„Babcia Kasia” prawomocnie skazana za przemoc wobec działaczki pro-life. Kim jest Katarzyna Augustynek?

3 min. czytania

Filip Dzięciołowski

15 października 2026 r.

Babcia Kasia

3 min. czytania

Filip Dzięciołowski

15 października 2026 r.

Popularna lewicowa aktywistka, znana jako „Babcia Kasia”, została prawomocnie skazana. Kobieta odpowiadała przed sądem za naruszenie nietykalności nastoletniej wolontariuszki. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację obrony i utrzymał wyrok grzywny. To kolejny już wyrok na  liście spraw sądowych przeciwko jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Strajku Kobiet.

Za co skazano „Babcię Kasię”?

Katarzyna Augustynek, szerzej znana jako „Babcia Kasia”, tym razem nie wyszła z sądu z tarczą. 9 października 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości apelację jej obrony i utrzymał wyrok z marca br. Aktywistka musi zapłacić 500 zł grzywny, zwrócić pokrzywdzonej 300 zł kosztów procesu i dołożyć 80 zł na rzecz Skarbu Państwa. Wyrok jest prawomocny.

Sprawa sięga 22 czerwca 2022 roku. Tego dnia Sejm zajmował się obywatelskim projektem „Legalna Aborcja”, a przed budynkiem parlamentu Fundacja Życie i Rodzina zorganizowała pikietę w obronie życia. Według fundacji Katarzyna Augustynek w tym czasie była na miejscu i zaatakowała słownie oraz fizycznie nastoletnią wolontariuszkę z warszawskiego oddziału. Obrzucała ją wulgaryzmami, m.in. nazywając ją „śmieciarą” (to było najłagodniejsze z określeń) i nakleiła jej na plecy proaborcyjną wlepkę.

Całe zdarzenie zarejestrowała kamera. Na rozstrzygnięcie trzeba było czekać prawie cztery lata. 31 marca 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał Augustynek za winną znieważenia wolontariuszki i naruszenia jej nietykalności cielesnej. Obrona próbowała jeszcze walczyć w apelacji, jednakże bez skutku.

Kim jest Katarzyna Augustynek?

Katarzyna Augustynek to warszawska emerytka i lewicowa aktywistka. Z wykształcenia jest prawniczką, przez lata pracowała jako lektorka języka angielskiego i hiszpańskiego. Ogólnopolską rozpoznawalność zyskała jesienią 2020 roku, podczas protestów Strajku Kobiet po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. Babcia Kasia stała się wtedy, obok Marty Lempart, jedną z ikon tych manifestacji.

Od tamtej pory pojawia się na niemal każdym lewicowym proteście w stolicy: od manifestacji przeciwko rządom PiS, przez marsze LGBT, aż po blokady dróg organizowane przez Ostatnie Pokolenie. Często występuje owinięta tęczową flagą. Znana jest też z ostrego, wulgarnego języka i konfrontacji z policją oraz przeciwnikami politycznymi, m.in. z Robertem Bąkiewiczem.

Skąd pseudonim „Babcia Kasia”?

Pseudonim przylgnął do Augustynek w czasie wspomnianych protestów w 2020 roku. Chodziło dokładnie o jej zaangażowanie w inicjatywę „Polskie Babcie”, która skupiała starsze kobiety protestujące przeciwko ówczesnej władzy. Paradoksalnie sama aktywistka nie jest babcią. W wywiadach wielokrotnie mówiła, że nie ma ani dzieci, ani wnuków.

Za co wcześniej skazywano „Babcię Kasię”?

Najnowszy wyrok to tylko jeden z wielu, który został wydany przeciwko Augustynek. Kobieta miała na koncie co najmniej kilkanaście aktów oskarżenia, głównie za agresję słowną i fizyczną wobec policjantów. Najgłośniejsze sprawy to:

  • ugryzienie działacza pro-life – 1 maja 2022 roku na placu Zamkowym w Warszawie ugryzła i znieważyła wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do Życia. Sąd I instancji skazał ją na 10 miesięcy ograniczenia wolności, 3 tys. zł nawiązki i koszty. Sąd Okręgowy złagodził karę do 4 miesięcy ograniczenia wolności z 20 godzinami prac społecznych miesięcznie. Ten wyrok również jest prawomocny,
  • uderzenie policjanta drzewcem flagi – za incydent ze stycznia 2021 roku sąd w 2023 roku ukarał ją grzywną 500 zł i nakazał zapłacić funkcjonariuszowi 300 zł. Ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro krytykował łagodność tego wyroku,
  • inne sprawy z udziałem policji – w kolejnych latach sądy wymierzały jej m.in. prace społeczne i grzywny za naruszenie nietykalności funkcjonariuszy.
Źródła: Fundacja Życie i Rodzina, Niedziela, Dziennik.pl. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Alarm w szkole? Rodzice nie odbiorą dzieci. Nowe wytyczne MSWiA dla szkół i przedszkoli

Kosiniak-Kamysz znowu zapowiada Dron Legion. „Zgłaszajcie się już niedługo”

Awantura przed Trybunałem Konstytucyjnym – ostry spór Tuska z Nawrockim

Kontrola plecaków w szkołach? Pomysł MEN spotkał się z ostrą krytyką. Szef policji: „Pokaż, co masz”

Rząd tworzy listę leków na czas wojny. Eksperci alarmują: zapasów i tak brakuje

Podpalenie stacji Starlink. Zatrzymano trzy osoby w Niemczech, w tle rosyjskie służby

Milionowe straty i przepłacone remonty – porażający audyt w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Pożegnanie pani Darii z Leszczydołu-Nowin. Ksiądz wspomniał o modlitwie za nożownika

Inne kategorie

Czytaj także