Przed warszawską siedzibą Rzecznika Praw Obywatelskich wśród desek, kartonów i innych odpadów leżały oprawione wizerunki godła Polski. Zdjęcia tego widoku momentalnie obiegły internet i wywołały medialną burzę. Biuro RPO do tej pory nie odniosło się do sytuacji i nie wyjaśniło, skąd godła wzięły się na śmietniku. Politycy PiS oraz instytutu Ordo Iuris zawiadamiają prokuraturę o możliwym znieważeniu symbolu państwowego.
Godła na śmietniku przed biurem RPO
Do zdarzenia doszło w sobotę 24 października. Przed budynkiem, w którym mieści się Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, pojawiła się sterta rzeczy przygotowanych do wywiezienia na śmietnik. Były wśród nich stare deski, fragmenty mebli, worki i pojemniki. Wśród nich leżały trzy oprawione wizerunki godła Rzeczypospolitej, czyli orła białego w koronie. Jak podają media, w śmietniku znalazła się też płyta z filmem „Kariera Nikodema Dyzmy”.
Sprawę nagłośnił m.in. Jarosław Olechowski z Telewizji Republika. „W biurze RPO porządki. Jak widać polskie godła już niepotrzebne” – napisał na X.
Zdjęcia przesłał też czytelnik portalu Miejski Reporter.
Na miejsce wezwano policję. Jak przekazała w rozmowie z „Faktem” Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze nie potwierdzili informacji zawartych w zgłoszeniu. Sporządzono dokumentację, która ma posłużyć do ustalenia, czy opublikowane zdjęcia przedstawiają rzeczywistą sytuację.
Biuro RPO w momencie pisania tego artykułu nie wydało wciąż żadnego oficjalnego stanowiska w sprawie i nie wyjaśniło, kto zdecydował o wyrzuceniu godeł ani dlaczego. W sieci pojawiają się głosy, że w budynku mógł trwać remont, a godła wyrzucili robotnicy.
Nawet jeśli tak było, nie zwalnia to jednak urzędu z odpowiedzialności. Zgodnie z zasadami postępowania z symbolami państwowymi zniszczone godła bez wartości historycznej należy utylizować w sposób godny, np. przez zamalowanie lub pocięcie. Wrzucenie ich do kontenera razem z gruzem trudno uznać za godny sposób utylizacji.
Zawiadomienia do prokuratury
Do sprawy odnieśli się natomiast posłowie PiS Anita Czerwińska i Wojciech Skurkiewicz, którzy złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Podkreślają, że to Rzecznik Praw Obywatelskich jest gospodarzem budynku.
„RPO ma szczególny obowiązek, żeby stać na straży prawa i chronić także takie symbole jak polskie godło”
– Anita Czerwińska, posłanka PiS
Skurkiewicz ocenił, że sytuacja „jak w soczewce pokazuje, gdzie urzędnicy – pod rządami koalicji 13 grudnia – mają godło polskie i gdzie mają Polskę”.
Zawiadomienie zapowiedział też Instytut Ordo Iuris. „Wizerunki godła RP wyrzucone do kontenera na śmieci przed siedzibą RPO. To nie może pozostać bez reakcji” – napisała adwokat Magdalena Majkowska. Zgodnie z art. 137 § 1 Kodeksu karnego za publiczne znieważenie, zniszczenie lub usunięcie godła grozi grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia.
„Przykry widok”
Sprawę ostro skomentowali inni politycy prawicy. „To są polskie godła wrzucone na śmietnik z innymi niepotrzebnymi rzeczami. To jest bardzo przykry widok” – mówił w Telewizji Republika Mariusz Błaszczak. Były szef MON domaga się wyjaśnień i pociągnięcia winnych tego zajścia do konsekwencji. Historyk Sławomir Cenckiewicz skwitował zdjęcia krótko: „Straszny widok”.
Konfederacja nie miała wątpliwości, że to coś więcej niż przypadek.
Urzędem kieruje obecnie Sylwia Gregorczyk-Abram, którą Sejm wybrał na funkcję RPO w lipcu 2026 roku głosami koalicji rządzącej. Wcześniej współtworzyła inicjatywę „Wolne Sądy” i Komitet Obrony Sprawiedliwości. Kierowała także rządową komisją ds. wyjaśnienia mechanizmów represji z lat 2015-2023, która kosztowała podatników prawie 2,5 mln zł.



