Matura 2026: wgląd do prac dopiero jesienią. Bałagan, za który odpowiada MEN

6 min. czytania

Redakcja

22 lipca 2026 r.

Arkusze maturalne CKE z języka polskiego na tle sali egzaminacyjnej z maturzystami – matura 2026 (grafika przetworzona)

6 min. czytania

Redakcja

22 lipca 2026 r.

Rekordowy rocznik zdał maturę, ale na wgląd do własnych prac wielu maturzystów poczeka do jesieni. Okręgowe komisje egzaminacyjne wyznaczają terminy dopiero na wrzesień i październik 2026 roku, choć egzaminy poprawkowe odbywają się w sierpniu, a rekrutacja na studia rozstrzyga się już teraz. W tle jest decyzja o jeden punkt, a stawką bywa cały stracony rok. Odpowiedzialność za wydolność systemu spada na nadzorujące go Ministerstwo Edukacji Narodowej i Centralną Komisję Egzaminacyjną.

Najważniejsze fakty
– w 2026 roku do obowiązkowych egzaminów maturalnych przystąpiło ponad 320 tys. osób, o 66 tys. więcej niż rok wcześniej
– część okręgowych komisji (m.in. we Wrocławiu i Poznaniu) wyznacza wgląd do prac dopiero na wrzesień i październik, choć wyniki ogłoszono na początku lipca
– egzamin poprawkowy odbywa się w sierpniu, więc maturzysta poprawia egzamin, zanim zobaczy własną, zakwestionowaną pracę
– według kontroli NIK po wglądzie zmienia się ocena około jednej czwartej zakwestionowanych prac, a w biologii nawet połowy
– na odwołanie po wglądzie są tylko dwa dni robocze, a rekrutacja na najbardziej oblegane kierunki rozstrzyga się w lipcu

Rekordowa matura 2026 i zator w systemie

Tegoroczna matura była największa od lat. Do obowiązkowych egzaminów przystąpiło ponad 320 tysięcy absolwentów – o 66 tysięcy więcej niż w 2025 roku. To echo wyżu demograficznego, które było znane z wyprzedzeniem: prognozy mówią, że w 2027 roku maturzystów może być już około 390 tysięcy. Mimo to system obsługi po egzaminie zadławił się przy pierwszym rekordowym roczniku.

Egzaminy odbyły się w maju, wyniki ogłoszono na początku lipca. I właśnie wtedy zaczęły się problemy: maturzyści, którzy chcieli obejrzeć własne prace i zakwestionować punktację, zaczęli dostawać terminy wglądu odległe o dwa, trzy miesiące. To nie jest drobny problem organizacyjny – w polskim systemie egzaminacyjnym każdy tydzień zwłoki może przesądzić o tym, czy absolwent dostanie się na studia w tym roku, czy dopiero za rok.

Dlaczego wgląd do prac maturalnych przesunięto na jesień

Procedura wygląda z pozoru prosto. Po ogłoszeniu wyników maturzysta ma prawo złożyć wniosek o wgląd do sprawdzonej i ocenionej pracy egzaminacyjnej – najczęściej za pośrednictwem systemu ZIU – a okręgowa komisja egzaminacyjna powinna wyznaczyć termin w ciągu 5 dni roboczych. Problem w tym, że przepisy nie określają, jak odległy może to być sam termin wglądu. W praktyce część komisji – m.in. OKE we Wrocławiu i OKE w Poznaniu – wyznacza wglądy dopiero na wrzesień i październik. Po wglądzie zdający może złożyć wniosek o weryfikację sumy punktów, a OKE ma na odpowiedź 7 dni.

Dla maturzysty, który przegrał egzamin o jeden punkt, taki kalendarz jest pułapką. Poprawkę pisze w sierpniu, ale swojej pierwotnej, zakwestionowanej pracy nie zobaczy aż do jesieni – czyli już po egzaminie poprawkowym. Jeśli nawet wgląd wykaże błąd egzaminatora, na złożenie zastrzeżeń zostają dwa dni robocze, a ewentualne odwołanie do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego rozstrzyga się jeszcze później, gdy rekrutacja na studia jest już zamknięta.

Jeden punkt, stracony rok – pułapka dla maturzystów

Na najbardziej obleganych kierunkach o przyjęciu decydują ułamki. Na Uniwersytecie Jagiellońskim liczba kandydatów wzrosła w tym roku o 29 procent. Na stomatologię Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego przypadało nawet 36 kandydatów na jedno miejsce. Przy medycynie, psychologii, prawie czy kierunkach politechnicznych jeden punkt na maturze realnie przesądza o miejscu na liście przyjętych.

Tymczasem terminarz działa przeciwko uczniowi. Rekrutacja podstawowa rozstrzyga się w lipcu, a rekrutacja uzupełniająca – jeśli w ogóle na danym kierunku ruszy – dopiero w listopadzie lub później. Maturzysta, który po jesiennym wglądzie odzyska brakujący punkt, może więc mieć rację na papierze i pusty indeks w ręku. Jak ujął to autor głośnej analizy tej sprawy, chemik z Uniwersytetu Warszawskiego dr Łukasz Wolański:

„W tym systemie czas OKE jest dobrem chronionym. Czas ucznia nie ma wartości”.– dr Łukasz Wolański, Uniwersytet Warszawski

Ile prac maturalnych zmienia ocenę po wglądzie

Że wgląd bywa realną szansą, a nie formalnością, pokazują dane. Z kontroli Najwyższej Izby Kontroli w okręgowych komisjach egzaminacyjnych wynika, że po zakwestionowaniu punktacji ocena zmienia się średnio w około jednej czwartej sprawdzanych prac. W niektórych przedmiotach skala korekt jest znacznie większa – przy biologii sięga połowy zakwestionowanych arkuszy.

Wykres słupkowy: odsetek zakwestionowanych prac maturalnych ze zmienioną oceną po wglądzie według przedmiotu, dane NIK
Odsetek zakwestionowanych prac maturalnych, w których po wglądzie zmieniono wynik. Źródło: kontrola NIK w okręgowych komisjach egzaminacyjnych (2021–2024).

Zdarzały się przypadki skrajne: kontrola wykazała 52 prace, w których po weryfikacji wynik podniesiono o ponad 20 punktów, głównie z języka polskiego. Skoro system tak często się myli na niekorzyść ucznia, dostęp do wglądu w rozsądnym czasie przestaje być przywilejem, a staje się warunkiem uczciwości egzaminu.

Bariery: odległość, koszty i telefon zamiast skanu

Do problemu z czasem dochodzą bariery, o których w komunikatach nie mówi się głośno. Osiem okręgowych komisji obsługuje cały kraj, więc na wgląd trzeba nieraz jechać przez pół Polski. Uczeń z Białegostoku do OKE w Krakowie ma w linii prostej ponad 300 kilometrów i kilka godzin drogi pociągiem. Bywają trasy jeszcze gorsze – opisywano przypadek maturzysty, który na wgląd i złożenie zastrzeżeń musiał pokonać 700 kilometrów w niecałą dobę.

Do tego dochodzą koszty: profesjonalne przygotowanie odwołania potrafi kosztować około 600 złotych, a OKE nie zwracają wydatków na dojazd. Najbardziej zdumiewa jednak sposób udostępniania prac. Maturzysta nie dostaje skanu ani dostępu cyfrowego – w czasie wglądu fotografuje własny arkusz telefonem. W dobie e-usług i profilu zaufanego to rozwiązanie z innej epoki, a niewyraźne zdjęcia bywają potem jedynym „dowodem” w sprawie o punkty.

Kto odpowiada za bałagan? Ministerstwo Edukacji i CKE

System egzaminów zewnętrznych nie działa w próżni. Centralna Komisja Egzaminacyjna i podległe jej okręgowe komisje funkcjonują w ramach nadzorowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. To resort odpowiada za organizację, finansowanie i standardy pracy tego systemu – również za to, czy nadąża on za rekordowym rocznikiem, którego liczebność była znana z wieloletnim wyprzedzeniem.

Krytycy zwracają uwagę, że przez lata nie wprowadzono cyfrowego wglądu do prac, nie ujednolicono i nie skrócono terminów, a procedur odwoławczych nie zsynchronizowano z kalendarzem rekrutacji na studia. Efekt jest taki, że ciężar niewydolności instytucji ponosi osiemnastolatek – to on jeździ przez pół kraju, fotografuje arkusz telefonem i traci rok, jeśli państwo pomyli się na jego niekorzyść. Dla resortu edukacji rekordowa matura 2026 stała się egzaminem z organizacji, którego – zdaniem wielu obserwatorów – nie zdał.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest wgląd do pracy maturalnej?

To prawo maturzysty do obejrzenia własnej, sprawdzonej pracy egzaminacyjnej w siedzibie okręgowej komisji egzaminacyjnej. Po wglądzie można złożyć zastrzeżenia do punktacji, a następnie odwołanie.

Dlaczego wgląd do matury 2026 jest tak późno?

Przepisy nakazują OKE wyznaczyć termin w ciągu pięciu dni roboczych, ale nie określają, jak odległy może być sam wgląd. Przy rekordowej liczbie maturzystów część komisji wyznacza terminy dopiero na wrzesień i październik.

Ile prac zmienia ocenę po wglądzie?

Według kontroli NIK ocena zmienia się średnio w około jednej czwartej zakwestionowanych prac, a w biologii nawet w połowie. Odnotowano też 52 prace, w których wynik podniesiono o ponad 20 punktów.

Czy późny wgląd zagraża rekrutacji na studia?

Tak. Rekrutacja podstawowa rozstrzyga się w lipcu, a wgląd i odwołanie mogą się zakończyć dopiero jesienią – po zamknięciu list przyjęć, gdy odzyskany punkt nie daje już miejsca na wybranym kierunku.

Jak złożyć wniosek o wgląd do matury?

Wniosek o wgląd do pracy maturalnej składa się najczęściej elektronicznie, w systemie ZIU na koncie zdającego, albo pocztą tradycyjną do właściwej okręgowej komisji egzaminacyjnej. Na wgląd trzeba zabrać dokument tożsamości; może w nim uczestniczyć także pełnomocnik. Dyrektor OKE wyznacza termin i miejsce wglądu, a po nim zdający ma 2 dni robocze na złożenie wniosku o weryfikację sumy punktów. Dalszą instancją jest Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego.

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Nie żyje Ewa Wajnert. Modelka lat 80., stylistka i projektantka torebek

Zmarł Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Miał 39 lat

Nie żyje Witold Płóciennik. Znany operator filmowy miał 56 lat

Nie żyje Monika Koszewska. Jej nowa książka miała wyjść za 10 dni

Aktorka Joanna Szczepkowska nazwała Prezydenta: „Ty ch…ju”

Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej. Gdzie została pochowana i co napisał prezydent

Stuu usłyszał zarzuty w śledztwie Pandora Gate. Nie przyznaje się do winy, grozi mu do 12 lat więzienia

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata i zmarł w domu rodzinnym

Inne kategorie

Czytaj także