Firma z USA zadeklarowała wsparcie dla polskiej armii. Kto najbardziej zyska na współpracy z Palantirem?

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

23 września 2026 r.

Nawrocki Palantir Karp

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

23 września 2026 r.

Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Nowym Jorku z Alexem Karpem, współzałożycielem i prezesem Palantir Technologies. Jako pierwsi poinformowali o tym minister Karol Rabenda i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Z ich wpisów pochodzi sformułowanie o „pełnym wsparciu” dla Sił Zbrojnych RP oraz informacja, że firma rozważa inwestycje dla całej wschodniej flanki NATO.

Jak doszło do spotkania Nawrockiego z Karpem z Palantira?

Do spotkania doszło przy okazji wydarzenia Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku, które odbyło się w tygodniu obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Jak poinformował Rabenda, prezydent Polski omawiał z Karpem plany inwestycyjne Palantira w regionie Europy Środkowej. Karp zadeklarował, że jest zainteresowany stworzeniem w Warszawie regionalnego centrum rozwoju technologii dla wschodniej flanki NATO. Rozmowa dotyczyła również bezpieczeństwa regionalnego, a także suwerennego wdrożenia sztucznej inteligencji oraz technologii wykorzystywanych na współczesnym polu walki.

Co udało się ustalić, a czego nie?

Ze strony polskiej potwierdzono, że Palantir jest zainteresowany stworzeniem centrum technologicznego w Warszawie. Do tego dochodzi jeszcze deklaracja o kontynuacji wsparcia dla polskiej armii oraz zapowiedź dalszych inwestycji w rozwój technologii w Polsce.

Na ten moment nie znamy jednak kwoty inwestycji ani harmonogramu ewentualnej budowy centrum.  Nie poznaliśmy również szacowanej liczby stworzonych miejsc pracy czy też, jaki charakter miałoby to centrum, czy badawczo-rozwojowy, wdrożeniowy czy sprzedażowy.

To nie pierwsza współpraca Palantira z Polską

Najnowsze spotkanie głowy państwa z Karpem to kontynuacja trwającej już od kilku lat relacji. Według MON testy i ćwiczenia z systemami Palantira są prowadzone we wszystkich rodzajach polskich sił zbrojnych od grudnia 2023 r. Natomiast 23 grudnia 2024 r. podpisano memorandum o współpracy w zakresie IT i cyberbezpieczeństwa z Dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.

W zeszłym roku, 27 października, Alex Karp podpisał w Warszawie wspólnie z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem list intencyjny o współpracy w dziedzinie AI, IT i cyberbezpieczeństwa. Już wtedy Karp mówił o Polsce jako potencjalnej ważnej bazie obronnej dla Europy. Palantir posiada zresztą od dużo dłuższego czasu nad Wisłą spółkę – Palantir Technologies Poland – która działa w Warszawie od 2015 r. W styczniu 2026 r. „Polityka” pisała, że trwają prace nad ostateczną umową z MON, której szczegóły finansowe pozostają jednak niejawne. Od tamtej pory nie ogłoszono publicznie żadnego wiążącego, wycenionego kontraktu wdrożeniowego, a w dostępnych publicznie relacjach współpraca wciąż opisywana jest jako list intencyjny.

Jakie sektory zyskają najbardziej?

Palantir specjalizuje się w oprogramowaniu do integracji i analizy danych, nie w produkcji uzbrojenia. To nie jest firma budująca czołgi czy samoloty. Na współpracy z Polską bezpośrednio mogą zyskać przede wszystkim wojsko i cyberbezpieczeństwo. Dotyczy to zwłaszcza Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, które – jak informował MON już w październiku 2025 r. – powstało przy Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni i ma korzystać z rozwiązań Palantira.

Pośrednio zyskać mogą też polscy inżynierowie i firmy programistyczne, o ile warszawskie centrum rzeczywiście powstanie. Beneficjentem takiego porozumienia może być też sektor kontrolujący łańcuch dostaw wokół wschodniej flanki NATO. Mowa w tym przypadku o sytuacji, w której centrum miałoby obsługiwać cały region, nie tylko Polskę. Klasyczne zakłady zbrojeniowo-metalowe zyskają na tym najmniej, choć mogą zyskiwać pośrednio, o ile systemy analityczne Palantira trafią do logistyki i planowania produkcji Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Kiedy zobaczymy efekty?

Część współpracy trwa już od dawna. Efekt polityczny widać już teraz, w postaci samego spotkania i komunikatu o zainteresowaniu centrum w Warszawie.

Efekt operacyjny w wojsku może pojawić się stosunkowo szybko, ponieważ wdrożenie oprogramowania trwa krócej niż budowa fabryki. Jednak bez ogłoszonego, wiążącego kontraktu nie sposób wskazać konkretnej daty. Samo regionalne centrum w Warszawie na razie pozostaje na etapie zainteresowania, bez ustalonej daty otwarcia. Wiążąca umowa zapowiadana po liście intencyjnym z października 2025 r. miała zostać podpisana „w najbliższych miesiącach”. Od tamtej pory minął niemal rok, a wiążącej umowy i centrum w Warszawie wciąż brak.

Palantir nie był zresztą jedyną firmą, z którą rozmawiał Nawrocki przy okazji szczytu. Jak informował minister Przydacz, prezydent spotkał się tam też z przedstawicielami Lockheed Martin i Boeinga, poruszając kwestie kontraktów zbrojeniowych i możliwych inwestycji tych firm w Polsce.

Szczyt gospodarczy odbył się w poniedziałek 21 września w siedzibie Instytutu Pileckiego. Dzień wcześniej Nawrocki spotkał się z nowojorską Polonią.

Źródła: Karol Rabenda i Marcin Przydacz na X, Niezależna.pl, gov.pl/MON, Bankier.pl, Polskie Radio, „Polityka”. Opracowanie: Nasza Polska.
Udostępnij

Cykl

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Dron podleciał pod bazę USA w Redzikowie. Oficer dyżurna wezwała… policję

Jakub Wiech bez doktoratu. Rezultat głosowania komisji uznaje za „niezrozumiały”

Ukraiński Korpus Weteranów zapowiedział ośrodek w Warszawie. Za organizacją stoi twórca Azowa

Wpadka Einsteina Lewicy. Trela skompromitował się z prędkością światła

Sprawa „Skóry”: Janczewski żąda 22,7 mln zł. Prokuratura gra na zwłokę

Amerykańska baza coraz bliżej. Polacy zapłacą nawet 17 mld zł

ZUS w Polsce płaci parom jednopłciowym

Polska dołącza do koalicji antybalistycznej. Wcześniej miała nas blokować Ukraina

Inne kategorie

Czytaj także