Już w najbliższy weekend czeka nas zmiana czasu z letniego na zimowy. W nocy z soboty na niedzielę przestawimy zegarki o godzinę do tyłu, dzięki czemu pośpimy dłużej. Choć od lat mówi się o likwidacji tego zwyczaju, nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie coś miało się zmienić. Komisja Europejska opublikowała już bowiem harmonogram kolejnych zmian czasu aż do 2031 roku.
Kiedy jest zmiana czasu w 2026 roku?
Przejście na czas zimowy nastąpi w nocy z soboty 24 na niedzielę 25 października 2026 roku. O godzinie 3:00 wskazówki zegarów cofną się do 2:00. Oznacza to, że tej nocy będziemy spać o godzinę dłużej.
Termin tej zmiany nie jest jednak przypadkowy. Zgodnie z unijnymi przepisami czas zimowy wprowadzamy zawsze w ostatnią niedzielę października, natomiast czas letni w ostatnią niedzielę marca. W Polsce tegoroczną datę określa rozporządzenie premiera z 4 marca 2022 roku w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026.
Smartfony, komputery i większość nowoczesnych urządzeń przestawią się same. Trzeba będzie natomiast ręcznie zmienić godzinę m.in. w tradycyjnych zegarkach, w piekarnikach, mikrofalówkach czy w starszych samochodach.
Jak długo trwa czas zimowy?
Czas zimowy będzie obowiązywał do końca marca przyszłego roku. Na czas letni przejdziemy w nocy z soboty 27 na niedzielę 28 marca 2027 roku. Wtedy zegarki przestawimy z godziny 2:00 na 3:00, więc tej nocy pośpimy o godzinę krócej.
Harmonogram zmian czasu do 2031 roku
Komisja Europejska już w tym roku opublikowała komunikat z datami zmian czasu na kolejne pięć lat. Zasada pozostaje bez zmian: czas letni wprowadzamy w ostatnią niedzielę marca, a zimowy w ostatnią niedzielę października.
| Rok | Przejście na czas letni | Przejście na czas zimowy |
|---|---|---|
| 2027 | 28 marca | 31 października |
| 2028 | 26 marca | 29 października |
| 2029 | 25 marca | 28 października |
| 2030 | 31 marca | 27 października |
| 2031 | 30 marca | 26 października |
Czy zmiana czasu szkodzi zdrowiu?
Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że przestawianie zegarków dwa razy w roku to nie tylko kwestia godziny dłuższego lub krótszego snu. Eksperci od lat zwracają uwagę, że zmiana czasu w pewnym stopniu zaburza rytm dobowy, czyli wewnętrzny zegar organizmu, który wpływa m.in. na sen, apetyt i poziom energii. Wiele osób przez kilka dni po zmianie odczuwa zmęczenie, rozdrażnienie i ma problemy z koncentracją.
Przejście na czas zimowy jest zwykle łagodniejsze niż wiosenne, ponieważ zyskujemy dodatkową godzinę snu. Z drugiej jednak strony już wcześniej na zewnątrz robi się ciemno, co u części osób może pogarszać nastrój. Aby łatwiej przejść przez zmianę, warto w pierwszych dniach trzymać się stałych godzin snu, korzystać jak najwięcej z dziennego światła i nie przesadzać wieczorem z kawą.
Zmiana czasu ma też znaczenie dla osób pracujących w nocy. Ci, którzy będą na zmianie w nocy z 24 na 25 października, przepracują o godzinę dłużej. Zgodnie ze stanowiskiem Państwowej Inspekcji Pracy te dodatkowe 60 minut jest liczone jako nadgodziny.
Dlaczego zmiana czasu nie została zniesiona?
Dyskusja o likwidacji zmiany czasu trwa w Unii Europejskiej już od wielu lat. W 2018 roku Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje społeczne, w których wzięło udział 4,6 mln osób. Aż 84 proc. z nich opowiedziało się za zniesieniem zwyczaju przestawiania zegarków. Projekt poparł nawet Parlament Europejski, ale proces wprowadzenia go w życie utknął w Radzie UE.
Problemem okazał się brak porozumienia między poszczególnymi państwami członkowskimi. Kraje UE do teraz nie potrafią uzgodnić, czy na stałe powinien obowiązywać czas letni, czy zimowy. Ostatnie formalne rozmowy na ten temat odbyły się w 2019 roku. W czasie, gdy Polska przewodniczyła Radzie UE w pierwszej połowie 2025 roku, próbowano nawet ruszyć sprawę z miejsca. Większość krajów jednak nie chciała się na to zgodzić.
Tymczasem pierwotne uzasadnienie zmiany czasu, czyli oszczędność energii, w dużej mierze już dawno straciło na znaczeniu. Przestawianie zegarków nie skutkuje oszczędnościami prądu, natomiast generuje dodatkowe koszty m.in. dla firm transportowych, logistycznych i zakładów pracujących w systemie zmianowym. Mimo to świeża publikacja harmonogramu do 2031 roku pokazuje, że w najbliższych latach system pozostanie bez zmian.





