Około 5 tysięcy kurierów Pyszne.pl straci dotychczasowe warunki zatrudnienia. Firma wypowiada im umowy i chce zatrudnić ich ponownie przez pośredników – bez gwarancji płacy minimalnej i nawet bez własnego sprzętu. Najbardziej gorzkie jest jednak to, że tę lawinę uruchomiła sama rządowa reforma. Ekipa, która obiecywała chronić pracowników, doprowadziła do sytuacji, w której tysiące ludzi z dnia na dzień traci stabilność. Teraz rząd wysyła kontrole PIP i ZUS – spóźnione i bezradne wobec skutków własnych decyzji.
Najważniejsze fakty
– Pyszne.pl chce zwolnić około 5 tysięcy kurierów zatrudnionych na umowach-zleceniach
– kurierzy mają zostać przejęci przez pięć wybranych partnerów flotowych, bez gwarancji minimalnego wynagrodzenia i bez firmowego sprzętu
– wypowiedzenia mają ruszyć 3 sierpnia 2026 roku i zakończyć się do końca miesiąca
– lawinę uruchomiła rządowa reforma PIP z 8 lipca 2026 roku, dająca inspektorom prawo zamiany zleceń na etaty
– ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała do Pyszne.pl kontrole PIP i ZUS
Pyszne.pl zwalnia 5 tysięcy kurierów
Skala jest ogromna. Takeaway Express Poland, spółka prowadząca serwis Pyszne.pl, poinformowała, że wypowie umowy około 5 tysiącom kurierów i kurierek zatrudnionych dotąd na umowach-zleceniach. Zwolnienia w Pyszne.pl mają ruszyć 3 sierpnia 2026 roku, a cały proces – obejmujący blisko 5 tys. osób – ma zakończyć się jeszcze przed końcem sierpnia. Dla dostawców, którzy na tej pracy opierali swoje domowe budżety i chcieli uczciwie zarobić, to prawdziwe trzęsienie ziemi. Model oparty na aplikacji i pracy platformowej – podobny do tego, jaki znamy z Glovo czy Ubera – od dawna budzi spory o prawa kurierów i kurierek na polskim rynku pracy.
Problem nie polega jednak na zwykłej redukcji etatów. Kurierzy mają zostać zatrudnieni ponownie – ale przez pięć wybranych partnerów flotowych i na znacznie gorszych warunkach. Znika gwarantowana minimalna stawka godzinowa z premiami, a kurierzy będą opłacani wyłącznie za zrealizowane dostawy. Firmy pośredniczące nie zamierzają też zapewniać podstawowego wyposażenia, czyli plecaków i firmowych ubrań. W praktyce – jak alarmują związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy – dochodzi do absurdu, w którym to pracownik płaci pośrednikowi za możliwość rozliczenia swojej pracy.
To rządowa reforma uruchomiła lawinę
Najbardziej wymowny jest jednak moment, w którym Pyszne.pl ogłosiło swoją decyzję. 8 lipca 2026 roku weszły w życie nowe przepisy dotyczące Państwowej Inspekcji Pracy – firmowany przez rząd element reformy, który dał inspektorom prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Zaledwie kilka dni później, 14 lipca, spółka ogłosiła, że rozwiąże umowy ze wszystkimi kurierami i przeniesie ich do podmiotów zewnętrznych.
To nie przypadek, lecz reakcja łańcuchowa. Zamiast objąć kurierów ochroną, rządowa reforma stała się dla firmy sygnałem, by uciec do modelu podwykonawczego, zanim inspektorzy zdążą cokolwiek przekształcić. Efekt jest dokładnie odwrotny do deklarowanego: przepisy miały poprawić los pracowników platform i wzmocnić prawa kurierów i kurierek, a przyniosły pogorszenie warunków pracy i to, że 5 tysięcy osób ma stracić dotychczasowe warunki oraz wpaść w jeszcze bardziej niepewny układ. To gorzka lekcja o tym, jak dobre intencje w wykonaniu tego rządu potrafią obrócić się przeciwko tym, których miały bronić.

Spóźniona reakcja państwa. PIP i ZUS ruszają z kontrolami
Gdy problem stał się faktem, resort pracy przeszedł do ofensywy medialnej. Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skierowała do Pyszne.pl kontrole Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Chodzi o sprawdzenie podstawy zatrudnienia kurierów i kurierek oraz tego, czy nie powinni oni pracować na umowy o pracę. Główny inspektor pracy Janusz Krasoń zapowiedział, że inspektorzy będą wydawać decyzje przekształcające umowy w etaty, a jeśli okaże się to konieczne – także decyzje wiążące, potwierdzające istnienie stosunku pracy nawet wtedy, gdy umowy zostaną rozwiązane w trakcie kontroli.
W grę wchodzi też utrata gwarancji minimalnego wynagrodzenia dla tysięcy kurierów. Swoje działania rozpoczął również ZUS, który sprawdza, czy kurierzy byli prawidłowo oskładkowani. Jeśli wykryje nieprawidłowości, może domagać się zaległych składek nawet pięć lat wstecz. Problem w tym, że dla kurierów, którzy w sierpniu stracą dotychczasowe warunki, te kontrole to za mało i za późno – państwo reaguje dopiero wtedy, gdy szkoda już się dzieje.
„Państwo – ministerstwo, ZUS, PIP – reaguje i będzie reagować na łamanie praw pracowniczych”.– Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
Dyrektywa, której rząd nie zdążył wdrożyć
Cała sprawa obnaża jeszcze jedno zaniedbanie. Unijna dyrektywa o pracy na platformach, która ma chronić kurierów – również tych zatrudnianych przez pośredników – powinna zostać wdrożona do grudnia 2026 roku. Tymczasem polski projekt ustawy dopiero trafia do wykazu prac rządu i pod jego obrady. Gdyby przepisy działały wcześniej, firmy takie jak Pyszne.pl nie miałyby tak łatwej drogi do ucieczki w model podwykonawczy.
Co znamienne, o zaniedbanie oskarżają rząd nie tylko przeciwnicy, ale i jego własne zaplecze. Adrian Zandberg z Razem zarzucił rządzącym opieszałość we wdrażaniu dyrektywy, przez którą tysiące kurierów mogą stracić ochronę wynagrodzenia. Także związki zawodowe – OPZZ Konfederacja Pracy – zaapelowały do rządu o przyspieszenie prac nad wdrożeniem unijnej dyrektywy o pracy platformowej. Przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy Michał Lewandowski mówił wprost o „patologii rynku”: brak gwarancji minimalnego wynagrodzenia i podstawowych narzędzi pracy to zjawisko nie do pomyślenia w cywilizowanym państwie XXI wieku. Rachunek za tę opieszałość zapłacą jednak nie politycy, lecz zwykli ludzie na rowerach.
FAQ
Ilu kurierów zwalnia Pyszne.pl?
Pyszne.pl planuje wypowiedzieć umowy około 5 tysiącom kurierów i kurierek zatrudnionych na umowach-zleceniach. Mają oni zostać przejęci przez pięć firm partnerskich na gorszych warunkach – bez gwarancji płacy minimalnej i bez firmowego sprzętu.
Kiedy zaczynają się zwolnienia w Pyszne.pl?
Wypowiedzenia umów mają ruszyć 3 sierpnia 2026 roku, a cały proces ma zakończyć się jeszcze przed końcem miesiąca.
Dlaczego PIP i ZUS kontrolują Pyszne.pl?
Kontrole skierowała ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. PIP sprawdza, czy kurierzy nie powinni być zatrudnieni na etatach, a ZUS weryfikuje prawidłowość odprowadzania składek – z możliwością dochodzenia zaległości nawet pięć lat wstecz.
Co ma wspólnego rząd ze zwolnieniami w Pyszne.pl?
Bezpośrednim impulsem do zwolnień była rządowa reforma PIP, która 8 lipca 2026 roku dała inspektorom prawo zamiany umów-zleceń na etaty. Zamiast ochronić kurierów, skłoniła firmę do ucieczki w model podwykonawczy. Dodatkowo rząd nie zdążył na czas wdrożyć unijnej dyrektywy o pracy na platformach.



