Felieton Zbigniewa Żmigrodzkiego

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

15 czerwca 2016 r.

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

15 czerwca 2016 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w felietonie z 15 czerwca 2016 r. rozprawia się z bilansem sześciu miesięcy rządów Zjednoczonej Prawicy – Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski. Publicysta punktuje: „nienawiść, wrogość, oszustwo” to trzy przymioty cechujące przywódców awantury, jaką po przegranych wyborach z 25.10.2015 r. wszczęli tzw. liberałowie z Platformy Obywatelskiej. Nowo powstały Komitet Obrony Demokracji (KOD) wychodzi na ulice, zapowiadając „rebelię” i wołając „obalić rząd”. Żmigrodzki wpisuje to w wieloletnią strategię wywodzącej się z Unii Demokratycznej i Unii Wolności formacji, dla której przegrana wyborcza oznacza koniec dostępu do państwowych stanowisk, spółek Skarbu Państwa i „narracji medialnej”. Publicysta obserwuje polityczną kulturę pierwszej połowy roku 2016 z perspektywy weterana konserwatywnej publicystyki w „Naszej Polsce”.

Nienawiść, wrogość, oszustwo. Te trzy przymioty cechują w szczególnym stopniu przywódców stale podsycanej awantury, jaką po przegranych wyborach wszczęli przeciwko zwycięskiemu stronnictwu i rządowi tak zwani liberałowie z „Platformy Obywatelskiej”.

Występując w latach 2008 – 2015 pod tym łudzącym szyldem, przyrządzili nam państwo jednej partii, narzucając społeczeństwu laicyzację, pełzającą ateizację, negowanie praw moralnych z propagowaniem zboczeń, cenzurę poprawności politycznej. Oprócz tego zrujnowali gospodarkę, poddali destrukcji szkołę i wychowanie, rozregulowali wymiar sprawiedliwości.

Więcej na ten temat w tekście: Kim są maślarze i kim są harcerze

Chcieli bezustannie rządzić i „raz zdobytej władzy nie oddać nigdy”. Na klęskę wyboczą zareagowali wściekłością i żądzą zemsty na zwycięzcach, nie wahając się szkodzić przez to Polsce. Tę strategię realizuje zawzięcie obóz liberalno – laicyzujący w życiu publicznym: agresja i awantury w Sejmie, zajadła złość w mediach ( TVN, GW, Polsat, ale i TVP).

Temat kontynuujemy w artykule: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?

Po doznanej porażce „Platforma” przygotowała następcom starannie przemyślaną, wszechstronną blokadę, aby nie mogli swobodnie rządzić.

Więcej na ten temat w tekście: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS

„Chudy” budżet na przyszły rok, kolosalne zadłużenie, nieściągane podatki, utrudnienia powodowane przez dotychczasowych funkcjonariuszy państwa, wywodzących się z układu PO-PSL. Najskuteczniejszym orężem okazał się odpowiednio uszykowany Trybunał Konstytucyjny, z prezesem o komunistycznej przeszłości – profesorem uniwersytetu, ale o minimalnym naukowym dorobku. Jak można było z czymś takim dojść do profesury zwyczajnej UW? Przedwcześnie wybrani sędziowie mieli zapewnić „Platformie” blokowanie wszystkich przyszłych ustaw sejmowych, a gdy nowe władze chciały to udaremnić, podniesiono krzyk o łamanie konstytucji, wkraczanie w kompetencje Trybunału, nadużywanie prawa, itp., itd. Z oszukańczymi wersjami tej intrygi wyruszono na skargę i o pomoc do zlewicowanej Unii Europejskiej, zatroskanej, że w Polsce dochodzi do głosu „prawica”, uważana przez światowe lewactwo za śmiertelnego wroga. Zaraz też wsparto tam awanturującą się „opozycję”, oskarżając polski rząd o naruszanie zasad demokracji i wszczynając wobec Polski bezpodstawną akcję dyscyplinującą, z przesłuchaniem polskiej premier włącznie. Donosy owej „opozycji” wsparli czynnie w UE europosłowie PO z Donaldem Tuskiem na czele. Że w końcu niewiele z tego wyszło, to zasługa premier Szydło, umiejącej w swym wystąpieniu w UE udowodnić prawdziwy stan rzeczy, wbrew zdrajcom i oszustom, nie mogącym znieść faktu, że wyborcy odsunęli ich od władzy.

Za długoletnich rządów liberalnej lewicy udało się uformować wspomagające ją usilnie media z kadrami przychylnych dziennikarzy i ukształtować sprzyjające „elity”: literatów, artystów i biznesmenów, czerpiących z łupionej Rzeczypospolitej zyski i korzyści. Teraz bronią poprzednich protektorów słowem i piórem, łącznie z wprowadzonymi do pomocy „Platformie” przez jakieś „niewidzialne ręce” Ryszardem Petru, Mateuszem Kijowskim oraz ich ekipami. Całe towarzystwo, wraz z gromadami otumanionych lemingów, wychodzi na ulice pod szyldem KOD-u, zapowiadając rebelię i wołając: „obalić rząd”!

Zbigniew Żmigrodzki

fot. wikipedia.org

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Armia zawodowa czy poborowa? Polski dylemat obronny

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Inne kategorie

Czytaj także