Jaskółki liberalizmu w socjalnym pomyśle

4 min. czytania

Redakcja

20 lipca 2020 r.

4 min. czytania

Redakcja

20 lipca 2020 r.

Jednorazowy dodatek do „500+” zwany przez ustawodawcę Polskim Bonem Turystycznym spotkał się z krytyką opozycji jako instrument wymyślony na potrzeby kampanii wyborczej Andrzeja Dudy. Budzi on także wiele zastrzeżeń merytorycznych – że to przekupywanie wyborców ich własnymi pieniędzmi, że powszechna obniżka i uproszczenie podatków oraz innych obciążeń publicznych dałyby znaczniejsze korzyści całej gospodarce, a nie wybranemu sektorowi, że obsługa programu wygeneruje dodatkowe koszty publiczne itd., itd.

Stosowna ustawa (Dz.U. poz. 1262) weszła już jednak w życie, zatem jej postanowienia zapewne zostaną zrealizowane. Trudno. Trzeba się z tym pogodzić i spróbować wykorzystać sytuację dla promowania pożytecznych rozwiązań.

Koncepcja odzwierciedlona w nowym programie może posłużyć jako argument przemawiający za realizacją postulatu wprowadzenia bonu oświatowego. Edukacja, tak jak organizacja czasu wolnego w ramach turystyki, są usługami. W przypadku świadczenia ich na rzecz dzieci wykazują istotne podobieństwa. Zarówno w szkole, jak i w ramach uczestnictwa w imprezach turystycznych typu kolonie, półkolonie i obozy młodzież znajduje się pod bezpośrednią pieczą nie rodziców, lecz osób obcych, które powinny mieć stosowne kwalifikacje.

Przeczytaj również: Wyższy ryczałt dla przedsiębiorców od 2027 r. Kto zapłaci więcej?

W czasie zorganizowanych wyjazdów wakacyjnych dla małoletnich często odbywają się też zajęcia edukacyjne. Pomimo powyższego państwo nie próbuje samodzielnie zajmować się świadczeniem większości usług turystycznych dla najmłodszych pozostawiając to organizatorom prywatnym, których rodzice wybierają samodzielnie kierując się dobrem swoich pociech. Dzięki wprowadzeniu Polskiego Bonu Turystycznego ci ostatni de facto zadecydują więc, gdzie trafią publiczne środki przeznaczone na cel uznany przez władze publiczne za istotny dla całego społeczeństwa. Dlaczego zatem analogiczny mechanizm nie miałby działać w systemie oświaty?

Oczywiście przeciwnicy zmian powiedzą, że przecież rodzice mogą wybrać szkołę, do jakiej poślą swoje dzieci. Problem polega jednak na konieczności podwójnego opłacenia tej samej usługi w razie wybrania szkody prywatnej – z jednej strony przymusowo w podatkach, a z drugiej strony w ramach czesnego. W konsekwencji rodzice w obecnym systemie są przez państwo zniechęcani do wybierania edukacji prywatnej, a dyrektorzy placówek publicznych do konkurowania o uczniów. Brakuje zatem impulsu do podnoszenia jakości nauczania w szkołach publicznych i zablokowany zostaje rozwój szkolnictwa prywatnego ze względu na ograniczony popyt na owe usługi.

Temat kontynuujemy w artykule: Kredyt na partycypację TBS: rząd daje gwarancję, minister mówi „nie”

Z liberalnego punktu widzenia wejście w życie ustawa o Polskim Bonie Turystycznym stanowi pozytywne zdarzenie także dlatego, że na jej gruncie ustawodawca nie uznaje przedsiębiorców za potencjalnych oszustów. Zgłoszenie się do programu następuje na podstawie stosownego oświadczenia. Oczywiście prawdziwość podanych informacji może zostać sprawdzona, ale ewentualne czynności kontrolne podjęte zostaną już po dokonaniu rejestracji i jako fakultatywne nie zawsze będą miały miejsce. Nie trzeba więc udowadniać z góry szeregu okoliczności. Dobrze byłoby, aby podobne rozwiązania stały się normą w naszych urzędach. I administracja, i przedsiębiorcy zaoszczędzą wtedy czas oraz pieniądze, a my wszyscy może zapłacimy niższe podatki, a także ceny.

Polecamy także: Weto Nawrockiego dla ustawy o związkach partnerskich. Niemiecka prasa reaguje

Czy w takim razie kurs partii rządzącej zmieni się na bardziej liberalny? Udzielenie odpowiedzi twierdzącej na podstawie jednej ustawy byłoby nadinterpretacją – zwłaszcza, że cele władzy odzwierciedlone w projekcie wspomnianego aktu normatywnego miały charakter  raczej socjalny. Pod uwagę trzeba wziąć także, że projekt nowego rozwiązania prawnego zgłosił Andrzej Duda, który – delikatnie mówiąc – nie cieszy się powszechnym poparciem w partii macierzystej. To ostatnie nie oznacza jednak zupełnego braku szansy na drobną korektę kierunku legislacji.

Prezydent w drugiej kadencji mając świadomość swojej pewnej niezależności wobec zakazu ponownego ubiegania się o reelekcję może być bardziej otwarty na propozycje ugrupowań opozycyjnych, a Prawo i Sprawiedliwość nie pozwoli sobie na zupełną marginalizację jego propozycji. Rzecz jasna nie należy liczyć na radykalną zmianę. Warto natomiast zgłaszać chęć współpracy z Pierwszym Obywatelem RP, jak również wskazywać te aspekty zgłoszonego przez niego projektu, które zasługują na pochwałę i przeniesienie na grunt ustaw dotyczących innych dziedzin naszego życia.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Uratował 17 osób z płonącego bloku, sam stracił zdrowie. Rząd zareagował dopiero po reportażu

Ukraińscy żołnierze będą szkolić Polaków w prywatnej akademii dronowej. Drony lecą na Kreml w spocie promocyjnym

Pomysłodawca roku UPA z zakazem wjazdu do Polski. Szeremeta przez 5 lat nie wjedzie do strefy Schengen

8 lat więzienia za śmierć trzech osób. Sebastian Majtczak skazany, ale wyrok budzi oburzenie

Publikujemy nagranie z firmy od surogacji. Płeć dziecka w VIP, dopłata za bliźnięta, Black Friday. Europoseł Śmiszek: „Europa idzie do przodu”.

800 plus bez corocznych wniosków? Tusk ogłasza koniec biurokracji, ale jest haczyk

Żołnierz z ukraińskim obywatelstwem zatrzymany za szpiegostwo. Miał przy sobie telefony, pieczątki i złoto

Ukraińcy wyjeżdżają z Polski? Największy spadek w UE. Ekspert ostrzega przed skutkami dla gospodarki

Inne kategorie

Czytaj także