Szykuje się kolejna podwyżka cen napojów słodzonych, a zwłaszcza energetyków. Rząd przyjął projekt podwyżki opłaty cukrowej, a opłata za kofeinę i taurynę ma wzrosnąć aż dziesięciokrotnie. Maksymalna opłata za litr napoju wzrośnie z 1,20 zł do 1,80 zł. Rada Ministrów chce, aby nowe stawki zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Przepisy muszą jednak jeszcze przejść przez Sejm i Senat, a należy wziąć pod uwagę, że prezydent Karol Nawrocki już wcześniej zawetował podobną ustawę.
O ile wzrośnie podatek cukrowy?
Projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, który przyjął rząd, przewiduje podwyżkę wszystkich elementów tzw. opłaty cukrowej. Według komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zmiany wyglądają tak:
- stawka stała za napoje z cukrem do 5 g na 100 ml lub z substancją słodzącą wzrośnie z 50 gr do 70 gr za litr,
- stawka zmienna za każdy gram cukru powyżej 5 g na 100 ml wzrośnie z 5 gr do 10 gr,
- opłata za kofeinę lub taurynę wzrośnie z 10 gr do 1 zł za litr,
- maksymalna opłata za litr napoju wzrośnie z 1,20 zł do 1,80 zł.
Nowe stawki miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Ile zdrożeją energetyki?
Najmocniej podwyżka uderzy w napoje energetyczne, ponieważ opłata za kofeinę i taurynę (czyli zawarte w nich substancje pobudzające) ma wzrosnąć dziesięciokrotnie. Mowa tu o skoku z 10 gr do 1 zł za litr. Łączna opłata za litr nie może przekroczyć jednak nowego limitu 1,80 zł. Ostateczna cena w sklepach będzie zależeć od producentów i sprzedawców, którzy zdecydują, w jakim stopniu wyższe opłaty zostaną przerzucone na klientów.
Jakie produkty obejmie opłata cukrowa?
Projekt rozszerza obowiązującą już opłatę na kolejne kategorie produktów. Objęte nią zostaną m.in. koncentraty napojów, dla których przewidziano jedną stawkę, która wynosi 3 zł za litr lub kilogram. Opłatę poniosą także producenci niektórych wysoko słodzonych syropów, które są sprzedawane jako suplementy diety.
Czy prezydent podpisze podwyżkę opłaty cukrowej?
Na obecnym etapie projekt uzyskał dopiero zielone światło ze strony rządu. Wprowadzenie proponowanych przepisów jest uzależnione od tego, czy ustawa przejdzie przez Sejm i Senat, a następnie zostanie podpisana przez prezydenta. W przypadku tego ostatniego jest spora szansa na to, że głowa państwa nie poprze szykowanych zmian.
Chodzi bowiem o to, że Karol Nawrocki już raz zawetował podobną ustawę w grudniu 2025 roku. Tłumaczył wtedy, że nie podpisze podwyżek podatków, co stanowi realizację jego obietnicy wyborczej. Prezydent już wcześniej spierał się z rządem o daniny, m.in. przy ustawie o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, którą finalnie podpisał, ale skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma więc gwarancji, że nowe stawki wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku.
Co na to opozycja?
Przeciwko projektowi występuje Konfederacja. Poseł Krzysztof Rzońca poinformował o wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.





