Wołodymyr Zełenski zadeklarował w niedzielę 11 października 2026 r., że Ukraina przeprowadzi wybory prezydenckie, jeśli Władimir Putin zgodzi się na 60 dni całkowitego rozejmu. Prezydent Ukrainy mówił o tym w wywiadzie dla programu „This Week” amerykańskiej telewizji ABC News. Była to odpowiedź na sobotnie słowa Donalda Trumpa, że Ukraina powinna wybrać nowego prezydenta.
Propozycja Wołodymyra Zełenskiego: dwa miesiące rozejmu przed wyborami
Zełenski zwrócił się w rozmowie bezpośrednio do Władimira Putina. Zaproponował, by Rosja dała Ukrainie dwa miesiące, czyli 60 dni pełnego zawieszenia broni, po których Kijów zorganizuje głosowanie. Wywiad przeprowadził Jonathan Karl, prowadzący program „This Week”.
Prezydent Ukrainy powiedział, że nie sprzeciwia się wyborom, ale głosujący muszą mieć zapewnione bezpieczeństwo. Dodał, że o tym, kto będzie kierował państwem, decydują obywatele Ukrainy, a nie politycy z innych krajów.
Trump stwierdził, że Ukraina powinna wybrać nowego prezydenta
Donald Trump skrytykował Zełenskiego w sobotę 10 października 2026 r. Zarzucił mu, że ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie tworzą problemy dla całego świata, i ocenił, że Ukraina powinna mieć nowego prezydenta.
Dzień wcześniej, 9 października, Trump ogłosił w serwisie Truth Social porozumienie z Moskwą w sprawie zakupu ponad miliona ton rosyjskiego oleju napędowego. Według jego wpisu ponad 300 tys. ton ma trafić na rynek od razu, a kolejne 500 tys. ton w listopadzie. Departament Skarbu USA wydał tymczasową licencję, która dopuszcza rosyjski diesel do obrotu na rynku światowym. Trump uzasadniał umowę obniżką cen paliw przed wyborami do Kongresu, zaplanowanymi na 3 listopada 2026 r.
Zełenski nazwał porozumienie prezentem dla Putina. Zapowiedział jednocześnie, że Ukraina nie będzie atakować rosyjskich rafinerii, jeśli Rosja przestanie niszczyć ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Stan wojenny blokuje wybory prezydenckie na Ukrainie do 31 października
Ukraińskie prawo zakazuje przeprowadzania wyborów prezydenckich w czasie stanu wojennego, wprowadzonego po pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 r.
Rada Najwyższa Ukrainy przedłużyła go ostatnio o 90 dni, od 2 sierpnia do 31 października 2026 r. Za przedłużeniem głosowało 313 deputowanych przy wymaganych 226 głosach, a było to dwudzieste takie głosowanie od początku wojny. O kolejnym przedłużeniu parlament musi zdecydować przed upływem obecnego terminu.
Zełenski objął urząd w 2019 r., a jego kadencja upłynęła w 2024 r. Od tamtej pory wybory się nie odbyły i prezydent nadal sprawuje urząd. Spór o termin głosowania wrócił w sierpniu, gdy Mychajło Fedorow wezwał do wyborów w czasie wojny. Biuro Prezydenta w Kijowie odpowiedziało wtedy, że przeszkodą są rosyjskie drony i pociski balistyczne.
Centralna Komisja Wyborcza chce pół roku na przygotowanie wyborów
Zakończenie stanu wojennego nie powoduje od razu startu kampanii wyborczej. Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy, kierowana przez Ołeha Didenkę, zaproponowała w raporcie z 21 stycznia 2026 r. sześciomiesięczny okres przygotowawczy po zakończeniu stanu wojennego. Dopiero po nim miałaby ruszyć kampania wyborcza, która przy wyborach prezydenckich trwa 90 dni. Łącznie daje to około dziewięciu miesięcy od zniesienia stanu wojennego do dnia głosowania, ponad czterokrotnie więcej niż 60 dni rozejmu, o które prosi Zełenski. Wiec chyba Ukraina musiałaby zmienić prawo.
Komisja wskazała też problem wyborców przebywających za granicą. Poza Ukrainą mieszka około 6,5 mln jej obywateli, a w konsulatach zarejestrowanych jest około 350 tys. z nich. CKW proponuje, by Ukraińcy przebywający w Rosji i na Białorusi głosowali w sąsiednich bezpiecznych państwach, bo w tych dwóch krajach lokali wyborczych nie będzie.
Większość Ukraińców nie chce wyborów w czasie wojny. Wynika to z sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii, prowadzonego od końca listopada do końca grudnia 2025 r.
| Kiedy wybory na Ukrainie | Odsetek odpowiedzi |
|---|---|
| dopiero po całkowitym zakończeniu wojny | 59 proc. |
| po zawieszeniu broni z gwarancjami bezpieczeństwa | 23 proc. |
| jeszcze przed zawieszeniem broni | 10 proc. |
Rosja zgodziła się w lutym tylko na jeden dzień rozejmu
Zełenski uzależnia termin przeprowadzenia wyborów od 60 dni rozejmu co najmniej od lutego 2026 r. Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa 14 lutego zwrócił się do Trumpa z prośbą o dwa miesiące zawieszenia broni, po których wybory byłyby możliwe. Trzy dni później w wywiadzie dla serwisu Axios powiedział, że Rosja zgodziła się jedynie na jednodniowy rozejm na czas głosowania.
Zełenski ocenił wtedy stanowisko Moskwy jako absurdalne i uznał je za sygnał, że Rosja nie jest gotowa na prawdziwy pokój. W tej samej rozmowie nie wykluczył własnego startu w wyborach przeprowadzonych w czasie rozejmu i stwierdził, że zależy to od woli Ukraińców.
Najczęstsze pytania
Dlaczego na Ukrainie nie było wyborów prezydenckich w 2024 roku?
Wybory prezydenckie na Ukrainie nie odbyły się w 2024 r., ponieważ od lutego 2022 r. obowiązuje stan wojenny, a ukraińskie prawo zakazuje w tym czasie głosowania. Wołodymyr Zełenski, wybrany w 2019 r., nadal sprawuje urząd. Rada Najwyższa przedłużała stan wojenny już dwadzieścia razy, ostatnio do 31 października 2026 r.
Jaki warunek postawił Zełenski przed wyborami?
Wołodymyr Zełenski uzależnił przeprowadzenie wyborów od 60 dni całkowitego rozejmu, na który musiałby zgodzić się Władimir Putin. Prezydent Ukrainy powtórzył ten warunek 11 października 2026 r., odpowiadając na słowa Donalda Trumpa. Ten sam warunek przedstawiał w lutym 2026 r. na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
Ilu Ukraińców mieszka za granicą?
Według Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy za granicą mieszka około 6,5 mln obywateli tego państwa, ale w konsulatach zarejestrowanych jest około 350 tys. z nich. Komisja chce przed wyborami sprawdzić, ile dodatkowych lokali wyborczych trzeba otworzyć poza krajem i ile będzie to kosztować.



