspieszenia prywatyzacji stał się program „Inwestycje Polskie”, do którego mają zostać wniesione pakiety akcji największych spółek: ponad 11 proc. PGE, ponad 8 proc. PKO BP, ponad 10 proc. PZU i prawie 38 proc. Ciech.
7. Emerytury
W 2008 r. koalicja rządowa odrzuciła weto prezydenta Lecha Kaczyńskiego do ustawy radykalnie ograniczającej – z 1 mln do 250 tys. – liczbę osób mogących korzystać z wcześniejszych emerytur ze względu na pracę w szkodliwych warunkach. W 2011 r. rząd przeforsował zmniejszenie składki przekazywanej z ZUS do OFE (z 7,3 do 2,3 proc.), nie zdecydował się jednak na zniesienie przymusowego członkostwa w OFE. Równocześnie w 2010 r. postanowił przesunąć 7,5 mld zł, a w 2011 r. – 4 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej do ZUS na bieżące wypłaty emerytur. W maju 2012 r. uchwalono stopniowe wydłużanie wieku emerytalnego do 67 lat i zrównanie go dla kobiet i mężczyzn, a także ograniczenie przywilejów emerytalnych służb mundurowych. W 2012 r. wprowadzono też kwotową waloryzację rent i emerytur w miejsce procentowej.
8. Biurokracja
Według opublikowanego we wrześniu 2012 r. raportu Fundacji Republikańskiej, w latach 2008-2012 liczba urzędników administracji centralnej wzrosła o prawie 20 tys., czyli o blisko 11 proc. Wydatki na administrację zwiększyły się w tym czasie o 10,6 mld zł. Liczba urzędników rządowych sięga obecnie 182 tys., a ich przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 2011 r. wynosiło prawie 4700 zł – ok. 1100 zł więcej niż przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw. Raport nie obejmuje samorządów, które w dużej mierze także kontroluje koalicja rządowa. Tymczasem według danych GUS z maja 2011 r. łączna liczba pracowników administracji rządowej i samorządowej przekroczyła 440 tys., co oznacza, że w samorządach zatrudnionych jest jeszcze więcej urzędników niż w agendach rządowych.
9. Służba zdrowia
Od połowy 2011 r. obowiązuje reforma autorstwa minister Ewy Kopacz, która faktycznie wymusza na samorządach przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego. Jak jednak wynika z raportu NIK z końca 2011 r., przekształcenia te nie zmniejszyły tempa zadłużania się placówek ani nie poprawiły dostępności świadczeń medycznych, zwłaszcza u specjalistów. Jest to efekt kontraktów podpisywanych z Narodowym Funduszem Zdrowia. NFZ zawiera je bowiem zarówno z placówkami publicznymi, jak i prywatnymi – tyle że prywatne zwykle wykonują usługi wyceniane najdrożej, a najsłabiej opłacane pozostawia się placówkom publicznym. Przeforsowana również przez minister Kopacz ustawa refundacyjna, która weszła w życie na początku 2012 r., wywołała ogromny chaos wśród lekarzy i farmaceutów oraz ograniczyła pacjentom dostęp do leków refundowanych. Pod naciskiem protestujących lekarzy Sejm musiał szybko zmienić ustawę, ale kilka miesięcy później prezes NFZ swoim rozporządzeniem przywrócił kary dla lekarzy wypisujących „nieuzasadnione” recepty na leki refundowane.
10. Edukacja
Z powodu kryzysu demograficznego co roku likwiduje się przynajmniej kilkaset szkół. W ciągu ostatnich 6 lat samorządy zamknęły już ponad 4,7 tys. placówek, a w najbliższych latach może zostać zamkniętych drugie tyle. Oszczędza się bowiem na etatach, zamiast zmniejszać liczebność klas, co mogłoby znacząco poprawić warunki nauczania. Rząd Tuska wprowadził też nową podstawę programową, ograniczającą liczbę godzin przeznaczonych na ważne przedmioty, w tym historię. Poprzednia minister Katarzyna Hall wbrew protestom rodziców doprowadziła do obniżenia wieku szkolnego z 7 do 6 lat, ale reforma była do tego stopnia nieprzygotowana, że jej następczyni Krystyna Szumilas musiała przesunąć obligatoryjne wprowadzenie tej zmiany o dwa lata.
11. Budownictwo
Z raportu NIK z marca 2012 r. wynika, że w Polsce brakuje 1,5 mln mieszkań, a ok. 200 tys. lokali wkrótce zostanie wycofanych z użytku z powodu złego stanu technicznego. W rezultacie 6,5 mln Polaków mieszka w warunkach nieodpowiadających przyjętym normom i standardom. Głównymi przyczynami są brak pieniędzy na finansowanie inwestycji mieszkaniowych oraz brak większości planów zagospodarowania przestrzennego. Mimo to rząd Tuska w 2009 r. zlikwidował Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, a w grudniu 2012 r. zakończył program „Rodzina na swoim”. Ten ostatni ma zostać zastąpiony programem „Mieszkanie dla młodych”, znacznie jednak mniej korzystnym, bo wspierającym wyłącznie zakup nowych mieszkań – co w praktyce oznacza wsparcie dla deweloperów, a nie dla przyszłych lokatorów.
12. Transport
Z planowanych na Euro 2012 wielkich inwestycji drogowych niewiele wyszło. W całości ukończono jedynie autostradę A2 z Warszawy do granicy niemieckiej. Pozostałe autostrady – zwłaszcza A4, która miała połączyć Polskę z Ukrainą – oraz większość dróg ekspresowych pozostają niedokończone, do czego przyczyniła się zeszłoroczna fala bankructw przedsiębiorstw budowlanych.
W fatalnej sytuacji finansowej znajdują się polskie koleje. W latach 2008-2011 główne spółki kolejowe (Przewozy Regionalne, PKP Intercity, PKP Cargo i PKP PLK) zanotowały straty sięgające blisko 2,8 mld zł. Obecny prezes PKP Jakub Karnowski zamierza „uzdrowić” tę sytuację, zamykając przynajmniej 3 z 19 tys. km linii kolejowych i radykalnie zmniejszając zatrudnienie.
Sprawdź także: Jaka będzie waloryzacja i podwyżka rent i emerytur w 2027?
Temat kontynuujemy w artykule: Niemcy: budżet 2027 z 203 mld euro długu – co to oznacza dla Polski?
Więcej na ten temat w tekście: Wyższy ryczałt dla przedsiębiorców od 2027 r. Kto zapłaci więcej?
Nie lepiej mają się PLL LOT. Niedawno stanowisko stracił prezes spółki Maciej Piróg, pod którego kierownictwem linie lotnicze przynosiły coraz większe straty: w 2009 r. – 168 mln zł, w 2010 r. – 163 mln zł, w 2011 r. – 145,5 mln zł, a w 2012 r. może to być nawet 220 mln zł. Nie przeszkodziło to władzom LOT i najwyższym dostojnikom państwowym celebrować przybycia pierwszego z ośmiu zamówionych w USA boeingów 787 dreamliner.
13. Wojsko
Reforma polskiej armii przeprowadzona przez ministra obrony Bogdana Klicha polegała głównie na radykalnym zmniejszeniu jej liczebności. Gdy Klich obejmował stanowisko, armia liczyła 150 tys. żołnierzy, w tym około połowy z poboru. Po zniesieniu poboru polskie wojsko ma składać się ze 100 tys. żołnierzy zawodowych i 20 tys. ochotników z korpusu Narodowych Sił Rezerwowych. W armii zawodowej służy dziś prawie 22 tys. oficerów (w tym niemal 120 generałów), prawie 40 tys. podoficerów i zaledwie 36,5 tys. szeregowych. Minister Klich zlikwidował też znaczną część infrastruktury wojskowej – pozostały zaledwie 3 dywizje: w Szczecinie, Elblągu i Żaganiu.
W katastrofalnym stanie znajduje się uzbrojenie naszej armii. W ciągu ostatnich 5 lat nie zrealizowano żadnego poważnego zakupu sprzętu wojskowego, choć Marynarka Wojenna czy lotnictwo od dawna korzystają z przestarzałych technologii. Kompromitacją okazał się kontrakt na dostawę samolotów bezzałogowych, zawarty na początku 2010 r. z izraelską firmą Aeronautics, która od początku nie wywiązywała się z umowy – resort obrony zerwał ją dopiero jesienią 2012 r. Budowana zaś przez 10 lat korweta „Gawron”, kosztująca podatników ok. 450 mln zł, ostatecznie ma zostać przerobiona na patrolowiec „Ślązak”.



