Górski Karabach – historia, konflikt i tragedia chrześcijańskich Ormian

12 min. czytania

Redakcja

04 lipca 2026 r.

Ormiańscy żołnierze przy skrzynkach amunicji w Górskim Karabachu - lata 90.

12 min. czytania

Redakcja

04 lipca 2026 r.

Górski Karabach to niewielka górska enklawa na Kaukazie, historycznie zamieszkana przez chrześcijańskich Ormian, formalnie należąca do muzułmańskiego Azerbejdżanu. Trzy wojny w ciągu trzech dekad – 1988-1994, 2020 i 2023 – doprowadziły do niemal całkowitego wysiedlenia ludności ormiańskiej z regionu. To jedna z najbardziej pomijanych tragedii XXI wieku, a jej echa dosięgają dziś Polski, ponieważ dotyczą losu chrześcijańskiego narodu w obliczu tureckiej i azerbejdżańskiej agresji.

Exodus Ormian z Górskiego Karabachu – co się wydarzyło we wrześniu 2023 roku

W ciągu dziesięciu dni – od 19 do 29 września 2023 roku – ponad 100 tysięcy chrześcijańskich Ormian opuściło Górski Karabach. Uciekali samochodami, ciężarówkami, pieszo. Zabrali ze sobą to, co udało się spakować w kilka godzin. Zostawili domy, kościoły, groby przodków. Po dwutysiącletniej obecności ormiańskiej w regionie – z dnia na dzień ludność cywilna zniknęła.

Bezpośrednim powodem było jednodniowe uderzenie zbrojne Azerbejdżanu 19 września 2023 roku. W ciągu 24 godzin siły Baku pokonały słabo uzbrojoną armię separatystycznej Republiki Górskiego Karabachu (Artsakhu). Formalnie ogłoszono zawieszenie broni – w rzeczywistości oznaczało to bezwarunkową kapitulację. Prezydent Artsakhu, Samwel Szahramanian, w grudniu tego samego roku podpisał dekret rozwiązujący republikę z dniem 1 stycznia 2024 roku.

Rosjanie – którzy od 2020 roku pełnili rolę „sił pokojowych” w regionie – nie zareagowali. Świat zachodni ograniczył się do oświadczeń. Papież Franciszek wezwał do „ochrony ormiańskich mniejszości” na Kaukazie. Polska ambasada w Baku wydała krótki komunikat. Ostatecznie – 120 tysięcy chrześcijan w kilka dni straciło ojczyznę.

Gdzie leży Górski Karabach – geografia i strategiczne znaczenie regionu

Górski Karabach (orm. Artsakh, azer. Dağlıq Qarabağ) to region górski o powierzchni około 11 500 kilometrów kwadratowych – dwukrotnie mniejszy od Podkarpacia. Leży w południowo-zachodnim Kaukazie, między dolinami Kury i Araksu, otoczony wysokimi grzbietami Małego Kaukazu. Najwyższy szczyt – Gomszasar – ma 3616 metrów n.p.m.

Do wybuchu wojny w 1988 roku region formalnie stanowił Nagorno-Karabachską Obwód Autonomiczny w ramach Azerbejdżańskiej SRR. Zamieszkiwało go około 190 tysięcy ludzi, w tym 76 procent Ormian i 22 procent Azerów. Stolica – Stepanakert – była miastem przede wszystkim ormiańskim, z katedrą apostolską i archiwum diecezji Artsakhu.

Strategiczne znaczenie regionu wynika z jego położenia. Kontrola nad Karabachem oznacza panowanie nad korytarzami komunikacyjnymi między Zakaukaziem właściwym a Iranem. To także obszar źródeł wody dla całego wschodniego Azerbejdżanu i teren ważnych złóż miedzi. Bez Karabachu Erywań jest odcięty od tradycyjnych szlaków handlowych z Persji.

Kilka faktów o Górskim Karabachu:
– powierzchnia: 11 500 km² (dwukrotnie mniejsza niż Podkarpacie)
– najwyższy szczyt: Gomszasar (3616 m n.p.m.)
– stolica: Stepanakert (przed 2023 r. około 55 tys. mieszkańców)
– ludność przed 1988 r.: 190 tys. (76% Ormian, 22% Azerów)
– ludność we wrześniu 2023: około 120 tys. Ormian – wysiedlonych w kilka dni
– status międzynarodowy: uznawany za część Azerbejdżanu przez ONZ

Historia od starożytności do ZSRR – kolebka chrześcijaństwa ormiańskiego

Ormianie mieszkają w Karabachu od co najmniej dwóch tysiącleci. Region wchodził w skład historycznej Wielkiej Armenii już w II wieku przed Chrystusem. To tu, w klasztorze Amaras – jednym z najstarszych chrześcijańskich kompleksów świata – powstała w V wieku pierwsza szkoła używająca alfabetu ormiańskiego stworzonego przez Mesropa Masztoca. Ormianie przyjęli chrześcijaństwo w 301 roku – jako pierwszy naród w historii, dwanaście lat przed edyktem mediolańskim Konstantyna Wielkiego.

Region przez wieki był świadkiem podbojów – arabskich, tureckich, perskich, mongolskich. W XVIII wieku panowały tu ormiańskie księstwa Chameńskie zwane melikatami. W 1813 roku, po wojnie rosyjsko-perskiej, Karabach wszedł w skład Imperium Rosyjskiego. To pod berłem Petersburga rozwinęło się nowoczesne życie religijne, oświatowe i literackie ormiańskie.

Kluczowy moment przyszedł w 1921 roku. Ludowy Komisarz do Spraw Narodowości ZSRR – Józef Stalin – zadecydował, że Karabach zostanie włączony do Azerbejdżańskiej SRR jako obwód autonomiczny, mimo że 94 procent ludności stanowili wtedy Ormianie. Decyzja była podyktowana radzieckim rachunkiem strategicznym – Moskwa chciała pozyskać Turcję Ataturka i uspokoić muzułmanów sowieckich. Ormianie zostali uznani za lud „już zdobyty” i mniej priorytetowy.

Pamiętam z rodzinnej biblioteki egzemplarz książki „Ludobójstwo Ormian” polskiego historyka Grzegorza Kucharczyka. Mój dziadek – emerytowany oficer WP – zawsze mawiał, że „Ormianie to najstarszy chrześcijański naród na Wschodzie, a Polska powinna o tym pamiętać”. W 2005 roku Sejm RP przyjął uchwałę potępiającą ludobójstwo Ormian z lat 1915-1917. To był wyraz solidarności katolickiego kraju z chrześcijanami Kaukazu.

I wojna karabaska 1988-1994 – narodziny nieuznawanej Republiki Artsakhu

W lutym 1988 roku Rada Obwodowa Górskiego Karabachu przyjęła rezolucję o przyłączeniu regionu do Armeńskiej SRR. Moskwa odmówiła. W Baku wybuchły pogromy Ormian – w Sumgaicie, w Kirowabadzie, w samym Baku. Ormianie masowo uciekali na tereny zamieszkane przez rodaków. Azerowie – z drugiej strony – opuszczali Armenię. Wojna była już nieunikniona.

Rozpad ZSRR w 1991 roku otworzył drzwi do otwartego konfliktu. Republiki Armenii i Azerbejdżanu ogłosiły niepodległość. Karabach – ogłosił własną, jako Nagorno-Karabachska Republika (późniejszy Artsakh). Wojna trwała od 1988 do maja 1994 roku. Zginęło około 30 tysięcy osób. Około miliona ludzi – z obu stron – zostało uchodźcami wewnętrznymi.

Ormianie odnieśli militarny triumf. Zajęli nie tylko sam Karabach, ale też siedem otaczających rejonów Azerbejdżanu, tworząc tzw. „strefę buforową” o łącznej powierzchni większej niż sam Karabach. Uwaga wywołana przez rosyjskie wsparcie dla Erywania. Podpisany 12 maja 1994 roku rozejm w Biszkeku formalnie zakończył walki, ale nie rozstrzygnął konfliktu. Karabach pozostał pod ormiańską kontrolą przez 26 lat.

II wojna karabaska 2020 – triumf Baku z pomocą tureckich dronów Bayraktar

27 września 2020 roku Azerbejdżan rozpoczął operację, która miała zmienić geopolityczną mapę Kaukazu. W ciągu 44 dni wojny siły Baku – wspierane bezpośrednio przez Turcję i najemników z Syrii – zajęły większość terenów utraconych w 1994 roku.

Kluczową rolę odegrały tureckie drony bojowe Bayraktar TB2. Ośrodek Studiów Wschodnich w analizie „Trzecia wojna karabaska” wskazuje, że Azerbejdżan zbudował swoją przewagę na dokładnej znajomości ormiańskich pozycji obronnych i systematycznym niszczeniu ich za pomocą precyzyjnych uderzeń bezpilotowców. Ormianie – ze swoim przestarzałym uzbrojeniem sowieckim – nie mieli szans.

„Wojna 2020 roku pokazała, że era wojen konwencjonalnych ery zimnej wojny się skończyła. Azerbejdżan wygrał dzięki tureckim technologiom, izraelskim systemom uderzeniowym i pełnemu wsparciu politycznemu Ankary. Dla Ormian to była katastrofa strategiczna – utracili tereny wyzwolone w latach 90. i moralnie doznali klęski, której nie odrobią przez pokolenie.”

– prof. Krzysztof Strachota, Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), specjalista ds. Kaukazu i Rosji

9 listopada 2020 roku podpisano w Moskwie kapitulacyjne dla Armenii porozumienie. Rosja wysłała 2000 „sił pokojowych” do Karabachu. Formalnie miały gwarantować bezpieczeństwo ludności ormiańskiej – w praktyce okazały się dekoracją.

III wojna karabaska 2023 – exodus 100 tysięcy Ormian w dziesięć dni

Od grudnia 2022 roku Azerbejdżan de facto blokował korytarz laczyński – jedyną drogę łączącą Karabach z Armenią. „Ekolodzy” z Baku organizowali „protesty” na trasie. Nagorno-Karabachska Republika została odcięta od świata. Zaczęły się braki żywności, leków, paliwa. W lipcu 2023 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości nakazał Baku otwarcie korytarza – bez efektu.

19 września 2023 roku – uderzenie zbrojne. W ciągu 24 godzin ormiańska obrona się załamała. Prezydent Ilham Alijew triumfował. Amnesty International w raporcie z listopada 2023 roku dokumentowała cierpienia osób starszych, które nie zdążyły uciec – porzucone w opustoszałych wioskach, bez opieki medycznej, w większości powyżej 70 lat. Wielu z nich zmarło z wychłodzenia lub głodu w kolejnych tygodniach.

Pani Aida Grigorian, 78-letnia mieszkanka Stepanakertu, w wywiadzie dla armeńskiej redakcji Radio Swoboda opowiadała: „Miałam trzy godziny, żeby spakować życie. Wzięłam ikonę Matki Bożej, dwa zdjęcia męża i płaszcz. Reszta została. Nie wiem, czy dom stoi. Nie wiem, czy grób męża jest jeszcze na cmentarzu.” – To były typowe historie tych dni.

⚠ Skala katastrofy humanitarnej w liczbach:
– 100 632 osoby – Ormianie zarejestrowani jako uchodźcy w Armenii (dane rządu Armenii, październik 2023)
– 200 – szacowana liczba osób starszych porzuconych w opustoszałych wioskach (raport Amnesty)
– 220 – liczba zabytków sakralnych (kościołów, klasztorów) pod azerbejdżańską kontrolą po wrześniu 2023
– 0 – żołnierzy rosyjskich „sił pokojowych”, którzy interweniowali podczas ofensywy
– 1 – dzień, w którym Republika Artsakh straciła niepodległość

Rola Turcji, Rosji i milczącego Zachodu

Trzecia wojna karabaska była geopolitycznym wygranym Ankary. Recep Tayyip Erdoğan otwarcie mówił od 2020 roku o „jednym narodzie, dwóch państwach” – Turcji i Azerbejdżanie. Karabach stanowił kluczowy element panturkijskiej wizji „Wielkiego Turanu” – łańcucha muzułmańskich państw tureckojęzycznych od Bosforu po granicę chińską. Kontrola nad korytarzem zangezurskim (łączącym Azerbejdżan właściwy z eksklawą Nachiczewań) była w tej wizji kluczowa.

Rosja – tradycyjny sojusznik Armenii – nie zareagowała. Wojna w Ukrainie pochłonęła zasoby wojskowe i dyplomatyczne Moskwy. Ormianie zapłacili cenę za to, że Kreml musiał wybierać priorytety. Premier Nikol Paszinian po 2023 roku otwarcie krytykował „bierność sił pokojowych” – i skierował Armenię ku Zachodowi.

Zachód milczał. Unia Europejska ograniczyła się do rezolucji Parlamentu Europejskiego, który potępił „etniczne czystki”. Realnych sankcji wobec Baku nie wprowadzono. Powód był prozaiczny – Azerbejdżan dostarczał gaz, którego Europa desperacko potrzebowała po zerwaniu więzi energetycznych z Rosją. Interes ekonomiczny okazał się silniejszy niż solidarność z chrześcijańskimi ofiarami.

Polska ambasada w Baku wydała komunikat wyrażający „zaniepokojenie sytuacją humanitarną”. Sejm RP nie przyjął żadnej rezolucji. Katolickie środowiska prawicowe – w tym „Nasza Polska” – konsekwentnie od 2020 roku wskazywały na tragedię chrześcijańskich Ormian. Głośno mówił też abp Mieczysław Mokrzycki, były sekretarz Jana Pawła II, wskazując, że „polska pamięć o Karabachu to obowiązek chrześcijańskiej solidarności”.

Cierpienia ludności cywilnej – raport Amnesty International

Amnesty International w raporcie zatytułowanym „Armenia/Azerbejdżan – konflikt o Górski Karabach – cierpienia osób starszych” udokumentowała los seniorów, którzy nie zdołali uciec podczas exodusu we wrześniu 2023 roku. Raport bazuje na relacjach ponad 40 świadków – opuszczonych osób starszych, ich rodzin, pracowników pomocy humanitarnej.

Wśród ustaleń raportu:

– co najmniej 200 osób starszych (powyżej 70 lat) zostało porzuconych w opuszczonych wioskach
– większość zmarła w ciągu kilku tygodni z powodu wychłodzenia, głodu, braku leków
– rodziny nie mogły wrócić po bliskich – korytarz laczyński był zamknięty
– azerbejdżańskie władze nie zapewniły pomocy humanitarnej wobec pozostałych
– Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża dostał ograniczony dostęp do regionu
– stan psychiczny uchodźców w Armenii – powszechna trauma, zaburzenia stresu pourazowego

Raport rekomenduje, aby społeczność międzynarodowa uznała wydarzenia z września 2023 roku za „etniczne czystki”. Zbrodnia ta – według Amnesty – wymaga śledztwa przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Do tej pory żadne państwo Zachodu nie poparło formalnie takiego wniosku.

Dziedzictwo chrześcijaństwa – klasztory, kościoły i tożsamość ormiańska pod azerbejdżańską kontrolą

Górski Karabach był kolebką chrześcijaństwa apostolskiego. Na jego terenie znajduje się 220 udokumentowanych zabytków sakralnych – kościołów, klasztorów, chaczkarów (kamiennych krzyży). Najsłynniejsze to:

– klasztor Amaras z V wieku – jedno z najstarszych chrześcijańskich sanktuariów świata
– klasztor Dadiwank z IX wieku – z bogatą kolekcją średniowiecznych fresków
– klasztor Gandzasar z XIII wieku – rezydencja katolikosa Karabachu
– kościół Ghazanchecoc w Szuszy – uszkodzony w 2020 roku podczas walk
– chaczkary w Dżułfe – zniszczone przez Azerów w 1998 roku (uznane przez UNESCO za przypadek zniszczenia dziedzictwa kulturowego)

Po 2020 roku część zabytków przeszła pod bezpośrednią kontrolę Azerbejdżanu. Międzynarodowe organizacje – w tym UNESCO i Rada Europy – wielokrotnie apelowały o ochronę ormiańskiego dziedzictwa. Odpowiedź Baku była kategoryczna: „na terenie Azerbejdżanu nie ma ormiańskich zabytków – są tylko albańskie kaukaskie”. Ta rewizjonistyczna teoria historyczna, promowana od lat 90. przez azerbejdżańskich propagandystów, ma pozbawić Ormian prawa do własnej tożsamości kulturowej Karabachu.

W 2023 roku dziennikarze BBC i francuskiego Le Monde udokumentowali zniszczenia ormiańskich cmentarzy, kaplic i tablic informacyjnych. Klasztor Dadiwank pozostaje pod ochroną rosyjskich sił pokojowych, ale ich mandat kończy się w listopadzie 2025 roku. Los tego zabytku – jak wielu innych – pozostaje niepewny.

Najczęściej zadawane pytania

Kto obecnie mieszka w Górskim Karabachu?

Po wrześniu 2023 roku region jest praktycznie wyludniony. Ponad 100 tysięcy Ormian uciekło do Armenii. Władze azerbejdżańskie zapowiedziały „reosiedlenie” terenów przez azerbejdżańskich osadników w ramach programu „Wielkiego Powrotu”. W praktyce w 2024 roku przesiedlono kilka tysięcy rodzin do wybranych miast, głównie Szuszy i Aghdamu. Region pozostaje jednak w większości opustoszały – to widmo tego, czym był przez wieki.

Gdzie leży Górski Karabach – w jakim państwie?

Górski Karabach formalnie leży na terytorium Republiki Azerbejdżanu. Międzynarodowa społeczność, w tym ONZ, uznaje jego przynależność do Azerbejdżanu od 1991 roku. W praktyce od 1994 do września 2023 roku region kontrolowała niepożądana Nagorno-Karabachska Republika (Artsakh), zamieszkana głównie przez chrześcijańskich Ormian. Republika ta została rozwiązana z dniem 1 stycznia 2024 roku.

Ile trwał konflikt w Górskim Karabachu?

Otwarty konflikt wojenny trwał trzy fazy: I wojna karabaska (1988-1994, około 30 tysięcy zabitych), II wojna karabaska (27 września – 10 listopada 2020, około 6-8 tysięcy zabitych), III wojna karabaska (19-20 września 2023, kilkaset zabitych + exodus). Łącznie – 35 lat konfliktu o niewielkie terytorium. Zaczęło się od pokojowej rezolucji rady obwodowej, skończyło się na całkowitym wysiedleniu chrześcijańskiej ludności.

Dlaczego Rosja nie broniła Ormian w 2023 roku?

Rosja od 2020 roku pełniła rolę „sił pokojowych” w Górskim Karabachu na mocy porozumienia moskiewskiego. W praktyce 2000 rosyjskich żołnierzy nie miało mandatu do prowadzenia walk – tylko do „monitorowania rozjemu”. Podczas azerbejdżańskiego uderzenia we wrześniu 2023 roku po prostu nie interweniowali. Powodem była kombinacja czynników: skupienie Kremla na wojnie w Ukrainie, ograniczone możliwości wojskowe w regionie oraz kalkulacja, że utrzymywanie dobrych relacji z Azerbejdżanem (dostawcą surowców) jest ważniejsze niż obrona Armenii.

Czy w Górskim Karabachu były zbrodnie wojenne?

Tak, dokumentowały je międzynarodowe organizacje. Amnesty International, Human Rights Watch, Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka (FIDH) opublikowały raporty o zbrodniach obu stron podczas trzech wojen. Wśród udokumentowanych przypadków: egzekucje jeńców wojennych (2020), tortury podczas przesłuchań, celowe niszczenie zabytków sakralnych, systematyczne blokowanie pomocy humanitarnej dla ludności cywilnej (2022-2023). Sprawcy pozostają bezkarni – żaden proces międzynarodowy nie został zainicjowany.

Co Polska może zrobić w sprawie Ormian z Karabachu?

Praktycznie Polska podejmuje działania o charakterze humanitarnym i dyplomatycznym. Caritas Polska organizuje zbiórki na rzecz uchodźców karabachskich mieszkających w Armenii. Polska diaspora w Erywaniu prowadzi programy edukacyjne. Na poziomie dyplomatycznym – Warszawa mogłaby poprzeć wniosek o rozpatrzenie zbrodni z 2023 roku przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Sejm RP mógłby przyjąć rezolucję potępiającą etniczne czystki – tak jak to zrobił w 2005 roku wobec ludobójstwa 1915 roku. To byłby jasny sygnał solidarności katolickiego kraju z chrześcijanami Kaukazu.

Czym różni się Górski Karabach od Górnego Karabachu?

To dwie równoprawne polskie nazwy tego samego regionu. „Górski Karabach” – bardziej dosłowne tłumaczenie z rosyjskiego „Nagorno” (górzysty). „Górny Karabach” – uproszczona forma używana potocznie. Ormianie sami nazywają region Artsakh – od starożytnej ormiańskiej prowincji na tych terenach. W tekstach naukowych i wystąpieniach oficjalnych używa się głównie „Górski Karabach”, ale obie formy są poprawne.

Źródła

  1. Amnesty International Polska – Armenia/Azerbejdżan – konflikt o Górski Karabach – cierpienia osób starszych – raport 2022 (amnesty.org.pl)
  2. Amnesty InternationalArmenia/Azerbaijan: Struggle for survival: Armenians displaced from Nagorno-Karabakh face humanitarian catastrophe – 2022 (amnesty.org)
  3. Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW) – „Trzecia wojna karabaska” – analiza pod redakcją prof. Krzysztofa Strachoty, wrzesień 2023 (osw.waw.pl)
  4. Gazeta Prawna – „Wojna o Górski Karabach – mity, Azerbejdżan, Armenia, Turcja, Rosja” – analiza polska (gazetaprawna.pl)
  5. Onet – Politico – „Górski Karabach – dlaczego akurat teraz eskalacja i co to oznacza” – 2023 (wiadomosci.onet.pl)
  6. Human Rights WatchAzerbaijan/Armenia: Investigating the September 2023 offensive – raporty i briefy dla ONZ (hrw.org)
  7. Rada Europy – rezolucja PACE 2495 (2023) w sprawie „Etnicznej czystki w Górskim Karabachu”
  8. Kucharczyk G.Ludobójstwo Ormian – Wydawnictwo IPN, 2015 – opracowanie historyczne polskie
Zobacz też: Nasza Polska od lat pisze o cierpieniach chrześcijańskich mniejszości na Wschodzie. Więcej materiałów w dziale HistoriaŚwiat.
Artykuł ma charakter publicystyczny i historyczno-informacyjny. Autor odwołuje się do raportów międzynarodowych organizacji praw człowieka oraz analiz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Napisane przez

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Ius primae noctis: prawo pierwszej nocy. Prawda czy mit

Porzucanie dzieci w starożytnym Rzymie. List Hilariona do żony

Kolejna rocznica na Reducie Ordona, która odbyła się na szczątkach jej obrońców.

Wolf Messing – jasnowidz Stalina, który przewidział klęskę Hitlera

Zmarła Danuta Szlajmer „Siódemka”. Powstanka miała 99 lat

Kłomino – opuszczone miasto widmo w Polsce. Zostały cztery budynki i garstka ludzi

Czy Muzeum Żydów Polskich „POLIN” chce wybielić komunistyczną prokurator?

Berta Bauer: kim była i co wydarzyło się w Licheniu w 1944 roku

Inne kategorie

Czytaj także