Nawrocki nie podpisał lex szarlatan. Ustawa trafiła do Trybunału

7 min. czytania

Redakcja

21 sierpnia 2026 r.

Prezydent Karol Nawrocki w garniturze na tle biblioteki, obok plansza z napisem ustawa lex szarlatan

7 min. czytania

Redakcja

21 sierpnia 2026 r.

Ustawa lex szarlatan nie dostała podpisu prezydenta. Karol Nawrocki skierował 20 sierpnia 2026 r. nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej i zapowiedział własny projekt nowelizacji Kodeksu karnego. Nowe przepisy miały wejść w życie jesienią, teraz czekają na rozstrzygnięcie Trybunału.

Prezydent skierował lex szarlatan do Trybunału Konstytucyjnego zamiast złożyć podpis

Karol Nawrocki nie zawetował ustawy i jej nie podpisał. Sięgnął po trzecią możliwość, którą daje prezydentowi art. 122 ust. 3 Konstytucji: przed podpisaniem skierował akt do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie jego zgodności z ustawą zasadniczą. Weto Sejm może odrzucić większością trzech piątych głosów, wniosku do Trybunału odrzucić nie może – dopóki sąd konstytucyjny nie orzeknie, ustawa nie trafia do Dziennika Ustaw. Ten sam tryb prezydent zastosował trzy tygodnie wcześniej wobec ustawy wprowadzającej podatek od zysków firm paliwowych.

Prezydent oddzielił cel regulacji od jej konstrukcji. Zarzut dotyczy zakresu podmiotowego: jedna definicja obejmuje oszustów i legalnie działające firmy.

Do jednej grupy tzw. szarlatanów rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną

Karol Nawrocki, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Kary do miliona złotych i blokada domeny zapadają w decyzji urzędnika, nie w wyroku sądu

Ciężar zakwestionowanych rozwiązań widać w liczbach. Rzecznik Praw Pacjenta miał nakładać do 1 mln zł kary za naruszanie zbiorowych praw pacjentów, z możliwością powtórzenia sankcji po sześciu miesiącach, do 100 tys. zł za brak współpracy przy kontroli oraz 20 tys. zł na podmiot leczniczy ignorujący wezwania. Kierownik podmiotu odpowiada osobno, do dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Wszystkie te decyzje wydaje organ administracji, a skarga do sądu administracyjnego przysługuje dopiero po decyzji. Konstrukcję przepisów opisywaliśmy przy okazji uchwalenia milionowych kar za pseudomedycynę.

Drugi mechanizm dotyczy internetu. Rzecznik prowadzi rejestr podmiotów prowadzących dezinformację medyczną, a wpis uruchamia obowiązek blokady: przedsiębiorca telekomunikacyjny ma siedem dni na zablokowanie domeny, a użytkownik trafia na stronę z ostrzeżeniem rzecznika. Blokada i wpis do publicznego rejestru następują zanim sprawę oceni sąd, i ten element wraca we wszystkich stanowiskach zwolenników decyzji prezydenta.

Krzysztof Bosak wnosił o weto, Donald Tusk mówi o stronie szarlatanów

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak wysłał do Kancelarii Prezydenta wniosek o weto dziesięć dni przed rozstrzygnięciem. Argumentował, że przepisy nieprecyzyjnie definiują praktyki pseudomedyczne i będą ograniczać legalną działalność bez wyroku sądu. Po ogłoszeniu decyzji ocenił ją krótko.

Bardzo dobrze że prezydent nie podpisał tzw. Lex Szarlatan

Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, Konfederacja

Podobną listę zarzutów złożył 21 lipca 2026 r. Instytut Ordo Iuris, apelując o weto. Opinia wskazuje rozdziały 13c i 13d nowelizacji, czyli przepisy o praktykach pseudomedycznych i dezinformacji medycznej, oraz kolizję z pięcioma normami konstytucyjnymi: art. 54 ust. 1, art. 73, art. 47, art. 22 i art. 2, od wolności słowa i badań naukowych po wolność działalności gospodarczej. Na brak ustawowej definicji aktualnej wiedzy medycznej, na której opiera się cała konstrukcja przepisów, zwracał uwagę mecenas Arkadiusz Tetela.

Rząd ocenia decyzję odwrotnie. Premier Donald Tusk napisał na platformie X, że prezydent „zamiast po stronie chorych, stanął po stronie szarlatanów”. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podkreślała, że ustawa miała chronić pacjentów i dać urzędowi narzędzia do szybkiej reakcji. Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie przyjął rozstrzygnięcie z rozczarowaniem i czeka na szybkie procedowanie projektu prezydenckiego.

Czym jest lex szarlatan i kogo obejmuje

Lex szarlatan to potoczna nazwa nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, uchwalonej przez Sejm 3 lipca 2026 r. i domkniętej 31 lipca 2026 r. przyjęciem poprawek Senatu. Projekt ustawy przygotowało Ministerstwo Zdrowia razem z Rzecznikiem Praw Pacjenta, a Rada Ministrów przyjęła go 12 maja 2026 r. Praktyka pseudomedyczna w rozumieniu przepisów to udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie diagnostyki i leczenia przez osobę, która nie wykonuje zawodu medycznego, albo stosowanie metody prowadzącej do pogorszenia zdrowia lub do odstąpienia od leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Dezinformacja medyczna to publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o zdrowiu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Świadczenia zdrowotne ustawa zastrzega dla osób z uprawnieniami i podmiotów z wymaganym wpisem do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta rozszerza o kary administracyjne, publiczne ostrzeżenia i decyzje tymczasowe.

Zakaz nie ma dotyczyć samej metody, tylko sprzedania jej jako leczenia choroby. Poza zakresem przepisów zostają cztery obszary, o które pytano najczęściej podczas konsultacji publicznych, w których resort zdrowia zebrał blisko pięć tysięcy uwag:

  • ziołolecznictwo i sprzedaż ziół, dopóki nie są przedstawiane jako terapia choroby
  • kosmetologia, masaż i joga, dopóki nie zastępują postępowania leczniczego
  • dietetyka i edukacja zdrowotna, w tym rzetelna informacja o profilaktyce
  • medycyna komplementarna prowadzona obok leczenia, a nie zamiast niego

Wprost zakazane są praktyki pseudomedyczne wobec dzieci, pacjentów onkologicznych, osób ciężko i nieuleczalnie chorych oraz osób z zaburzeniami psychicznymi. Wejście przepisów w życie zależy teraz od trzech zdarzeń w tej kolejności: orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, podpisu prezydenta i ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, po którym biegnie trzymiesięczne vacatio legis.

Prezydencki projekt przenosi ciężar z kar administracyjnych na Kodeks karny

Rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział własną inicjatywę ustawodawczą przeciw szarlatanom: nowelizację Kodeksu karnego uzupełnioną zmianą w ustawie o prawach pacjenta. Projekt wprowadza nowy typ przestępstwa – nakłanianie do niebezpiecznych decyzji zdrowotnych – i stopniuje karę według skutku dla pacjenta.

Sytuacja pacjentaZagrożenie karą
nakłanianie do rezygnacji z leczenia – typ podstawowydo 3 lat pozbawienia wolności
pokrzywdzonym dziecko, kobieta w ciąży albo osoba ciężko choraod 3 miesięcy do 5 lat
pacjent podjął decyzję szkodliwą dla zdrowiaod 6 miesięcy do 5 lat
pacjent doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiuod roku do 10 lat
pacjent zmarłod 2 do 15 lat
Progi kar w projekcie nowelizacji Kodeksu karnego zapowiedzianym przez Kancelarię Prezydenta, 20 sierpnia 2026 r.

Różnica ustrojowa jest większa niż różnica w wysokości sankcji. W wersji parlamentu o karze, blokadzie strony i wpisie do rejestru rozstrzyga urzędnik, a przedsiębiorca broni się po fakcie. W wersji prezydenckiej rozstrzyga sąd karny, z prokuratorem, biegłym i ciężarem dowodu po stronie oskarżyciela. Kosztem jest czas: proces karny trwa dłużej niż decyzja tymczasowa rzecznika, na co wskazuje resort zdrowia.

Co dalej z ustawą i prezydenckim projektem

Trybunał Konstytucyjny nie ma terminu na rozpoznanie wniosku w kontroli prewencyjnej, a sam skład sądu konstytucyjnego pozostaje przedmiotem sporu, czego przykładem jest sierpniowa kandydatura Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Gdy Trybunał uzna zaskarżone przepisy za niezgodne z Konstytucją, prezydent odmawia podpisania ustawy albo podpisuje ją bez tych przepisów, jeśli nie są z nią nierozerwalnie związane.

Rafał Leśkiewicz wskazał początek września jako moment, w którym Sejm po przerwie wakacyjnej mógłby zająć się nowelizacją Kodeksu karnego. Projekt musi jeszcze przejść trzy czytania, Senat i podpis prezydenta. Do tego czasu Rzecznik Praw Pacjenta działa na uprawnieniach sprzed nowelizacji, a sprzedaż niesprawdzonych metod leczenia ścigana jest z przepisów o oszustwie i narażeniu człowieka na niebezpieczeństwo.

Najczęstsze pytania

Czy prezydent zawetował lex szarlatan?

Nie. Karol Nawrocki skierował 20 sierpnia 2026 r. ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej z art. 122 ust. 3 Konstytucji. Weto Sejm mógłby odrzucić większością trzech piątych głosów, wniosku do Trybunału odrzucić nie może. O podpisie prezydent rozstrzyga po orzeczeniu.

Kiedy lex szarlatan wejdzie w życie?

Najwcześniej po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, podpisie prezydenta i ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw, od którego biegnie trzymiesięczne vacatio legis. Trybunał nie jest związany terminem rozpoznania wniosku w kontroli prewencyjnej, więc data ogłoszenia zależy od kalendarza jego prac.

Czy lex szarlatan zakazuje ziół, akupunktury i kosmetologii?

Przepisy ustawy lex szarlatan nie obejmują sprzedaży i stosowania ziół, masażu, jogi, kosmetologii ani edukacji zdrowotnej, dopóki nie są oferowane jako terapia choroby. Granicą jest komercyjne przedstawienie niesprawdzonej metody diagnostycznej lub leczniczej jako sposobu na chorobę albo jako zamiennika leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.

Kto mógłby nakładać kary na podstawie ustawy?

Rzecznik Praw Pacjenta w decyzji administracyjnej: do 1 mln zł za naruszanie zbiorowych praw pacjentów i do 100 tys. zł za brak współpracy przy kontroli. Sankcja obowiązuje także wtedy, gdy działalność zakończono przed wydaniem decyzji.

Udostępnij

Cykl

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Monika Laskowska z OnlyFans ambasadorką pamięci Powstania Warszawskiego

Zmiany w podatkach Tuska: #WięcejWPortfelu, ale w czyim? 300 zł ulgi za cięcie ryczałtu

Minister Maciej Berek do Trybunału Konstytucyjnego. Tak Tusk odpolitycznia Sądy

Sikorski chce legionu europejskiego. Czy pośle tam swojego syna?

Prawnicy dla Polski składają zawiadomienie na Tuska za kontrasygnatę

Nie żyje mecenas Elżbieta Barys. Była posłanka miała 79 lat

Mąż działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej wraz z sąsiadami wzięli 4,5 mln zł dla powodzian

2,5 miliona złotych wydane na komisję Pani Sylwii Gregorczyk-Abram

Inne kategorie

Czytaj także