Zbigniew Żmigrodzki w felietonie „Największe zagrożenie” z 8 grudnia 2018 r. – u progu Adwentu – analizuje mechanizm „agresywnej akcji demolowania istotnej treści przymiotów demokratycznych”. Publicysta punktuje: „pod pustymi hasłami wolność, praworządność, demokracja, tolerancja – ukrywa się agresywna akcja demolowania”. Żmigrodzki wskazuje na „światowe lewactwo, będące spadkobiercą komunizmu”, zwalczające tradycyjny porządek rzeczy – normalność, przyzwoitość, moralność, religię. Autor obserwuje szczególnie niepokojące zjawisko: wewnątrzkościelną kolaborację. „Do konkurencji stawiają się przedstawiciele obecnej władzy i niektórzy wysocy hierarchowie, zainfekowani modernizmem”. Publicysta wpisuje polskie doświadczenie w kontekst europejskiego kryzysu tożsamości katolickiej lat 2018 – sporu wokół Amoris Laetitia, synodu Amazonii i kwestii moralnych w Kościele posoborowym. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną krytykę modernizmu w Kościele katolickim.
Pod pustymi hasłami „wolność”, „praworządność”, demokracja”, „tolerancja”-
ukrywa się agresywna akcja demolowania istotnej treści tych przymiotów. Światowe
lewactwo, będące spadkobiercą komunizmu, zwalcza tradycyjny porządek rzeczy:
normalność i przyzwoitość, moralność, religię; tępi zrównoważoną „prawicę”,
„konserwatystów”, „świętoszków”. Za wszelką cenę chce obalić Pana Boga i
zlikwidować oddawanie Mu czci.
Jednym z podstawowych elementów nowego komunizmu jest „multi-kulti” – zniesienie
państw narodowych na rzecz zaprowadzenia w poszczególnych krajach etnicznych
zbieranin. Odebranie suwerenności na rzecz podporządkowania rządowi światowemu.
Obrońców narodowości, ojczystej historii i patriotyzmu, nazywa się na
stalinowską modłę „faszystami”, „nazistami” i „nacjonalistami”. Także w Polsce
mamy partię polityczną, która ten kierunek reprezentuje, usiłując przy pomocy
obcych zdobyć władzę, aby go realizować. Niestety, znajduje ona poparcie u
części społeczeństwa – ludzi wywodzących się z minionego okresu panowania
komunizmu, jego beneficjentów, oraz innych, nęconych oszukańczymi wizjami przez
służący lewactwu aparat propagandy. Nie dostrzegając realnego zagrożenia,
ostrzegają przed „nacjonalizmem” obawiający się konkurencji przedstawiciele
obecnej władzy i niektórzy wysocy hierarchowie, zainfekowani modernizmem.
Zobacz, co jeszcze piszemy w dziale Felietony…
Zbigniew Żmigrodzki



