Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji od 13 grudnia 2023 r. wydało już ponad 2,7 tys. pozytywnych decyzji ws. przywracania emerytur i rent, które zostały wcześniej obniżone z mocy ustawy dezubekizacyjnej z 2016 r. W następstwie tego do 31 sierpnia 2026 r. wypłacono blisko 436 mln zł wyrównań. Wydarzyło się to bez żadnej nowej ustawy, głosowania w Sejmie czy podpisu prezydenta. Były to jedynie decyzje administracyjne ministra.
Jaka była podstawa prawna MSWiA, aby przywracać świadczenia?
Sposobem, z którego korzysta MSWiA, jest art. 8a ustawy zaopatrzeniowej. Chodzi o przepis, który pozwala ministrowi spraw wewnętrznych, w „szczególnie uzasadnionych przypadkach”, odstąpić od obniżki świadczenia w indywidualnej sprawie. Warto zaznaczyć, że jest to gest ze strony danej administracji, a nie zmiana w polskim prawie. Tego rodzaju manewr stosowali ministrowie Marcin Kierwiński, a wcześniej Tomasz Siemoniak. Z danych MSWiA, cytowanych przez „Rzeczpospolitą”, wynika, że od 13 grudnia 2023 r. wydano ponad 2,7 tys. pozytywnych decyzji, 40 odmów oraz blisko tysiąc decyzji umarzających postępowanie, licząc rozstrzygnięcia w obu instancjach. Warto zaznaczyć, że 2,7 tys. to liczba samych decyzji, nie musi więc dokładnie odpowiadać liczbie osób – część świadczeniobiorców mogła otrzymać więcej niż jedną decyzję w toku postępowania.
Sprawę nagłośnił poseł Konfederacji Paweł Usiądek, który w opublikowanym na X poście wskazał na wątpliwą zasadność działań MSWiA.
Rząd przyznał przywileje emerytalne 2700 Ubekom… Wypłacił im 436 mln zł wyrównań. Nie uchwalono żadnej ustawy. Nie było głosowania w Sejmie. Nie było podpisu prezydenta. Podstawą jest artykuł 8a… W szczególnie uzasadnionych przypadkach. Wydano tak 2700 decyzji.
Paweł Usiądek, poseł Konfederacji, wpis na platformie X
Podobnie ostro sprawę skomentował Dominik Mazur z Rady Politycznej Ruchu Narodowego.
Rząd Tuska przywraca wysokie emerytury esbekom! Ponad 2,7 tys. decyzji i ok. 436 mln zł… Dla esbeków setki milionów. A gdzie sprawiedliwość dla ludzi, których komuna prześladowała?
Dominik Mazur, Rada Polityczna Ruchu Narodowego, wpis na platformie X
Rozbieżność w kwotach – wyjaśniamy, o co chodzi
W tym przypadku mamy do czynienia z dwoma kwotami, których wysokość znacznie różni się od siebie i nie należy ich ze sobą mylić. Chodzi o 436 mln i 2,6 mld złotych. Ta pierwsza kwota stanowi wyłącznie wyrównania wypłacone na podstawie decyzji administracyjnych z art. 8a, czyli tych, które wydaje sam minister.
Ta druga, wynosząca już 2,6 mld zł (według części nowszych danych zbliżająca się już do 3 mld zł), to wyrównania wypłacone na podstawie prawomocnych wyroków sądowych. Należy zaznaczyć, że nie jest to pula związana wyłącznie z obecną kadencją rządu. Część tych wypłat zrealizowano jeszcze za rządów Zjednoczonej Prawicy, gdy sądy zaczęły masowo uchylać obniżki świadczeń.
Kogo dokładnie dotyczyła ustawa dezubekizacyjna?
Ustawa z 16 grudnia 2016 r. weszła w życie w 2017 r. Zakładała ona obniżkę emerytur i rent osobom uznanym za pełniące w latach PRL „służbę na rzecz totalitarnego państwa” – to oficjalna kategoria prawna, szersza niż samo pojęcie „ubeków”. Ustawa działała w oparciu o katalog formacji, nie indywidualne udowodnienie winy konkretnej osobie – stąd właśnie wzięła się później uchwała Sądu Najwyższego i tak wiele przegranych przez państwo spraw sądowych. Ustawodawstwo to objęło swoją mocą łącznie ok. 39-40 tys. osób pobierających wspomniane wyżej świadczenia, w tym część rent rodzinnych wypłacanych po osobach już zmarłych.
W tym przypadku kluczowe znaczenie miała uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 16 września 2020 r. Na jej podstawie sądy muszą oceniać każdą sprawę indywidualnie i brać pod uwagę charakter pełnionej służby, ewentualną pracę już po 1989 r. oraz to, czy dana osoba naruszała prawa i wolności innych obywateli. To właśnie dlatego państwo w przypadku 90 proc. tych spraw ponosiło porażkę w sądach.
Dlaczego rząd nie uchwalił nowej ustawy?
Przywrócenie „praw nabytych” emerytom mundurowym zapowiedziano już w umowie koalicyjnej z listopada 2023 r. Nowelizacji ustawy jednak nie przeprowadzono – wskazuje się na ryzyko prezydenckiego weta. Zamiast tego koalicja korzysta z alternatywnych ścieżek, czyli decyzji administracyjnych na podstawie art. 8a oraz wykonywania prawomocnych wyroków sądowych, do których wydania i tak jest zobowiązana.



