Koniec ery Vučicia. Sojusznik Putina przegrał wybory w Serbii, ale sankcji na Rosję nie będzie

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

26 października 2026 r.

wybory w Serbii

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

26 października 2026 r.

Po 14 latach rządów Serbskiej Partii Postępowej jej lider Aleksandar Vučić stracił władzę. Przedterminowe wybory parlamentarne w Serbii wygrała Lista Studencka, która wyrosła z masowych protestów po katastrofie w Nowym Sadzie. Według wstępnych szacunków udało jej się zdobyć samodzielną większość w parlamencie. Wielu komentatorów widzi w tym cios w rosyjskie wpływy na Bałkanach. Zwycięzcy już jednak zapowiedzieli, że Serbia nie nałoży sankcji na Rosję.

Kto wygrał wybory w Serbii?

Wybory w Serbii odbyły się w niedzielę 25 października. Rywalizacja toczyła się głównie między dwiema listami: „Aleksandar Vučić – Zjednoczona Serbia” oraz „Lista Studencka – Studenci zwyciężają”. Według szacunków, które jeszcze w niedzielny wieczór przedstawił sam Vučić, Lista Studencka zdobędzie 135-140 mandatów w 250-osobowym parlamencie. Do samodzielnej większości potrzeba 126 głosów. Obóz Vučicia może liczyć na ok. 105 mandatów.

Pojedyncze mandaty przypadną partiom mniejszości narodowych, m.in. węgierskiej. Według Vučicia żadne inne ugrupowanie nie weszło do parlamentu. Ostateczne wyniki nie są jeszcze znane, ale już potwierdzono, że frekwencja była rekordowa. Do godz. 18 zagłosowało prawie 65 proc. uprawnionych, co oznacza największy wynik od czasu rozpadu Jugosławii.

Vučić przyznał się do porażki jeszcze w trakcie wieczoru wyborczego.

„Wciąż nie znamy ostatecznych wyników, ale (…) jasne jest, że przegraliśmy te wybory, zwyciężyła Lista Studencka. Żadna inna partia nie weszła do parlamentu”

– Aleksandar Vučić

Czym jest Lista Studencka?

Lista Studencka nie jest klasyczną partią. To komitet obywatelski, który wyrósł z ruchu „Studenci w blokadzie”. Protesty wybuchły po tragedii z 1 listopada 2024 roku, gdy na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie zawaliło się zadaszenie i zginęło 16 osób. Protestujący obarczali winą korupcję i zaniedbania władz. Demonstracje przeciwko patologicznym działaniom władz trwały prawie dwa lata i ostatecznie doprowadziły do przedterminowych wyborów.

Na liście nie znaleźli się jednak sami studenci. Startowało z niej 250 osób reprezentujących różne grupy zawodowe, m.in. lekarzy, nauczycieli akademickich i ekspertów, w większości bez żadnego politycznego doświadczenia. Listę otwierał Ilija Srdanović z Nowego Sadu. Część opozycyjnych partii zrezygnowała jednak z własnego startu i poparła studentów.

Jakie poglądy ma Lista Studencka?

Głównym hasłem kampanii była walka z korupcją i, jak mówią sami zwycięzcy, z „mafią”, która przejęła państwo. Program, nazwany „Planem Studenckim”, skupia się przede wszystkim na wzmocnieniu instytucji, niezależności sądów i mediów oraz rozliczeniu katastrofy w Nowym Sadzie.

„Mafia przejęła nasze państwo, wypędziła za granicę setki tysięcy młodych ludzi i wydrenowała nasze publiczne pieniądze”

– Ilija Srdanović, lider Listy Studenckiej

Lista celowo unikała tematów, które dzielą Serbów, takich jak Kosowo czy tempo integracji z Unią Europejską. Skupiała się przede wszystkim na sprawach wewnętrznych, czyli walce z korupcją, edukacji i służbie zdrowia. Swoje gratulacje zwycięskiemu ugrupowaniu przekazała już przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Zapowiedziała, że UE jest gotowa wspierać reformy praworządności, wolności mediów i walki z korupcją.

https://x.com/vonderleyen/status/2114483453404045768

Sankcji na Rosję nie będzie

W jednej sprawie studenci zajęli jednak jasne stanowisko. 30 września na oficjalnym profilu ruchu na X opublikowano fragment programu dotyczący polityki zagranicznej.

„Republika Serbii zachowa zasadnicze stanowisko o niewprowadzaniu środków restrykcyjnych wobec Federacji Rosyjskiej”

– program Listy Studenckiej

Studenci twierdzą, że sankcje są jedynie wyrazem politycznego stanowiska, a nie skutecznym narzędziem rozwiązywania konfliktów. Wskazano też na historyczne doświadczenia samej Serbii, która w latach 90. odczuła skutki międzynarodowych sankcji.

Po wyborach to stanowisko potwierdził Jovo Bakić, socjolog i przedstawiciel Listy Studenckiej. W rozmowie z rosyjską telewizją RT Balkan zapewnił, że „nie będzie żadnych zmian” w polityce zagranicznej. Przekonywał też, że sankcje „małej Serbii” niczego by nie zmieniły w przypadku Rosji, „ale symbolicznie byłyby bardzo złe”. Vučić przez lata także odmawiał nałożenia sankcji na Moskwę. Zaznaczmy, że Serbia i Białoruś to jedyne państwa w Europie, które do dziś ich nie wprowadziły. Mimo to w kampanii Vučić straszył wyborców, że studenci takie restrykcje jednak wprowadzą.

Kim jest Aleksandar Vučić?

Aleksandar Vučić i jego Serbska Partia Postępowa rządzili Serbią od 2012 roku. Vučić był premierem, a następnie prezydentem kraju. We wrześniu zrezygnował z urzędu prezydenta, aby walczyć o fotel premiera w wyborach. Obiecywał wyższe emerytury, podwyżki w sektorze publicznym i nowe inwestycje. Zwolennicy przypisują mu modernizację gospodarki, natomiast przeciwnicy zarzucają korupcję i represje.

Przez lata Vučić był uważany za jednego z najbliższych partnerów Kremla w Europie. Paradoksem jest to, że utrzymywał bliskie relacje z Władimirem Putinem i Chinami, a jednocześnie prowadził Serbię w stronę Unii Europejskiej.

Świętowanie na ulicach Belgradu

Po ogłoszeniu wyników na ulice Belgradu, Nowego Sadu i innych miast wyszły dziesiątki tysięcy ludzi. Kierowcy trąbili, a uczestnicy odpalali race, tańczyli i śpiewali. W Belgradzie zwolennicy zwycięzców wtargnęli do ogrodzonego parku, w którym obozowali sympatycy władzy. W następstwie tego doszło do zniszczenia namiotów i zrywania plakatów wyborczych Vučicia.

Źródła: Wirtualna Polska, Al Jazeera. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Europa płonie przez Putina? Chrabota straszy rewolucją, a elity uciekają od odpowiedzialności

Ukraina odzyskuje dostęp do Starlinka. To ważna lekcja dla Polski

Merz: Rosja codziennie chce destabilizować Niemcy. Na zjeździe CSU uderzył też w AfD

Putin szykuje się do przecięcia kabli? Ponad 500 incydentów i kutry, które nie łowią ryb

Czy Putin użyje broni jądrowej? Zełenski: nawet Chiny by się od niego odwróciły

Zełenski wzywa Ukraińców do powrotu. „Potrzebujemy 9,5 miliona ludzi”

Trump gotów sprzedać Ukrainę? Biały Dom naciska na Kijów, a w Europie przybywa sojuszników Moskwy

Lwów czci ludobójców Polaków. 2027 ma być rokiem UPA i Szuchewycza, w Polsce burza

Inne kategorie

Czytaj także