Rzecznik Praw Dziecka zemścił się na rodzicach? Konfederacja składa wniosek o odwołanie Hornej-Cieślak

8 min. czytania

Filip Dzięciołowski

23 września 2026 r.

Horna-Cieślak odebranie dzieci

8 min. czytania

Filip Dzięciołowski

23 września 2026 r.

Sąd rodzinny nakazał natychmiastowy powrót 3- i 4-letnich dzieci do rodziców, po tym jak trafiły one do placówki opiekuńczej w wyniku działań podjętych z udziałem Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak. Sąd w uzasadnieniu użył wyjątkowo mocnych sformułowań. Napisano o „rażąco nieproporcjonalnych” działaniach, które mogą nosić „wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej”. Horna-Cieślak broni swoich działań, twierdząc, że sytuacja rodziny dwójki dzieci „nadal wymaga ochrony”.

Co dokładnie wydarzyło się 14 sierpnia w Białołęce?

14 sierpnia Monika Horna-Cieślak spacerowała po warszawskiej dzielnicy Białołęka. Zobaczyła nieznaną jej kobietę, która – jak twierdzi – szarpała i krzyczała na swoje dziecko. Zwróciła jej uwagę, za co usłyszała pod swoim adresem wulgarne epitety. Matka tłumaczyła później, że jej reakcja wynikała ze strachu, bowiem dziecko miało nagle wbiec na jezdnię.

Rzeczniczka zgłosiła sprawę policji. Funkcjonariusze sprawdzili rodzinę, ale nie znaleźli podstaw do natychmiastowej interwencji. Dokumenty trafiły więc do sądu rodzinnego, co jest standardową procedurą. Tego samego dnia, jak ustalił portal Zero.pl, który jako pierwszy nagłośnił sprawę, do sędziego zadzwonił pracownik biura Rzecznika Praw Dziecka, który namawiał go do odebrania dzieci. Sąd odmówił i zlecił pilny wywiad kuratora.

Następnego dnia, 15 sierpnia, kurator doszedł do podobnego wniosku co wcześniej policja. Stwierdził, że nie znalazł podstaw do natychmiastowego umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej. Mimo to, w weekend, sama Horna-Cieślak wzięła udział w spotkaniu na komisariacie z komendantem stołecznym policji Krzysztofem Ogrońskim oraz policjantką. To na tym spotkaniu zapadła decyzja o nakazie opuszczenia mieszkania przez rodziców i zakazie zbliżania się do dzieci. Rodzice nie zdążyli zorganizować opieki zastępczej, więc dzieci trafiły do placówki. Stało się to bez wcześniejszego orzeczenia sądu o ich odebraniu. Policjantka, która wydała tę decyzję, zeznała później, że pierwszy raz spotkała się w swojej karierze z tak nadzwyczajnymi działaniami wobec jednej rodziny. Dodała, że w momencie podejmowania decyzji nie widziała ani dzieci, ani rodziców.

Dlaczego sąd nazwał to „przemocą instytucjonalną”?

Rozpatrujący sprawę sąd rodzinny nakazał natychmiastowy powrót dzieci do rodziców. W uzasadnieniu ocenił zachowanie matki na ulicy jako reakcję na stres i strach o dziecko, nie celową agresję. W uzasadnieniu sąd stwierdził m.in.:

Działania mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej. Machina państwowa została uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia. […] [Może to być] próba wykorzystania autorytetu piastowanego urzędu do przeforsowania z góry założonej, na podstawie osobistego poczucia obrażenia przez matkę małoletnich, tezy o konieczności zabrania jej dzieci.

z uzasadnienia sądu rodzinnego

Za „całkowicie chybiony i wręcz absurdalny” sąd uznał argument, jakim miały być dwie zamknięte butelki piwa znalezione w mieszkaniu podczas przeszukania z psem. Zwrócił też uwagę, że ojciec dzieci posiada wprawdzie przeszłość karną, ale odbył już karę i nigdy nie był skazany za przestępstwa przeciwko rodzinie czy dzieciom. Sąd podkreślił, że dobro dziecka nie wymaga „warunków laboratoryjnych”. Zaapelowano do RPD, aby instytucja z taką samą determinacją zajęła się systemowymi problemami pieczy zastępczej w Warszawie.

Jak broni się Monika Horna-Cieślak?

Rzeczniczka Praw Dziecka nie odniosła się wprost do sentencji sądu.

Byłam świadkiem stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec kilkuletnich dzieci w miejscu publicznym. Poza stosowaniem przemocy fizycznej, matka wyzywała dziecko w wulgarny sposób, w tym m.in. słowami „ty k****”. Jako świadek przemocy zawiadomiłam policję i nie zgadzam się na marginalizowanie przemocy wobec dzieci.

Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka

Biuro RPD twierdzi, że dysponuje pełną dokumentacją z 2025 r. Wskazuje się na Niebieską Kartę oraz informacje od sąsiadów dotyczące wcześniejszych aktów przemocy w tej rodzinie. Horna-Cieślak podkreśla, że jako bezpośredni świadek miała obowiązek zareagować. Zapowiada, że sprawa się nie kończy, bowiem jej zdaniem sytuacja rodziny „nadal wymaga ochrony”, a odpowiednie służby kontynuują działania. Sąd jednak, znając te argumenty, uznał natychmiastowe odebranie dzieci za rażąco nieproporcjonalne.

Sławomir Mentzen chce dymisji

Sprawa błyskawicznie trafiła do polityki. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen zapowiedział zbieranie podpisów pod wnioskiem o odwołanie Hornej-Cieślak.

Będziemy zbierać podpisy pod odwołaniem Moniki Hornej-Cieślak ze stanowiska Rzecznika praw dziecka. Ta wiedźma doprowadziła do zabrania dzieci w wieku 3 i 4 lat do domu dziecka, tylko dlatego, że została słusznie zwyzywana na ulicy przez ich matkę. Jako argument podała to, że policja znalazła w ich domu dwie zamknięte butelki piwa! Takich ludzi jak Horna-Cieślak należy trzymać w więzieniach, czy innych ośrodkach odosobnienia, a nie w urzędzie. Do dymisji!

Sławomir Mentzen, lider Konfederacji, wpis na platformie X

Krzysztof Stanowski pytał na X, czy Rzeczniczka Praw Dziecka „jest osobą niezrównoważoną”, a w kolejnym wpisie nazwał ją „do szpiku złym człowiekiem”. Ironizował przy tym z przedstawionego przez kobietę argumentu o dwóch piwach.

Wicemarszałek Sejmu Marcin Horała (Rozwój Plus) zapowiedział, że jego klub złoży wniosek o odwołanie Hornej-Cieślak. Poparł go były premier Mateusz Morawiecki, który określił rzeczniczkę jako „niebezpieczną hejterkę”.

Do jej dymisji wezwała również europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik, która wskazała również na czerwcowe zarzuty mobbingu wobec Hornej-Cieślak. Wniosek o odwołanie rzeczniczki zapowiada też klub PiS.

Kim jest Monika Horna-Cieślak?

Monika Horna-Cieślak pełni funkcję Rzeczniczki Praw Dziecka od grudnia 2023 r. Na stanowisko wybrał ją Sejm głosami koalicji KO, Lewicy, PSL i Polski 2050. To nie pierwsza głośna sprawa związana z jej urzędowaniem. Wcześniej komentowana była m.in. sprawa lodziarni w Pszczynie, a w czerwcu 2026 r. wobec Hornej-Cieślak pojawiły się zarzuty mobbingu w kierowanym przez nią biurze.

Jak odwołać Rzecznika Praw Dziecka

Sam wniosek Konfederacji nie kończy sprawy. Ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka przewiduje zamknięty katalog czterech przesłanek odwołania przed upływem kadencji (art. 8 ust. 1): zrzeczenie się urzędu, trwała niezdolność do pełnienia obowiązków z powodu choroby lub utraty sił, sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu oraz prawomocne skazanie za przestępstwo umyślne. Poza tym katalogiem odwołanie nie jest możliwe.

Wniosek o odwołanie może złożyć Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, grupa co najmniej 35 posłów albo co najmniej 15 senatorów (art. 8 ust. 2). Uchwałę podejmuje Sejm, a Marszałek Sejmu przesyła ją Marszałkowi Senatu (art. 8 ust. 3). Senat ma miesiąc na wyrażenie zgody, a brak uchwały w tym terminie oznacza zgodę na odwołanie (art. 8 ust. 4).

Kadencja Rzecznika trwa pięć lat od złożenia ślubowania, a ta sama osoba nie może pełnić urzędu dłużej niż przez dwie kolejne kadencje (art. 6 ust. 1 i 3).

Czym zajmuje się Rzecznik Praw Dziecka i z czym można się do niego zgłosić

Uprawnienia Rzecznika wylicza art. 10 ust. 1 ustawy. Może on zbadać sprawę na miejscu, także bez uprzedzenia, żądać od organów władzy publicznej wyjaśnień i udostępnienia akt, brać udział w postępowaniach przed Trybunałem Konstytucyjnym, wnosić kasacje, żądać wszczęcia postępowania cywilnego i brać w nim udział, żądać wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawach o przestępstwa, wnosić skargi do sądów administracyjnych oraz zlecać ekspertyzy i badania.

Odrębną ścieżką jest art. 10a. Rzecznik może zwrócić się do organu, organizacji lub instytucji o podjęcie działań na rzecz dziecka w zakresie ich kompetencji. Adresat ma trzydzieści dni na poinformowanie o zajętym stanowisku, a jeśli Rzecznika ono nie satysfakcjonuje, może zwrócić się do jednostki nadrzędnej.

Ustawa stawia też wymagania kandydatowi na ten urząd (art. 1 ust. 4): obywatelstwo polskie, pełna zdolność do czynności prawnych, niekaralność za przestępstwo umyślne, ukończone studia wyższe z tytułem magistra, co najmniej pięcioletnie doświadczenie w pracy z dziećmi lub na ich rzecz oraz nieskazitelny charakter.

Kiedy sąd może odebrać dzieci rodzicom

Podstawą jest art. 109 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy wyda odpowiednie zarządzenia.

Art. 109 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego

Paragraf 2 tego artykułu wylicza środki, po które sąd może sięgnąć, i robi to w kolejności od najłagodniejszego. Sąd może zobowiązać rodziców do określonego postępowania albo skierować ich na terapię rodzinną, poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej stałemu nadzorowi kuratora, ograniczyć czynności wymagające odtąd zezwolenia sądu, skierować małoletniego do placówki sprawującej częściową pieczę nad dziećmi, a dopiero na końcu zarządzić umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej. Umieszczenie dziecka poza rodziną zamyka tę listę, a nie ją otwiera.

Po wydaniu zarządzenia sąd zawiadamia właściwą jednostkę organizacyjną wspierania rodziny, która udziela rodzinie pomocy i składa sądowi sprawozdania o jej sytuacji (art. 109 § 4).

Najczęstsze pytania

Kto jest obecnie Rzecznikiem Praw Dziecka?

Monika Horna-Cieślak, która objęła urząd 20 grudnia 2023 roku.

Z jakiej partii jest Rzeczniczka Praw Dziecka?

Ustawa nie wiąże tego urzędu z żadną partią. W życiorysie zawodowym Moniki Horny-Cieślak nie ma funkcji partyjnych: przed powołaniem prowadziła kancelarię adwokacką, była członkinią Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej i przewodniczącą jej Sekcji Praw Dziecka oraz członkinią Komisji do spraw współpracy z sądami przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Na stanowisko wybrał ją Sejm głosami koalicji.

Kto powołuje, a kto odwołuje Rzecznika Praw Dziecka?

Powołuje go Sejm za zgodą Senatu (art. 4 ust. 1), przy czym Senat podejmuje uchwałę w ciągu miesiąca (art. 4 ust. 4). Odwołanie przebiega tą samą drogą: uchwała Sejmu i zgoda Senatu.

Jakie wykształcenie ma Monika Horna-Cieślak?

W 2013 roku ukończyła z wyróżnieniem studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jest adwokatką.

Ile lat ma Monika Horna-Cieślak i skąd pochodzi?

Obejmując urząd w grudniu 2023 roku miała 34 lata. Pochodzi z Grudziądza, gdzie wychowała się ze starszym o rok bratem. W rozmowach prasowych mówiła, że decyzję o kandydowaniu konsultowała z rodzicami.

Źródła: Zero.pl, Wprost, WP, Onet, Polsat News, Interia, Radio ZET, wPolityce, ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka, Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Biuro Rzecznika Praw Dziecka, Viva, Twój Styl. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Były żołnierz WOT Mateusz Ritter zatrzymany na oczach widzów. Żandarmeria wyważyła drzwi podczas transmisji na TikToku

Burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski zatrzymany przez CBA

Międzynarodowa grupa przestępcza rozbita – Polacy, Rosjanie i Ukrainiec aresztowani

Student z Ukrainy chciał zabić w „krwawy piątek”. Został aresztowany na 3 miesiące.

Balcerowicz: hejt na Ukrainę to podłość lub głupota. Nie można już pytać o UPA i rolnictwo?

Wojna z Rosją w ciągu 5 miesięcy? Wójt Gdowa Zbigniew Wojas, teść szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, potwierdza to naszej redakcji

Czy za atakami w szkołach stoi Rosja? Rząd częściowo przyznaje rację Kaczyńskiemu, ale żąda dowodów

Ukrainki chcą wyjechać z Polski? Co naprawdę mówią badania

Inne kategorie

Czytaj także