Wielka Brytania może rozważyć powrót do Unii Europejskiej – premier Andy Burnham wskazał cztery warianty przyszłych relacji z Brukselą, od utrzymania obecnego układu po pełne członkostwo. Prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Hiszpanii Pedro Sánchez zapowiedzieli, że powitaliby Londyn z otwartymi ramionami.
Od statusu quo po pełne członkostwo
W środę, 30 września, w rozmowie z BBC premier Burnham, szef rządu Partii Pracy, przedstawił cztery kierunki, które jego gabinet zamierza rozważyć. Dzień wcześniej, na konferencji laburzystów, zapowiedział, że przedstawi „opcje” dotyczące relacji z Unią. Są to:
- pozostanie przy obecnych ustaleniach,
- unia celna z UE, którą postuluje m.in. George Osborne, były konserwatywny kanclerz skarbu,
- powrót do jednolitego rynku, czego chcą Liberalni Demokraci,
- „pójście na całość”, czyli pełne członkostwo.
Burnham zastrzegł, że trzeba ocenić, co jest wykonalne, oraz jakie są plusy i minusy każdej opcji. Przekonywał, że Brexit przyniósł więcej szkody niż pożytku. Nie ogłosił jednak starań o członkostwo. Szczegółowe warianty ma przedstawić przed szczytem Wielka Brytania-UE, który odbędzie się jeszcze w tym roku. Termin lipcowy upadł w czerwcu po rezygnacji Keira Starmera.
„Witamy z powrotem”
Słowa premiera Wielkiej Brytanii zostały ciepło odebrane przez prezydenta Francji i premiera Hiszpanii. Na wspólnej konferencji w Madrycie Macron powiedział „welcome back”. Dodał, że jeśli Brytyjczycy chcą wrócić, byłaby to dobra wiadomość dla nich i dla Europy, a Burnham „ma rację, wykazując taką śmiałość”. Sánchez nazwał Brexit „ogromną stratą” dla Brytyjczyków i całej Europy. Zapewnił, że Hiszpania „otworzyłaby ramiona” na powrót Wielkiej Brytanii. Obaj przywódcy mówili o scenariuszu warunkowym: jeśli Londyn zdecyduje się wrócić.
Czy Wielka Brytania może wrócić do UE?
Droga do powrotu byłaby długa. Zgodnie z art. 49 Traktatu o Unii Europejskiej Wielka Brytania musiałaby złożyć wniosek, a wszystkie państwa członkowskie musiałyby jednomyślnie zgodzić się na rozmowy. Burnham jest też związany manifestem Starmera z 2024 roku, który wykluczał unię celną, wspólny rynek i swobodę przepływu osób.
Pomysł krytykuje opozycja. Richard Tice, zastępca lidera Reform UK, oskarżył premiera o próbę „wprowadzenia nas tylnymi drzwiami z powrotem do Brukseli”. Sam Burnham mówił wcześniej, że chciałby powrotu do UE za swojego życia. W czerwcu, jak podawał Reuters, dodał jednak, że nie jest to priorytet.
Reakcja Brukseli i nastroje w Wielkiej Brytanii
Rzecznik Komisji Europejskiej Balazs Ujvari podkreślił, że to Londyn musi wskazać drogę naprzód. Brytyjczycy opuścili Unię w 2020 roku, po referendum z 2016 roku, w którym 52 proc. głosujących poparło Brexit. Dziś, według sondażu YouGov, powrót poparłoby 56 proc. wyborców. W badaniu dla proeuropejskiej organizacji Best for Britain, w którym pytano o pełen wachlarz opcji, za pełnym członkostwem opowiedziało się 35 proc. ankietowanych, a 48 proc. wybrało warianty bez powrotu do UE.
Więcej o tym, jak doszło do rozstania, w tekście o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.



