Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Nowym Jorku z Alexem Karpem, współzałożycielem i prezesem Palantir Technologies. Jako pierwsi poinformowali o tym minister Karol Rabenda i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Z ich wpisów pochodzi sformułowanie o „pełnym wsparciu” dla Sił Zbrojnych RP oraz informacja, że firma rozważa inwestycje dla całej wschodniej flanki NATO.
Jak doszło do spotkania Nawrockiego z Karpem z Palantira?
Do spotkania doszło przy okazji wydarzenia Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku, które odbyło się w tygodniu obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Jak poinformował Rabenda, prezydent Polski omawiał z Karpem plany inwestycyjne Palantira w regionie Europy Środkowej. Karp zadeklarował, że jest zainteresowany stworzeniem w Warszawie regionalnego centrum rozwoju technologii dla wschodniej flanki NATO. Rozmowa dotyczyła również bezpieczeństwa regionalnego, a także suwerennego wdrożenia sztucznej inteligencji oraz technologii wykorzystywanych na współczesnym polu walki.
Co udało się ustalić, a czego nie?
Ze strony polskiej potwierdzono, że Palantir jest zainteresowany stworzeniem centrum technologicznego w Warszawie. Do tego dochodzi jeszcze deklaracja o kontynuacji wsparcia dla polskiej armii oraz zapowiedź dalszych inwestycji w rozwój technologii w Polsce.
Na ten moment nie znamy jednak kwoty inwestycji ani harmonogramu ewentualnej budowy centrum. Nie poznaliśmy również szacowanej liczby stworzonych miejsc pracy czy też, jaki charakter miałoby to centrum, czy badawczo-rozwojowy, wdrożeniowy czy sprzedażowy.
To nie pierwsza współpraca Palantira z Polską
Najnowsze spotkanie głowy państwa z Karpem to kontynuacja trwającej już od kilku lat relacji. Według MON testy i ćwiczenia z systemami Palantira są prowadzone we wszystkich rodzajach polskich sił zbrojnych od grudnia 2023 r. Natomiast 23 grudnia 2024 r. podpisano memorandum o współpracy w zakresie IT i cyberbezpieczeństwa z Dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
W zeszłym roku, 27 października, Alex Karp podpisał w Warszawie wspólnie z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem list intencyjny o współpracy w dziedzinie AI, IT i cyberbezpieczeństwa. Już wtedy Karp mówił o Polsce jako potencjalnej ważnej bazie obronnej dla Europy. Palantir posiada zresztą od dużo dłuższego czasu nad Wisłą spółkę – Palantir Technologies Poland – która działa w Warszawie od 2015 r. W styczniu 2026 r. „Polityka” pisała, że trwają prace nad ostateczną umową z MON, której szczegóły finansowe pozostają jednak niejawne. Od tamtej pory nie ogłoszono publicznie żadnego wiążącego, wycenionego kontraktu wdrożeniowego, a w dostępnych publicznie relacjach współpraca wciąż opisywana jest jako list intencyjny.
Jakie sektory zyskają najbardziej?
Palantir specjalizuje się w oprogramowaniu do integracji i analizy danych, nie w produkcji uzbrojenia. To nie jest firma budująca czołgi czy samoloty. Na współpracy z Polską bezpośrednio mogą zyskać przede wszystkim wojsko i cyberbezpieczeństwo. Dotyczy to zwłaszcza Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, które – jak informował MON już w październiku 2025 r. – powstało przy Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni i ma korzystać z rozwiązań Palantira.
Pośrednio zyskać mogą też polscy inżynierowie i firmy programistyczne, o ile warszawskie centrum rzeczywiście powstanie. Beneficjentem takiego porozumienia może być też sektor kontrolujący łańcuch dostaw wokół wschodniej flanki NATO. Mowa w tym przypadku o sytuacji, w której centrum miałoby obsługiwać cały region, nie tylko Polskę. Klasyczne zakłady zbrojeniowo-metalowe zyskają na tym najmniej, choć mogą zyskiwać pośrednio, o ile systemy analityczne Palantira trafią do logistyki i planowania produkcji Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Kiedy zobaczymy efekty?
Część współpracy trwa już od dawna. Efekt polityczny widać już teraz, w postaci samego spotkania i komunikatu o zainteresowaniu centrum w Warszawie.
Efekt operacyjny w wojsku może pojawić się stosunkowo szybko, ponieważ wdrożenie oprogramowania trwa krócej niż budowa fabryki. Jednak bez ogłoszonego, wiążącego kontraktu nie sposób wskazać konkretnej daty. Samo regionalne centrum w Warszawie na razie pozostaje na etapie zainteresowania, bez ustalonej daty otwarcia. Wiążąca umowa zapowiadana po liście intencyjnym z października 2025 r. miała zostać podpisana „w najbliższych miesiącach”. Od tamtej pory minął niemal rok, a wiążącej umowy i centrum w Warszawie wciąż brak.
Palantir nie był zresztą jedyną firmą, z którą rozmawiał Nawrocki przy okazji szczytu. Jak informował minister Przydacz, prezydent spotkał się tam też z przedstawicielami Lockheed Martin i Boeinga, poruszając kwestie kontraktów zbrojeniowych i możliwych inwestycji tych firm w Polsce.
Szczyt gospodarczy odbył się w poniedziałek 21 września w siedzibie Instytutu Pileckiego. Dzień wcześniej Nawrocki spotkał się z nowojorską Polonią.



