Polacy w Surinamie: jest nas dosłownie dwoje, a i tak jesteśmy na mapie

5 min. czytania

Marek Czarnecki

14 lipca 2026 r.

Katedra św. Piotra i Pawła w Paramaribo, na pierwszym planie osoba z polską flagą – zdjęcie wygenerowane AI

5 min. czytania

Marek Czarnecki

14 lipca 2026 r.

Polacy w Surinamie to jeden z tych tematów, które można streścić w jednym zdaniu – i właśnie dlatego wart jest osobnej opowieści. Według polskich danych mieszka tam dosłownie dwoje naszych rodaków, co czyni tę społeczność jedną z najmniejszych na świecie. To historia nie o tłumach, lecz o tym, że nawet w kraju, gdzie polskiego śladu niemal nie ma, wciąż jesteśmy obecni na mapie.

Czy wiesz, że… według Atlasu Polonii i Polaków za granicą w Surinamie mieszka zaledwie dwoje Polaków – to jedna z najmniejszych polskich społeczności na świecie, mniejsza niż niejeden rodzinny stół.

Ile Polaków mieszka w Surinamie?

Odpowiedź brzmi zaskakująco: dwoje. Tyle właśnie osób figuruje w Atlasie Polonii i Polaków za granicą, opracowanym w oparciu o dane GUS oraz MSZ. Podobnie skromnie wypadają sąsiednie kraje regionu – po dwie osoby odnotowano także w Dominice i Gujanie. Trzeba przy tym uczciwie zaznaczyć, że dokładne dane nie są znane, a rzeczywista liczba może się nieco różnić od statystycznego zapisu. Oficjalne rejestry mówią jednak o garstce, którą policzyć można na palcach jednej ręki.

Ta liczba nie jest powodem do wstydu – przeciwnie. Pokazuje, jak rozległa bywa polska diaspora, skoro sięga nawet tam, gdzie mowa o pojedynczych osobach. Dwoje rodaków na blisko 600 tysięcy mieszkańców to zarazem jeden z najmniejszych odsetków polskiej obecności w całej Ameryce Południowej. Poniższa tabela zbiera twarde fakty na temat naszej obecności w tym niewielkim kraju nad Atlantykiem.

Zagadnienie Stan faktyczny
Liczba Polaków (Atlas Polonii) dwoje
Stosunki dyplomatyczne z Polską nawiązane 24 maja 1993 roku
Obsługa konsularna Ambasada RP w Caracas (Wenezuela)
Organizacje i parafie polonijne brak

Skąd wzięli się Polacy w Surinamie?

Najuczciwsza odpowiedź brzmi: nie wiadomo, ponieważ nigdy nie doszło tu do zorganizowanej polskiej emigracji. Surinam – dawna Gujana Holenderska, niepodległa dopiero od 25 listopada 1975 roku – przyciągał osadników z Holandii, robotników kontraktowych z Indii oraz Indonezji, a także potomków ludności afrykańskiej. W żadnym z tych wielkich ruchów migracyjnych Polacy nie odegrali roli, którą dałoby się dziś udokumentować. Dwoje rodaków wykazanych w statystykach to zapewne osoby, które trafiły tu współcześnie – z powodów zawodowych lub rodzinnych.

Nie zachowały się źródła pozwalające budować z tego barwną legendę, więc jej nie budujemy. W cyklu o Polakach na świecie zdarzają się kraje, o których wiemy niemal wszystko, i takie, o których uczciwie trzeba powiedzieć: śladu prawie nie ma. Surinam należy do tych drugich – i właśnie dlatego zasługuje, by opowiedzieć o nim bez upiększeń.

Najmniejsza polska społeczność i katolickie tło kraju

Skoro nie ma tu polskich nazwisk zapisanych w historii, warto spojrzeć na to, co łączy nas z Surinamem pośrednio – przez wiarę. Choć kraj ten kojarzony bywa z protestantyzmem, islamem oraz religiami przywiezionymi przez robotników z Azji, żyje w nim również katolicka mniejszość. Diecezję Paramaribo, ulokowaną w stolicy kraju, od 1866 roku prowadzą redemptoryści – była to jednak misja holenderska, bez polskiego udziału. Jej najsłynniejszą postacią pozostaje błogosławiony Peerke Donders, opiekun trędowatych, który sam był Holendrem i całe życie oddał posłudze na surinamskiej ziemi. Dla katolika z Polski to duchowo bliski świat, choć zbudowany bez naszego wkładu.

W tym właśnie kryje się sedno tego tematu. Polonia w Surinamie nie ma pomników, szkół ani sztandarów – ma za to symboliczną obecność dwojga ludzi, którzy noszą w sobie polskość w kraju oddalonym od Warszawy o tysiące kilometrów. To najmniejsza polska społeczność, jaką da się wskazać, a przecież wciąż nasza.

Polskość nie mierzy się liczbą paszportów. Nawet dwoje rodaków na drugim krańcu świata sprawia, że Surinam należy do wielkiej mapy polskiej obecności – a my mamy obowiązek o nich pamiętać.

Bywa i odwrotnie – są kraje, gdzie polski ślad jest ogromny: w brazylijskim miasteczku polski jest drugim językiem urzędowym, a w okolicznych wsiach wciąż słychać XIX-wieczną polszczyznę. Poznaj tę historię w artykule Polacy w Brazylii.

Życie polonijne dziś

Obraz jest tu wyjątkowo prosty, bo zorganizowana polonia w Surinamie nie istnieje. Nie znajdziemy tu instytucji, które w innych krajach spajają rodaków. Oto, jak wygląda nasza obecność w praktyce:

– brak stowarzyszeń, klubów i szkół polonijnych;
– brak polskiej parafii oraz księży posługujących po polsku;
– stosunki dyplomatyczne z Polską utrzymywane od 24 maja 1993 roku;
– obsługa konsularna prowadzona zdalnie przez Ambasadę RP w Caracas w Wenezueli;
– obecność ograniczona do pojedynczych osób, bez życia wspólnotowego.

To niewiele – ale też uczciwie oddaje rzeczywistość. Polonia w Surinamie istnieje raczej jako punkt na statystycznej liście niż jako żywa wspólnota, i taką prawdę winniśmy szanować bardziej niż wygodną legendę. Pamięć o dwojgu rodaków to dziś cała nasza obecność w tym kraju – i dobrze, że w ogóle mamy o kim pamiętać.

Polacy w Surinamie – najczęstsze pytania

Kiedy Polska nawiązała stosunki z Surinamem?

Polska i Surinam nawiązały stosunki dyplomatyczne 24 maja 1993 roku. Od tej daty oba państwa utrzymują poprawne, choć siłą rzeczy niezbyt intensywne relacje.

Czy w Surinamie jest polska ambasada?

Nie, w Surinamie nie ma polskiej placówki dyplomatycznej. Sprawami konsularnymi zajmuje się Ambasada RP w Caracas w Wenezueli, która obejmuje ten kraj swoją akredytacją.

Czy w Surinamie pracowali polscy misjonarze?

Nie odnotowano polskiego udziału w tamtejszej pracy misyjnej. Katolicką misję w Paramaribo od 1866 roku prowadzili redemptoryści, była to jednak misja holenderska, a jej najbardziej znaną postacią pozostaje Holender, błogosławiony Peerke Donders.

Czy Surinamczycy lubią Polaków?

Trudno mówić o wyraźnym nastawieniu, skoro kontakty między naszymi narodami są minimalne. Relacje pozostają poprawne i życzliwe, opierają się jednak na oficjalnych stosunkach utrzymywanych od 1993 roku, a nie na codziennym sąsiedztwie.

Na koniec zagadka: czy wiesz, w którym kraju w koronie figury Matki Bożej spoczywa kula wyjęta z ciała Jana Pawła II? Sprawdź, w którym kraju →

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Madagaskar polską kolonią – jak II RP sięgała po własny kawałek Afryki

Z Polską w sercu i flagą w dłoni – 89. Parada Pułaskiego przechodzi do historii

Nawrocki wzruszył Polonię w Nowym Jorku. „Naród jak rodzina trwa nawet mimo śmierci”

Człowiek, który stworzył Gołotę i Adamka. Prezydent Nawrocki odznaczył Ziggiego Rozalskiego

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Inne kategorie

Czytaj także