Polacy w Uzbekistanie: jest nas około trzech tysięcy, a przeszła tędy Armia Andersa

6 min. czytania

Redakcja

03 lipca 2026 r.

Mężczyzna z polską flagą na placu Registan w Samarkandzie. Zdjęcie wygenerowane AI

6 min. czytania

Redakcja

03 lipca 2026 r.

Polaków w Uzbekistanie jest dziś według szacunków około trzech tysięcy – twardych danych spisowych brak, a większość z nas to potomkowie zesłańców i uchodźców z czasów II wojny światowej, w tym żołnierzy i cywilów Armii Andersa. Dla polskiej pamięci Uzbekistan to miejsce szczególne. Tędy w 1942 roku wiodła droga ku wolności dziesiątek tysięcy Polaków wyrwanych z sowieckich łagrów, i tu, w spieczonej ziemi Azji Środkowej, pozostało siedemnaście polskich cmentarzy. Dzisiejsza Polonia jest niewielka i w większości rosyjskojęzyczna, ale coraz mocniej odkrywa swoje korzenie.

Na siedemnastu polskich cmentarzach w Uzbekistanie spoczywa ponad trzy tysiące naszych rodaków – żołnierzy generała Andersa i cywilów, którzy nie doczekali ewakuacji. Największy z nich, w Guzarze, kryje 661 polskich żołnierzy zmarłych z głodu i chorób podczas formowania armii.

Ile Polaków mieszka w Uzbekistanie?

Dokładnej liczby nikt nie potrafi podać. Uzbecki spis nie wyróżnia narodowości polskiej, więc dysponujemy jedynie szacunkami, które mówią o około trzech tysiącach osób z polskim pochodzeniem, a niektóre źródła podnoszą tę liczbę nawet do pięciu tysięcy. To w większości potomkowie Polaków zesłanych w głąb ZSRS, dziś rosyjskojęzyczni, dla których nauka polskiego bywa drogą do odkrycia własnej tożsamości. Skala tej społeczności jest cieniem tego, co działo się tu w 1942 roku, gdy na terenie Uzbekistanu przebywało ponad sto tysięcy obywateli polskich.

Wskaźnik Dane Źródło
Polacy dziś ok. 3000 (szacunek) media polonijne
Dane spisowe brak ewidencji spis uzbecki
Obywatele polscy w 1942 roku ponad 100 000 dane historyczne
Polskie cmentarze wojenne 17 MKiDN

Skąd wzięli się Polacy w Uzbekistanie?

Dzisiejsza Polonia to przede wszystkim spadek po jednej z najtragiczniejszych kart polskiego XX wieku. W latach 1940 i 1941 Sowieci deportowali w głąb ZSRS setki tysięcy obywateli polskich z zajętych Kresów Wschodnich. Wielu z nich trafiło do łagrów, kołchozów i na przymusowe zesłanie w głębi Azji.

Przełom przyniósł układ Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 roku i ogłoszona po nim amnestia, które pozwoliły tworzyć w ZSRS Armię Polską pod dowództwem generała Władysława Andersa. Na przełomie stycznia i lutego 1942 roku wojsko przeniesiono do republik Azji Środkowej, a serce tej operacji biło w Uzbekistanie: dowództwo i sztab stanęły w Jangijul pod Taszkentem, a ośrodek organizacyjny w Guzarze. Ściągały tam tysiące wycieńczonych ludzi, których dziesiątkowały głód, tyfus i czerwonka.

Wiosną i latem 1942 roku ruszyła ewakuacja do Iranu. Przez Uzbekistan i sąsiedni Turkmenistan wydostało się z ZSRS ponad sto piętnaście tysięcy osób, w tym blisko osiemdziesiąt tysięcy żołnierzy oraz tysiące cywilów i sierot. Nie wszyscy jednak sprostali tej drodze. Ci najbardziej wyniszczeni zostali, sieroty przygarniały uzbeckie rodziny, a część kobiet wyszła za mąż za miejscowych – i to oni dali początek dzisiejszej Polonii.

Szlak Andersa i siedemnaście cmentarzy

Najmocniejszym śladem polskiej obecności w Uzbekistanie nie jest jedna postać, lecz rozsiana po kraju sieć grobów. Zachowało się tu siedemnaście polskich cmentarzy, na których spoczywa ponad trzy tysiące żołnierzy i cywilów. Największy leży w Guzarze i kryje 661 polskich żołnierzy – ludzi, którzy dotarli do armii, lecz nie zdążyli wyrwać się z Azji.

Cmentarze mają jednolitą, skromną architekturę, a dziś pozostają pod stałą opieką polskiego państwa. W 2024 roku ich pamięć zyskała nowy wymiar: Ambasada RP w Taszkencie wspólnie z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Muzeum Sybiru w Białymstoku udostępniła cyfrowy projekt z interaktywną mapą i imiennym spisem pochowanych. Nazwiska, którym groziło zapomnienie, wróciły do zbiorowej pamięci.

Dla Polski Uzbekistan pozostaje jednym z najważniejszych przystanków na szlaku nadziei – drodze, którą naród szedł od sowieckiej niewoli ku wolności. To ziemia, w której polska ofiara jest wpisana dosłownie w grunt.

Uzbekistan to dla nas nie egzotyka, lecz ziemia, w której został polski grób i polska pamięć.

„Wychodziliśmy z nieludzkiej ziemi, zostawiając za sobą mogiły tych, którzy nie doszli” – tak tamte dni wspominali ocaleni żołnierze Andersa.

Podobnych historii jest więcej: w Belgii, w katastrofie górniczej z 1956 roku, zginęło ośmiu polskich górników, a miejsce trafiło na listę UNESCO. Poznaj tę historię w artykule Polacy w Belgii.

Życie polonijne dziś

Współczesna Polonia w Uzbekistanie jest niewielka, ale aktywna i skupiona wokół kultury oraz Kościoła. Jej trzon tworzą:

– Stowarzyszenie „Polonia” w Taszkencie, założone w 1993 roku, oraz Centrum Kultury Polskiej „Świetlica Polska”
– kursy języka polskiego i pomoc młodzieży w podjęciu studiów w Polsce
– Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa w Taszkencie, zwana Polskim Kościołem, prowadzona przez franciszkanów
– Ambasada RP w Taszkencie oraz stała opieka nad polskimi cmentarzami wojennymi
– cyfrowy projekt upamiętnienia siedemnastu cmentarzy, udostępniony w 2024 roku

Polacy w Uzbekistanie – najczęstsze pytania

Czy Uzbecy lubią Polaków?
W Uzbekistanie Polacy są przyjmowani życzliwie, a polskie pochodzenie nie jest już dziś żadnym problemem. Pamięć o 1942 roku, gdy uzbeckie rodziny przygarniały polskie sieroty i dzieliły się skromnym chlebem z wygnańcami, do dziś tworzy między naszymi narodami szczególną więź. Uzbecy odnoszą się do rodaków z ciekawością i gościnnością, z której zresztą słyną.

Gdzie w Uzbekistanie są polskie cmentarze?
Zachowało się siedemnaście polskich cmentarzy wojennych, rozsianych głównie w regionie kaszkadaryjskim na południu kraju. Największy znajduje się w Guzarze, gdzie pochowano 661 żołnierzy, a kolejne między innymi w Kitabie, Szachrisabzie i pod Taszkentem. Łącznie spoczywa na nich ponad trzy tysiące Polaków.

Gdzie stacjonowała Armia Andersa w Uzbekistanie?
Dowództwo i sztab Armii Polskiej stacjonowały w Jangijul, około dwudziestu kilometrów od Taszkentu, a ośrodek organizacyjny działał w Guzarze. Polskie oddziały i skupiska cywilów rozmieszczono też w Kitabie i Szachrisabzie. Stamtąd w 1942 roku ruszyła ewakuacja do Iranu.

Czy w Taszkencie jest polski kościół?
Tak. To Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa, nazywana Polskim Kościołem, prowadzona przez polskich franciszkanów i będąca sercem duchowym miejscowej Polonii. Odprawiane są w niej msze także po polsku, a świątynia pozostaje siedzibą katolickiej administratury apostolskiej w Uzbekistanie.

Na deser zagadka: czy wiesz, w którym kraju w 1943 roku premier osobiście zaprosił do miasteczka Oudtshoorn około 500 polskich dzieci, sierot ocalałych z sowieckich deportacji? Sprawdź, w którym kraju →
Udostępnij

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Polonia przysłała 1100 prac na konkurs Być Polakiem. Gala w Warszawie

Polacy na Malcie: jest nas kilka tysięcy, a nasze okręty nazywano Strasznymi Bliźniakami

Polacy w Danii: jest nas 56 tysięcy, a wszystko zaczęło się od czterystu dziewcząt w burakach

Polacy w Szwajcarii: jest nas 50 tysięcy, a w Alpach do dziś idzie się drogami Polaków

Inne kategorie

Czytaj także