MSWiA opublikowało dziś poradnik na wypadek wojny. Schronów brak, są piwnice

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

30 września 2026 r.

poradnik MSWiA

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

30 września 2026 r.

MSWiA udostępniło instrukcję, która podpowiada, co robić, gdy zawyją syreny i pojawi się zagrożenie atakiem z powietrza. Część zaleceń jest konkretna i sensowna, jak zasada dwóch ścian czy zakaz korzystania z wind. Najważniejsza rada, czyli „idź do punktu schronienia”, zakłada jednak infrastrukturę, której Polska tak naprawdę wciąż nie ma.

Co MSWiA radzi zrobić, gdy zawyją syreny?

25 września na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji ukazała się instrukcja reagowania na wypadek zagrożenia atakiem z powietrza. 30 września MSWiA zaczęło promować instrukcję w mediach społecznościowych w formie grafik opisowych.

Najważniejszy fragment dotyczy reagowania i podejmowania decyzji w chwili pojawienia się alarmu. Resort stawia warunek, który zasługuje na uwagę.

Jeżeli oznaczony punkt schronienia jest dostępny, droga do niego jest bezpieczna i masz czas – idź tam.

Instrukcja reagowania MSWiA

Natomiast jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, należy zostać w budynku. Instrukcja podkreśla też, że jeśli dotarcie do punktu schronienia wymagałoby długiego przebywania na zewnątrz, nie należy próbować dostać się tam za wszelką cenę. Lepiej wejść do najbliższego budynku o solidnych ścianach i stropach, bez widocznych uszkodzeń. Dotyczy to również sytuacji, w której alarm zastanie nas w sklepie, w pracy czy na ulicy.

Czym jest zasada dwóch ścian?

To najbardziej praktyczna rada w całym dokumencie. Mówi o tym, że między nami a przestrzenią zewnętrzną powinny znajdować się co najmniej dwie solidne ściany. Pierwsza ściana zatrzymuje odłamki i gruz, a druga ogranicza skutki wybuchu.

MSWiA radzi wybrać pomieszczenie możliwie blisko środka budynku, bez okien albo z jak najmniejszą powierzchnią przeszkleń, czyli z dala od balkonów i ścian zewnętrznych. Mogą to być:

  • wewnętrzny korytarz,
  • przedpokój lub przedsionek,
  • garderoba,
  • komórka bez okien,
  • łazienka, ale tylko bez okna, kotła i piecyka gazowego.

W pomieszczeniu nie powinno być żadnych butli gazowych, dużych luster ani ciężkich wiszących przedmiotów.

Czego nie robić podczas alarmu?

Instrukcja zawiera też listę zakazów, które są chyba nawet ważniejsze niż wskazówki, dokąd iść:

  • nie używaj wind, poruszaj się wyłącznie schodami,
  • nie chowaj się na klatce schodowej, jeśli ma duże okna,
  • nie korzystaj z piwnicy z uszkodzonym stropem, pęknięciami konstrukcji, instalacją gazową lub tylko jednym wyjściem, które łatwo zablokować,
  • nie uruchamiaj silników w garażu podziemnym i nie blokuj przejazdów,
  • nie traktuj samochodu jak schronienia: zaparkuj tak, by nie blokować służb, i idź do najbliższego bezpiecznego miejsca,
  • nie trać czasu na kompletowanie rzeczy w chwili zagrożenia.
Grafika MSWiA: eksplozja na otwartym terenie i zachowanie w samochodzie podczas alarmu
Samochód według resortu nie jest schronieniem. Fot. MSWiA

Jeśli eksplozja zaskoczy nas na otwartym terenie, należy paść na ziemię, najlepiej w zagłębieniu terenu, i osłonić głowę.

Warto też odróżniać sygnały alarmowe. Ogłoszenie alarmu to modulowany dźwięk syreny, który trwa 3 minuty, a jego odwołanie to dźwięk ciągły, również słyszany przez 3 minuty. Informacji trzeba natomiast szukać w Alercie RCB i oficjalnych komunikatach, a nie w rodzinnej grupie na komunikatorze.

Co powinno być w plecaku ewakuacyjnym?

MSWiA przypomina, że plecak ewakuacyjny trzeba przygotować wcześniej, bo w chwili alarmu nie będzie czasu na jego pakowanie. Według instrukcji powinny się w nim znaleźć m.in. apteczka z lekami, które przyjmujemy na stałe, butelkowana woda, gotowa do spożycia żywność, naładowany powerbank, radio na baterie lub korbkę, latarka, zapas baterii, ciepłe ubranie, dokument tożsamości i notatnik z numerami telefonów do najbliższych.

O plecaku ewakuacyjnym w ostatnim czasie było głośno ze względu na wypowiedź szefa MSZ. Radosław Sikorski, zapytany w wywiadzie dla „Faktu”, czy ma spakowany plecak, opowiadał o zapasach ryżu, ręcznej pompie i konfiturach. Gdzie kupić gotowy zestaw i co do niego włożyć, opisywaliśmy natomiast w tekście o plecakach ewakuacyjnych z Poczty i Lidla.

Czy w Polsce są schrony, do których można pójść?

Grafika MSWiA: miejsca schronienia - punkt schronienia, piwnica, garaż, zasada dwóch ścian
W instrukcji MSWiA „punkt schronienia” stoi obok piwnicy i garażu. To nie to samo co schron. Fot. MSWiA

Tu instrukcja rozjeżdża się z rzeczywistością. MSWiA radzi bowiem, aby sprawdzić najbliższy punkt schronienia w aplikacji gdziesieukryc.pl. Jest na niej zaznaczone ponad 86 tys. takich miejsc, co brzmi jak dość rozbudowana sieć schronów.

Trzeba jednak odróżnić trzy rzeczy, które w komunikatach rządu brzmią dość podobnie, ale w praktyce oznaczają coś zupełnie innego. Schron to prawdziwy bunkier: szczelny, z filtrowaniem powietrza, zbudowany tak, żeby wytrzymać falę uderzeniową. Takich obiektów jest w Polsce około 2 tysięcy. Zmieszczą się w nich mniej więcej 300 tysięcy osób.

Ukrycie to już znacznie słabsza ochrona. To pomieszczenie o grubszych ścianach, ale bez szczelności i filtrów. Jest ich około 9 tysięcy, z miejscem dla około 1,1 miliona ludzi. Punkt schronienia, który widzimy z poziomu aplikacji gdziesieukryc.pl, to zwykle zwykła piwnica, garaż podziemny, tunel, przejście podziemne albo stacja metra, którą straż pożarna wpisała na mapę. Takich punktów jest ponad 86 tysięcy.

To nie są schrony, tylko miejsca dające chwilową osłonę przed odłamkami i gruzem. Nie chronią jednak przed skażeniem ani przed poważnym uderzeniem. Dlatego liczby z aplikacji wyglądają dobrze na slajdzie, a w praktyce ochrona jest znacznie słabsza.

Najwyższa Izba Kontroli jeszcze niedawno wyliczyła, że w schronach i ukryciach zmieściłoby się mniej niż 4 na 100 mieszkańców Polski.

Rozróżnienie potwierdził wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, cytowany przez PAP: punkty schronienia są „na czas pokoju”. Na czas wojny przewidziane są miejsca doraźnego schronienia, schrony i ukrycia. Instrukcja tego rozróżnienia jednak nie robi, a dla przeciętnego człowieka „punkt schronienia” to po prostu schron.

Problemem jest też dostępność. Dopiero 30 września weszło w życie rozporządzenie o oznakowaniu punktów schronienia niebieskim trójkątem na pomarańczowym tle. Tabliczki mają się pojawić do końca roku. Zarządcy obiektów powinni je w razie zagrożenia udostępnić, choć w czasie pokoju to raczej apel niż twardy obowiązek, który zaostrza się dopiero w stanie wojny. W praktyce trudno jest zakładać, że drzwi zamkniętego garażu osiedlowego same otworzą się o drugiej w nocy.

Czy poradnik MSWiA zastąpi schrony?

Instrukcja uczy zachowań, które mają sens w bloku czy domu jednorodzinnym. Zasada dwóch ścian, zakaz korzystania z wind czy rada, by nie biec przez miasto do „swojego” punktu, mogą realnie komuś pomóc. Dokument nie zastępuje jednak budowy schronów. Największym paradoksem jest to, że najmocniejsze zdanie, które pada w całej instrukcji, jest zarazem najbardziej ostrożne: nie ryzykuj, zostań w budynku. To rada rozsądna, ale pokazuje też, że w razie ataku większość Polaków będzie musiała radzić sobie w przedpokoju, a nie w schronie.

Źródła: komunikat MSWiA, MSWiA, PAP, „Fakt”, Bankier.pl, Interia, NIK, X. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Gruzin, Tadżyk i trzech Ukraińców. Straż Graniczna deportuje cudzoziemców

Seks przed Dworcem Centralnym. W niedzielny wieczór, wśród przechodniów. Policja szuka pary

Odeszła po aferze w Szpitalu Południowym. Teraz była zastępczyni Trzaskowskiego dostała nowe stanowisko

Dron uderzył 2 km od polskiej granicy. MON zmienia zasady zestrzeliwania

Prof. Zenderowski rezygnuje z tytułu po sprawie Barbary Mróz-Gorgoń. „Akademicka omerta”

Cienkowska modelką na evencie własnego resortu. Takich „artystów” wspiera rząd Tuska

W jakim przypadku wojsko może zabrać Ci auto?

„Diss na raka” zebrał 292,7 mln zł. Kontrowersje wokół Cancer Fighters i pensji prezesa spółki

Inne kategorie

Czytaj także