Matka Boska Bolesna – kim jest, Siedem Boleści, święto 15 września i objawienia w El Escorial

14 min. czytania

Brat Paweł

16 lipca 2026 r.

Matka Boska Bolesna – figura Matki Bożej Bolesnej niesiona w procesji wśród tłumu wiernych w Prado Nuevo w El Escorial

14 min. czytania

Brat Paweł

16 lipca 2026 r.

Matka Boska Bolesna to jeden z najstarszych i najbardziej poruszających tytułów Maryi – obraz Matki, która stoi pod krzyżem i nie ucieka. Nazwa wzięła się z proroctwa Symeona o mieczu, który przeniknie jej duszę. Siedem Boleści prowadzi od lęku o małe dziecko po śmierć dorosłego Syna. Wspomnienie 15 września ustanowił papież wracający z napoleońskiej niewoli. A w hiszpańskim El Escorial od 1981 roku tysiące ludzi odmawiają różaniec przed jesionem, pod którym Matka Boża Bolesna miała się objawić ubogiej kobiecie – choć prawda o tym miejscu jest zupełnie inna, niż głoszą polskie przekazy.

Matka Boska Bolesna – najważniejsze informacje

Matka Boska Bolesna (łac. Mater Dolorosa, hiszp. La Virgen de los Dolores) to tytuł Najświętszej Maryi Panny, pod którym Kościół czci Ją jako Matkę współcierpiącą z Chrystusem – tę, która przeszła przez siedem wielkich boleści swojego życia i wytrwała pod krzyżem Syna. Jej wspomnienie liturgiczne przypada 15 września, dzień po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego, i ta kolejność nie jest przypadkowa: najpierw krzyż, zaraz potem Matka, która przy nim stoi.

Nazywana bywa także Matką Bożą Bolesną, Matką Siedmiu Boleści albo po prostu Bolesną. W polskiej pobożności to jeden z najbliższych ludziom tytułów maryjnych – sięgają po niego przede wszystkim ci, którzy sami niosą krzyż: rodzice po stracie dziecka, wdowy, chorzy, ludzie w żałobie. Bolesna nie obiecuje, że cierpienie ominie. Obiecuje, że nie będziemy w nim sami.

Skąd wzięła się nazwa „Bolesna” – miecz z proroctwa Symeona

Źródłem tytułu jest scena ofiarowania Jezusa w świątyni. Starzec Symeon, biorąc Dziecko na ręce, zwrócił się do Maryi ze słowami, które stały się zapowiedzią całego jej życia:

„Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34-35).

Proroctwo Symeona dało Matce Bożej Bolesnej jej najważniejszy atrybut. Miecz przeszywa na wizerunkach jej pierś lub serce – czasem jeden, czasem siedem, po jednym za każdą boleść. To dlatego Maryję z mieczem rozpoznaje się natychmiast, nawet nie znając podpisu: po mieczu i po łzach.

Siedem Boleści Matki Bożej

Tradycja Kościoła wylicza siedem boleści Matki Bożej – siedem konkretnych wydarzeń z Ewangelii, w których Maryja cierpiała razem z Synem. To one są treścią nabożeństwa do Matki Bożej Bolesnej i rdzeniem odmawianej do dziś koronki, zwanej też różańcem do Siedmiu Boleści:

– proroctwo Symeona przy ofiarowaniu Jezusa w świątyni (Łk 2, 34-35)
– ucieczka do Egiptu przed Herodem (Mt 2, 13-14)
– poszukiwanie dwunastoletniego Jezusa zagubionego w Jerozolimie (Łk 2, 43-45)
– spotkanie z Jezusem na drodze krzyżowej
– stanie pod krzyżem Chrystusa i śmierć Syna (J 19, 25-27)
– zdjęcie ciała Syna z krzyża
– złożenie Jezusa do grobu

Warto zauważyć, jak są rozłożone. Pierwsze trzy to boleści matki małego dziecka: lęk o jego przyszłość, ucieczka przed przemocą, panika zgubienia. Cztery ostatnie to boleści matki dorosłego syna, którego zabijają na jej oczach. Między nimi mieści się całe ludzkie doświadczenie rodzicielstwa – od nocnego strachu po najgorsze, co może się wydarzyć.

Matka Boża Bolesna w Ewangelii – pod krzyżem

Najważniejsza scena jest krótka. Święty Jan zapisał ją w kilku zdaniach:

„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 25-27).

Ewangelista używa jednego czasownika, który zaważył na całej późniejszej pobożności: stały. Maryja pod krzyżem nie leży, nie mdleje, nie ucieka. Stoi. To z tego słowa wyrosła średniowieczna sekwencja Stabat Mater i to ono tłumaczy, dlaczego ludzie w największym bólu przychodzą właśnie do Bolesnej: bo ona już tam była i została do końca.

Druga rzecz w tej scenie jest jeszcze ważniejsza. Umierający Chrystus daje Maryję uczniowi jako matkę. Kościół od wieków czyta to zdanie jako słowa skierowane do każdego wierzącego – Bolesna nie jest cudzą matką, jest naszą.

Święto Matki Bożej Bolesnej – 15 września

Historia tego dnia jest dłuższa, niż się wydaje, i prowadzi przez kilka stuleci.

Nabożeństwo do boleści Maryi rozwinęli w XIII wieku serwici, czyli Zakon Sług Maryi, założony we Florencji przez siedmiu kupców, którzy porzucili majątki dla życia zakonnego. To oni uczynili z rozważania cierpień Matki Bożej swój charyzmat i z ich klasztorów kult rozszedł się na cały Kościół.

Pierwsze święto ustanowiono jednak gdzie indziej. W 1423 roku w diecezji kolońskiej synod wprowadził obchód ku czci Maryi Bolesnej i Królowej Męczenników – była to odpowiedź na profanacje wizerunków Matki Bożej. Wyznaczono je na piątek po trzeciej niedzieli wielkanocnej. Święto Siedmiu Boleści, obchodzone przez serwitów, rozszerzało się od 1667 roku na kolejne diecezje, a papież Benedykt XIII objął nim w 1727 roku cały Kościół, wyznaczając je na piątek przed Niedzielą Palmową.

Drugie święto, wrześniowe, na cały Kościół rozszerzył papież Pius VII w roku 1814, wyznaczając je na trzecią niedzielę września. Św. Pius X ustalił jego stałą datę na 15 września. Przez stulecia w liturgii funkcjonowały więc równolegle dwa obchody boleści Matki Boskiej; reforma liturgiczna po Soborze Watykańskim II połączyła je w jedno wspomnienie obowiązkowe, które przeżywamy dzisiaj.

Gest Piusa VII nie był przypadkowy. Papież ustanowił to święto zaraz po powrocie z niewoli, do której zmusił go Napoleon. Kościół, który sam przeszedł przez upokorzenie i uwięzienie swojego pasterza, uczcił Matkę, która wie, czym jest bezsilność.

Stabat Mater – najpiękniejszy hymn o Bolesnej

Z kultem Matki Bożej Bolesnej nierozerwalnie związana jest Stabat Mater Dolorosa – trzynastowieczna sekwencja przypisywana włoskiemu franciszkaninowi Jacopone da Todi, zaliczana do arcydzieł poezji maryjnej i do największych hymnów kościelnych w ogóle. Śpiewa się ją przede wszystkim podczas drogi krzyżowej, przy rozważaniu męki Pańskiej, i w liturgii 15 września.

Stała Matka bolesciwa
obok krzyża ledwo żywa,
gdy na krzyżu wisiał Syn.
Duszę Jej, co łkała, drżała
i bolała, i truchlała,
przeszedł miecz dla naszych win.

Do tego tekstu muzykę pisali między innymi Palestrina, Pergolesi, Haydn, Rossini, Dvořák i Szymanowski. Trudno o lepszy dowód, jak głęboko obraz stojącej pod krzyżem Matki wszedł w kulturę Europy.

Jak wygląda Matka Boska Bolesna – ikonografia

W sztuce Bolesna występuje w kilku rozpoznawalnych typach:

Mater Dolorosa – popiersie lub postać Maryi w ciemnym płaszczu, ze złożonymi rękami, łzami na twarzy i mieczem (albo siedmioma mieczami) przeszywającym pierś lub serce
pieta – Maryja siedząca, trzymająca na kolanach ciało Syna zdjęte z krzyża; najsłynniejsza jest rzeźba Michała Anioła w bazylice św. Piotra, ale to właśnie ten typ zdominował polskie sanktuaria
Stabat Mater – Maryja stojąca pod krzyżem, najczęściej razem ze św. Janem
Siedem Boleści – kompozycja, w której wokół postaci Maryi rozmieszczono siedem scen z Ewangelii, z Jezusem złożonym do grobu włącznie

Kolor jej szat to zwykle czerń albo głęboki granat – barwa żałoby. Na medalikach najczęściej widnieje serce przebite mieczem, czasem otoczone koroną cierniową. Ten sam znak noszą na szkaplerzu serwici.

Polska pobożność wypracowała dla Bolesnej własne, czułe imiona. Najpiękniejsze nosi wizerunek Matki Bożej Bolesnej z krakowskiego kościoła franciszkanów: Smętna Dobrodziejka.

Sanktuaria Matki Bożej Bolesnej w Polsce

Polska jest krajem Bolesnej. Trudno o inne wytłumaczenie tego, że w narodzie, który przez dwa wieki tracił państwo, synów i groby, akurat ten tytuł maryjny przyjął się tak mocno.

Limanowa to najważniejszy adres. W ołtarzu głównym tamtejszej bazyliki stoi pieta wyrzeźbiona w pniu lipy, licząca około metra wysokości, słynąca łaskami. Sama bazylika ma wymowną historię: wzniesiono ją w latach 1914-1918 jako pomnik i wotum na setną rocznicę Konstytucji 3 Maja. Kościół i Ojczyzna splotły się tu dosłownie w jednym budynku. 11 września 1966 roku, w roku Millennium Chrztu Polski, metropolita krakowski Karol Wojtyła w obecności stu tysięcy wiernych i trzydziestu biskupów nałożył na skronie Matki Bożej złotą koronę. Piętnaście lat później korona została skradziona przez świętokradczą rękę, a wierni zebrali fundusze na nowe. 22 czerwca 1983 roku na krakowskich Błoniach rekoronacji dokonał już Jan Paweł II. Do Limanowej co roku pielgrzymują też Romowie – Międzynarodowa Pielgrzymka Romów do Matki Bożej Bolesnej ma tam blisko dwudziestoletnią tradycję.

Poza Limanową do Bolesnej pielgrzymuje się między innymi:

– do Świętej Wody koło Wasilkowa pod Białymstokiem, gdzie sanktuarium Matki Bożej Bolesnej sąsiaduje ze słynną Górą Krzyży i źródłem
– do Obor na ziemi dobrzyńskiej, gdzie od wieków czczona jest pieta w karmelitańskim sanktuarium
– do Skrzatusza koło Piły, z gotycką pietą w barokowej bazylice
– do Jarosławia, do dominikańskiej bazyliki Matki Bożej Bolesnej
– do Lichenia, gdzie Maryja czczona jest pod tytułem Matki Bożej Licheńskiej Bolesnej Królowej Polski

Parafie pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej znajdziemy dziś w niemal każdej diecezji – w Poznaniu, Rybniku, Nysie, Mysłowicach, Gdyni, Gdańsku, Czeladzi i dziesiątkach innych miejsc.

Cuda i łaski przypisywane Matce Bożej Bolesnej

Przy każdym z tych sanktuariów gromadzą się wota – srebrne serca, kule ortopedyczne, obrączki, tabliczki z jednym słowem „dziękuję”. To najstarszy i najbardziej wymowny sposób, w jaki Polacy opowiadają o wysłuchanych modlitwach.

Trzeba tu jednak powiedzieć rzecz uczciwą, o której często się zapomina. Kościół zachowuje wobec cudów daleko idącą ostrożność i rozróżnia dwie rzeczy: łaski, o których świadczą wierni, oraz cuda formalnie uznane po żmudnym procesie kanonicznym, w którym udział biorą także lekarze i biegli. Tych drugich jest bardzo mało. Świadectwa spisywane w księgach łask nie są dowodami w sensie prawnym i sam Kościół tak ich nie traktuje. Są czymś innym i też ważnym: śladem żywej wiary konkretnych ludzi.

Kult Bolesnej nigdy zresztą nie obiecywał spektakularnych uzdrowień. Jego sedno jest odwrotne: nie chodzi o to, by cierpienie zniknęło, ale by przestało być bezsensowne i samotne. Dlatego Maryję czci się tu razem ze świętymi męczennikami – jako Królową Męczenników, która wie, co znaczy wytrwać.

Objawienia w El Escorial – Matka Boża Bolesna z Prado Nuevo

Najgłośniejsza współczesna historia związana z Matką Bożą Bolesną wydarzyła się w Hiszpanii i do dziś budzi spory. Warto ją znać dokładnie, bo w polskim internecie krąży w wersji mocno uproszczonej.

W niedzielę 14 czerwca 1981 roku w posiadłości Prado Nuevo pod miasteczkiem San Lorenzo de El Escorial, jakieś 45 kilometrów od Madrytu, cztery osoby zobaczyły białą chmurę wychodzącą z jesionu. Wśród nich była Luz Amparo Cuevas – uboga kobieta, pracująca jako pomoc domowa, matka siedmiorga dzieci, żona alkoholika. Padła przed drzewem na kolana i pozostała nieruchoma przez godzinę. Chmura, jak później opowiadała, stopniowo przybrała kształt ludzkiej postaci. Maryja miała się jej ukazywać jako Virgen Dolorosa, Matka Boża Bolesna, ubrana w czarny płaszcz, z łzami spływającymi po twarzy.

„Jestem Matką Bożą Bolesną. Chcę, aby zbudowano w tym miejscu kaplicę ku czci mojego imienia; aby przychodzono tu z całego świata rozważać mękę mojego Syna, o której się zapomina. Jeśli uczynicie to, co mówię, woda z tego źródła będzie uzdrawiać. Każdy, kto będzie tu codziennie odmawiał różaniec, będzie przeze mnie błogosławiony. Wielu zostanie naznaczonych krzyżem na czole. Czyńcie pokutę. Módlcie się”.

Objawienia miały się powtarzać przez ponad dwie dekady, do 2002 roku. Sama Amparo mówiła, że widziała Maryję 376 razy. Do Prado Nuevo zaczęły ściągać tysiące ludzi z Hiszpanii, Portugalii, Francji, Argentyny, Meksyku i Włoch.

Msza święta w Prado Nuevo w El Escorial – kapłani przy ołtarzu i tłum wiernych zgromadzonych przed kaplicą Matki Bożej Bolesnej

Msza święta w Prado Nuevo. Do miejsca objawień od lat osiemdziesiątych przybywają tysiące pielgrzymów.

Co naprawdę powiedział Kościół

I tu zaczyna się część, którą najczęściej się przemilcza. W kwietniu 1985 roku archidiecezja madrycka, kierowana przez kardynała Ángela Suquíę, po przeprowadzeniu postępowania orzekła, że „nie stwierdza się” nadprzyrodzonego charakteru domniemanych objawień i orędzi z Prado Nuevo. Kapłanów i zakonników usilnie proszono wówczas, by nie brali udziału w żadnych wydarzeniach związanych ze sprawą.

Formuła non consta de supernaturalitate nie jest potępieniem. Nie znaczy „to oszustwo”. Znaczy dokładnie tyle: nadprzyrodzoności nie udowodniono. Ale nie znaczy też „Kościół zatwierdził”. Kolejni arcybiskupi Madrytu tego osądu nigdy nie zmienili – i to jest stan na dziś.

Równolegle Kościół rozszerzał jednak opiekę duszpasterską nad ludźmi, którzy tam przychodzili. W 1994 roku ten sam kardynał Suquía erygował kanonicznie publiczne stowarzyszenie wiernych „Reparadores de Nuestra Señora la Virgen de los Dolores” oraz fundację pobożną pod tym samym wezwaniem.

Dekret arcybiskupa Madrytu kardynała Ángela Suquíi z 14 czerwca 1994 roku erygujący publiczne stowarzyszenie wiernych Reparadores de Nuestra Señora la Virgen de los Dolores

Dekret kard. Suquíi z 14 czerwca 1994 r. Uwaga: eryguje stowarzyszenie wiernych, a nie uznaje objawień.

To rozróżnienie jest kluczowe i bywa nadużywane. Dekrety z 1994 roku, którymi zwolennicy objawień posługują się czasem jako „dowodem aprobaty”, dotyczą struktur prawnych: powołują stowarzyszenie i fundację, nadając im osobowość prawną w Kościele. O objawieniach nie mówią ani słowa. W 2010 roku kardynał Antonio María Rouco Varela zezwolił na spowiedzi i publiczną Mszę świętą w pobliskiej hali w każdą pierwszą sobotę miesiąca, a w 2012 roku na budowę kaplicy w Prado Nuevo – takiej, o jaką prosiła Maryja w pierwszym orędziu. Za każdym razem z zachowaniem orzeczenia poprzednika.

Śmierć wizjonerki i wyburzenie kaplicy

Luz Amparo Cuevas zmarła 17 sierpnia 2012 roku w swoim domu w El Escorial, po długiej chorobie, w wieku 81 lat. Jej pogrzeb był pierwszą Mszą świętą odprawioną w nowo wzniesionej kaplicy. Została pochowana tuż obok niej.

Płyta nagrobna Luz Amparo Cuevas Arteseros (1931–2012) w Prado Nuevo z napisem „Ella es la que nos enseñó a amar”

Płyta nagrobna wizjonerki w Prado Nuevo. Napis głosi: „To ona nauczyła nas kochać”.

Dalszy ciąg jest zaskakujący. 30 stycznia 2020 roku kaplica w Prado Nuevo została rozebrana – na mocy prawomocnego wyroku sądu, wykonanego przez władze miasteczka El Escorial. Powód nie miał nic wspólnego z teologią: świątynia miała wymagane zgody kościelne, ale nie miała pozwolenia budowlanego, bo stanęła na gruncie rolnym objętym szczególną ochroną. Skargę złożyły lokalne stowarzyszenia i ugrupowania lewicowe, a spór przeszedł przez kolejne instancje aż do Sądu Najwyższego, który w 2018 roku potwierdził wyrok. Gdy właściciele nie rozebrali kaplicy dobrowolnie, zrobił to samorząd, obciążając ich kosztami. Osobny proces dotyczy ekshumacji szczątków wizjonerki.

Kaplicy nie ma, a ludzie przychodzą dalej – pod ten sam jesion. W czerwcu 2026 roku w Prado Nuevo obchodzono czterdziestą piątą rocznicę pierwszego objawienia, z różańcem i procesją.

Jak to ocenić

Uczciwa odpowiedź brzmi: ostrożnie i bez emocji w żadną stronę. Wokół Prado Nuevo narosło wiele sporów – rodziny części dawnych wyznawców oskarżały tamtejszą wspólnotę o cechy sekty, a sprawa wielokrotnie trafiała do sądów. Z drugiej strony miejsce to ma za sobą dekady zwyczajnej pobożności: różaniec, spowiedź, Msza święta, rozważanie męki Pańskiej.

Katolik nie ma obowiązku wierzyć w żadne objawienie prywatne – nawet w te uznane przez Kościół, jak Lourdes czy Fatima. Tym bardziej w te, których nadprzyrodzoności nie stwierdzono. Wolno się tam modlić i wolno tam nie jechać. Nie wolno natomiast przedstawiać sprawy niezgodnie z prawdą, a właśnie to zdarza się w polskich przekazach o El Escorial najczęściej.

Modlitwa do Matki Bożej Bolesnej

Do Matki Bożej Bolesnej Kościół modli się od stuleci i ma na to własne, ustalone formy. W dniu wspomnienia liturgia prosi Boga słowami kolekty, by za wstawiennictwem Bolesnej dane nam było dopełnić w sobie tego, czego brakuje cierpieniom Chrystusa. Poniżej pełne teksty wraz ze wskazówkami, jak i kiedy je odmawiać.

Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej – ułożona przez zakon serwitów, nazywana też różańcem do Siedmiu Boleści; przy każdej boleści Ojcze nasz, siedem Zdrowaś i Chwała Ojcu
litania do Matki Boskiej Bolesnej – ciąg wezwań z odpowiedzią wiernych, w wersji współczesnej i tradycyjnej
modlitwa do Matki Boskiej Bolesnej i godzinki – teksty z sanktuariów w Pakości i Tarnowie oraz godzinki śpiewane w soboty Wielkiego Postu

Osobną formą jest nowenna do Matki Bożej Bolesnej, rozpisana na dziewięć dni: siedem boleści, a na koniec rozważania „Ucieczko grzeszników” i „Prowadź do Jezusa”.

Najczęstsze pytania

Co oznacza Matka Boska Bolesna i z czego słynie?

To tytuł Najświętszej Maryi Panny czczonej jako Matka współcierpiąca z Chrystusem, która wytrwała pod krzyżem Syna. Nazwa pochodzi od proroctwa Symeona o mieczu, który przeniknie jej duszę (Łk 2, 35). Jej wspomnienie przypada 15 września.

Czym jest siedem boleści Matki Boskiej?

Proroctwo Symeona, ucieczka do Egiptu, zgubienie dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie, spotkanie z Jezusem na drodze krzyżowej, ukrzyżowanie i śmierć Syna, zdjęcie ciała z krzyża oraz złożenie Jezusa do grobu.

Kiedy jest święto Matki Bożej Bolesnej?

15 września, dzień po Podwyższeniu Krzyża Świętego. Jest to wspomnienie obowiązkowe. Dawniej Kościół obchodził też drugie święto boleści Maryi, w piątek przed Niedzielą Palmową, a jeszcze wcześniej, od 1423 roku w diecezji kolońskiej, w piątek po trzeciej niedzieli wielkanocnej.

Dlaczego siedem mieczy boleści?

Miecz pochodzi ze słów Symeona: „A Twoją duszę miecz przeniknie”. Siedem mieczy odpowiada siedmiu boleściom Maryi. Na wizerunkach bywa też jeden miecz przeszywający pierś lub serce. Ten sam znak widnieje na medalikach Matki Bożej Bolesnej.

Gdzie w Polsce jest sanktuarium Matki Bożej Bolesnej?

Najbardziej znane jest sanktuarium w Limanowej z pietą koronowaną w 1966 roku przez kard. Karola Wojtyłę. Do Bolesnej pielgrzymuje się także do Świętej Wody koło Białegostoku, Obor, Skrzatusza, Jarosławia i Lichenia, gdzie czczona jest jako Matka Boża Licheńska Bolesna Królowa Polski.

Czy Kościół uznał objawienia w El Escorial?

Nie. W 1985 roku archidiecezja madrycka orzekła, że nie stwierdza się nadprzyrodzonego charakteru objawień w Prado Nuevo, i kolejni arcybiskupi tego osądu nie zmienili. Kościół zezwolił natomiast na kult i opiekę duszpasterską w tym miejscu oraz erygował w 1994 roku stowarzyszenie wiernych, co jest czymś zupełnie innym niż uznanie objawień.

Jaka jest piękna modlitwa do Matki Bolesnej?

Najbardziej znana jest Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej, ułożona przez serwitów, w której przy każdej z siedmiu tajemnic odmawia się Ojcze nasz i siedem razy Zdrowaś Maryjo. Popularne są też litania do Matki Boskiej Bolesnej, nowenna przed 15 września i sekwencja Stabat Mater.

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Episkopat Polski upomina się o lekcje religii i krytykuje edukację zdrowotną

Ksiądz Rafał Cieszyński utonął w Darłówku. Pogrzeb 21 sierpnia

Modlitwa do Matki Boskiej Częstochowskiej – pełne teksty i akt zawierzenia

Nie żyje o. Janusz Dyrek CSsR. Redemptorysta z Radia Maryja miał 54 lata

Poświęcono pomnik Matki Boskiej w Konotopiu. Najwyższy w Europie

Intencja za zmarłych – jak napisać, gdzie zgłosić i ile wynosi ofiara

Modlitwa za córkę – za dorosłą córkę, w ciąży, o zdrowie i za zmarłą

Wiara prawosławnych – w co wierzą i na czym polega

Inne kategorie

Czytaj także