Wojsko Polskie w swoje święto przeszło w sobotę warszawską Wisłostradą, a w defiladzie wzięło udział blisko 2 tys. żołnierzy, ponad 300 pojazdów i ponad 60 statków powietrznych. Prezydent Karol Nawrocki, zwierzchnik Sił Zbrojnych, w czasie swojego przemówienia powiedział, że na sztandarach Wojska Polskiego wypisane jest “Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie “SAFE”. W kolumnie maszerowały też wojska z innych państw: Stanów Zjednoczonych, Kanady, Francji, Szwecji, Litwy, Estonii i Rumunii. Zabrakło w niej żołnierzy z Ukrainy, co Ministerstwo Obrony Narodowej tłumaczy trwającą tam wojną.
Blisko 2 tys. żołnierzy i 300 pojazdów na Wisłostradzie
Defiladę poprzedziły uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza, po których prezydent i szef Ministerstwa Obrony Narodowej przeszli na trybuny przy Wisłostradzie. Sama defilada ruszyła w południe i objęła wszystkie rodzaje Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Pokazano czołgi K2 i Abrams, bojowe wozy piechoty Borsuk, kołowe transportery Rosomak, armatohaubice Krab oraz wyrzutnie systemu Patriot. Nad kolumną przeleciało ponad 60 statków powietrznych, w tym po raz pierwszy w defiladzie myśliwce F-35, a obok nich F-16, FA-50 i śmigłowce Apache. Ich udział zapowiadaliśmy przed obchodami: F-35 Husarz nad Wisłostradą.
W szyku maszerowali też żołnierze armii sojuszniczych. Ministerstwo Obrony Narodowej wymieniało pododdziały ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Szwecji, Litwy, Estonii i Rumunii, a największą grupę zagraniczną wystawiła Francja, z oddziałem Legii Cudzoziemskiej.
Karol Nawrocki: na sztandarach jest Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE
Prezydent skrytykował tegoroczne hasło obchodów, czyli “Polska SAFE – Bezpieczna Polska”. Mówił, że polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników.
Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE
Karol Nawrocki, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Druga część wystąpienia dotyczyła tego, kto decyduje o polskim bezpieczeństwie. Klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie – powiedział prezydent, wskazując, że sojusze mają wzmacniać własne zdolności wojska, a nie je zastępować. Podkreślał, że święto należy do żołnierza, a nie do sprzętu. O inwestycjach w armię mówił krótko: odwagi kupić nie można.
Prezydent zwrócił się także do polityków, a jego apel dotyczył wspólnoty ponad partyjnym sporem.
Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory
Karol Nawrocki, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Dodał, że rakieta spadając nie zapyta, czy ktoś głosuje na jedną, czy na drugą partię.

Kosiniak-Kamysz rozwinął skrót: sojusze, armia, fabryki, Europa
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział prezydentowi jeszcze tego samego dnia. Wyjaśnił, że SAFE w haśle obchodów to skrót od czterech polskich słów: sojusze, armia, fabryki, Europa. Cztery filary, cztery wyrazy, nie na sprzedaż i nie do zastąpienia – mówił szef Ministerstwa Obrony Narodowej.
Minister podał przy tym liczby stojące za tegorocznym budżetem obronnym: 201 mld zł rocznych wydatków i 89 proc. inwestycji trafiających do krajowego przemysłu. Ta druga wartość jest odpowiedzią na najczęstszy zarzut wobec zakupów uzbrojenia – że pieniądze podatnika wychodzą z Polski razem z kontraktami.
Dlaczego na defiladzie nie było żołnierzy z Ukrainy
Ukraińskie ministerstwo obrony podało za publicznym nadawcą Suspilne, że przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy nie dostali zaproszenia na warszawską defiladę. Rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej odpowiedział, że nie ma w tym gestu wobec Kijowa.
Nie jest to żaden afront. Ukraińscy żołnierze nie są zapraszani, ponieważ w ich kraju toczy się wojna
Janusz Sejmej, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej
Wiceszefowa Ministerstwa Obrony Narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka była 14 sierpnia pytana w TVP Info, czy nieobecność Ukraińców to odwet za nadanie przez władze w Kijowie jednej z jednostek bojowych imienia “bohaterów UPA”. Na Ukrainie trwa wojna, trudno żebyśmy odciągali ukraińskich żołnierzy do tego, żeby defilowali w Warszawie. Nie ma co szukać teorii spiskowych – odpowiedziała. Do Warszawy zaproszono natomiast ukraińskich dyplomatów i attaché obrony, a Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przesłał Wojsku Polskiemu życzenia.
Nieobecność ma jednak kontekst, którego w komunikatach nie ma. Miesiąc wcześniej, 14 lipca, ukraiński pododdział maszerował w paradzie z okazji święta narodowego Francji w Paryżu – a więc wojna sama w sobie nie wyklucza wysłania żołnierzy na defiladę sojusznika. W samej Bitwie Warszawskiej po polskiej stronie walczyły oddziały ukraińskie, a 6 Dywizja Strzelców Siczowych przez kilka dni broniła Zamościa.
Parada morska w Gdyni i cztery filary premiera
Obchody Święta Wojska Polskiego objęły też wybrzeże. W Gdyni prowadził je premier Donald Tusk, a na wodach Zatoki Gdańskiej stanęło ponad 20 okrętów Marynarki Wojennej oraz jednostki sojusznicze, w tym ze Szwecji, Litwy i Estonii. Premier wymienił cztery filary bezpieczeństwa państwa: szczelną granicę, sojusze, inwestycje w wojsko i silną gospodarkę. Ostrzegał też przed zagrożeniem wewnętrznym: Polska będzie bezpieczna wtedy, gdy nie będzie w niej zdrady ani skrajnej głupoty.
Dlaczego Święto Wojska Polskiego wypada 15 sierpnia
Święto Wojska Polskiego upamiętnia rozstrzygnięcie Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, czyli kontruderzenie znad Wieprza, które przesądziło o wyniku wojny polsko-bolszewickiej. W sobotę przypadła jej 106. rocznica. Obchody ustanowiono w 1923 roku, jako Święto Żołnierza, rozkazem ministra spraw wojskowych gen. broni Stanisława Szeptyckiego.
W Polsce Ludowej data była inna. W latach 1947-1950 święto wypadało 9 maja, a od 1950 do 1992 roku – 12 października, w rocznicę bitwy pod Lenino z udziałem 1 Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki. Sejm przywrócił datę 15 sierpnia 30 lipca 1992 roku, a od 11 marca 2022 roku obchody gwarantuje ustawa o obronie Ojczyzny.



