Donald Tusk zaapelował do polityków wszystkich opcji, aby nie grali tragedią w Krakowie. Kilka godzin później jego minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński ogłosił na konferencji, że zamachowiec był zafascynowany „ideologiami skrajnie prawicowymi”, chociaż sam przyznał, że to jeszcze „będzie podlegało sprawdzeniu”. Śledztwo dopiero się zaczęło, a rząd już wskazał, z której strony sceny politycznej wyszedł morderca. W międzyczasie pojawiło się wiele sygnałów, że napastnik wspierał ugrupowania skierowane bardziej na lewo.
Tusk: nie grajcie tą tragedią
W sobotę 7 listopada 2026 r. około godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego otworzył ogień do przechodniów. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch policjantów i sam sprawca. Trzy minuty po zgłoszeniu funkcjonariusze oddali pierwsze strzały do napastnika. Ich szybka reakcja z pewnością zapobiegła jeszcze większej masakrze. Wieczorem w domu zamachowca w Ostrowcu znaleziono ciała trzech osób, nieoficjalnie jego rodziców i siostry.
Premier jeszcze w sobotę po południu opublikował wpis na X, w którym odniósł się do tragicznych wydarzeń. Złożył kondolencje rodzinom ofiar, podziękował policjantom i zaapelował do polityków.
Głębokie wyrazy współczucia dla rodzin i bliskich ofiar tragicznego zamachu w Krakowie. Najwyższe słowa uznania dla bohaterskich policjantów, którzy działali z narażeniem życia. I gorący apel do polityków wszystkich opcji: nie grajcie tą tragedią. Wyjaśnimy wszystkie okoliczności tej zbrodni.
Donald Tusk, premier, wpis na X, 7 listopada 2026 r.
Kierwiński: sprawca zafascynowany skrajną prawicą
Apel premiera nie przetrwał nawet jednego wieczoru. Na konferencji prasowej w Krakowie, obok szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, Marcin Kierwiński zaczął mówić o poglądach zamachowca.
Wszystko wskazuje, że zafascynowany był ideologiami skrajnie prawicowymi, choć będzie to podlegało sprawdzeniu.
Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, konferencja w Krakowie, 7 listopada 2026 r.
Szef MSWiA dodał, że sprawca miał „bardzo radykalne poglądy”. Nie ujawnił jednak, na jakiej podstawie służby doszły do takiego wniosku. Weźmy pod uwagę, że na kilka godzin po dokonanym ataku i zatrzymaniu sprawcy trudno mówić o realnych motywach i analizie poglądów sprawcy. Policja przyznawała, że nie wiadomo, co kierowało młodym mężczyzną. Jak widać, dla Kierwińskiego jednak najważniejsze było ogłoszenie wszystkim, że sprawca masakry w Krakowie mógł mieć prawicowe poglądy. Nie to, czy w jego domu działo się dobrze, czy miał problemy na tle emocjonalnym, czy znajdował się w głębokim kryzysie psychicznym, tylko to, że zapewne popierał kogoś z oponentów rządu.
Prawica: Kierwiński żeruje na tragedii
Słowa ministra wywołały oburzenie po prawej stronie sceny politycznej. Najmocniej zareagowała europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
Nagrodę dla najbardziej ohydnej hieny żerującej na dzisiejszej tragedii i zamachu w Krakowie otrzymuje minister Kierwiński. Jesteś obrzydliwy.
Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka Konfederacji, wpis na X, 7 listopada 2026 r.
Pod wpisami polityków prawicy, w tym prezydenta Karola Nawrockiego, po słowach Kierwińskiego w komentarzach pojawiła się fala wulgarnych komentarzy. Ich autorzy obwiniali prawicę za zamach. Właśnie przed takim efektem ostrzegał w swoim apelu premier.
Adwokat Bartosz Lewandowski zwrócił się do ministra bezpośrednio:
Panie @MKierwinski, dlaczego pan kłamał w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej podsycając nastroje polityczne? Konkretnie skąd wziął pan informację, że sprawca pozostawał pod wpływem skrajnej prawicy?
Bartosz Lewandowski, adwokat, wpis na X, 7 listopada 2026 r.
Co krąży w sieci o poglądach sprawcy
Tezę ministra podważają też materiały, które w sobotę wieczorem zaczęły krążyć w mediach społecznościowych. Chodzi o zrzuty ekranu z usuniętych profili przypisywanych Michałowi O. Mają na nich być m.in. zdjęcie z tęczową flagą, wpisy wyśmiewające chrześcijaństwo i Jana Pawła II oraz sympatie dla Antify. Gdyby te informacje się potwierdziły, obraz sprawcy byłby zupełnie inny niż ten, który przedstawił Kierwiński.
Trzeba jednak podkreślić, że nikt dotąd nie potwierdził autentyczności tych profili. Ani policja, ani prokuratura nie odniosły się do tej kwestii. Rzecznik rządu Adam Szłapka ostrzegał przed fałszywymi zdjęciami i nagraniami, które mogą krążyć w sieci po zamachu. Dokładnie dlatego właśnie minister spraw wewnętrznych nie powinien ogłaszać poglądów sprawcy, zanim zrobią to śledczy.
Polityka zamiast żałoby
Po takiej tragedii od rządu oczekuje się przede wszystkim faktów: kto, jak i dlaczego. Kierwiński zamiast faktów podał wstępną ocenę, którą sam opatrzył zastrzeżeniem. Tyle że to zastrzeżenie w mediach przepadło w gąszczu licznych dyskusji i komentarzy, a w obiegu zostały słowa o „skrajnej prawicy”. Szef MSWiA powiązał więc swoich politycznych przeciwników ze świeżą tragedią, a następnie przeszedł do kolejnych czynności. Apel premiera „nie grajcie tą tragedią” brzmi więc dość ironicznie w tej sytuacji. Jednym z pierwszych polityków, którzy wpisali krakowski zamach w polityczny spór, okazał się jego własny minister.



