Samorządy, czyli „układy”

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

16 kwietnia 2018 r.

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

16 kwietnia 2018 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w felietonie „Samorządy, czyli układy” z 16 kwietnia 2018 r. – na sześć miesięcy przed wyborami samorządowymi 21.10.2018 r. – bierze na warsztat polską rzeczywistość samorządową. Publicysta pisze: „zbliżające się wybory samorządowe czynią jeszcze bardziej aktualnym problem społecznego i moralnego porządku na ziemi polskiej: w miastach dużych i mniejszych, w miasteczkach i wsiach”. Żmigrodzki punktuje: w latach 90. i w kolejnych dekadach zamiast oczekiwanej odnowy państwa „na zasadach chrześcijaństwa i rozumnego ładu” zainstalowały się „układy” – powiązania rodzinno-biznesowo-partyjne, kontrolujące budżety miast i gmin. Autor obserwuje, że układy – wsparte przez partyjne zaplecza – „będą dalej dominować, kontynuując społeczno-gospodarcze szkodnictwo i nadużycia”. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną krytykę patologii samorządowych III RP.

Zbliżające się wybory samorządowe czynią jeszcze bardziej aktualnym problem społecznego i moralnego porządku na ziemi polskiej: w miastach dużych i mniejszych, w miasteczkach i wsiach.

Zapraszamy do przeczytania podobnego artykułu: Kim są maślarze i kim są harcerze

W latach 90. i w następnych, zamiast oczekiwanej odnowy państwa na zasadach chrześcijaństwa i rozumnego ładu w stosunkach międzyludzkich, zapanował nieopanowany pęd do władzy i pieniądza, bez względu na krzywdę ludzką i stan kraju. Komuniści przekazali rządy ludziom, którzy wyszli z ich grona, a jako program urządzenia Polski ogłosili „ liberalizm” – kształtowanie Polski w aspekcie gospodarczym, społecznym i osobowym, w duchu antychrześcijańskiego relatywizmu. Władzę powierzono liberalno-lewicowej partii „Unia Demokratyczna”, zmieniającej w ciągu lat nazwy na „Unia Wolności” i „Platforma Obywatelska”. Jej rządzenie przyniosło upadek narodowej gospodarki, zubożenie społeczeństwa i masową emigrację zarobkową. W kraju potworzyły się lokalne układy władzy oparte na związku  administracji, sądownictwa i policji. W procederze ich tworzenia istotną rolę odegrała fałszywa partia chłopska, dawny sojusznik PZPR, Zjednoczone Stronnictwo Ludowe, które bezprawnie przybrało nazwę usuniętego PSL-u. Po oszukańczych poprzednich wyborach samorządowych doszło do umocnienia „układów”, pod władzą PO-PSL.  Jeżeli następne wybory nie przyniosą pożądanych zmian i dotychczasowych lokalnych struktur nie naruszą, na niewiele się przydadzą choćby najlepsze centralne reformy. Lokalni kacykowie, obrośnięci w rodzinno-towarzyskie stosunki i wsparci przez partyjne zaplecza, będą dalej dominować, kontynuując społeczno-gospodarcze szkodnictwo i nadużycia. Zbigniew Żmigrodzki

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Inne kategorie

Czytaj także