Większość sześciolatków lepiej sobie radzi ze smartfonem niż z zawiązywaniem buta

7 min. czytania

Redakcja

30 sierpnia 2020 r.

Większość sześciolatków lepiej sobie radzi ze smartfonem niż z zawiązywaniem buta

7 min. czytania

Redakcja

30 sierpnia 2020 r.

Trzy czwarte polskich sześciolatków pewnie obsługuje smartfon, tablet czy aplikację na ekranie. Tych samych sześciolatków, którzy potrafią dobrze zasznurować własne buty, jest zaledwie dziewięć procent. Tę zaskakującą dysproporcję ujawniła Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która od kilku lat bada, jak nowe technologie zmieniają rozwój najmłodszych Polaków – i co tracą po drodze.

– Z doświadczeń naszej fundacji widzimy, że rodzice coraz wcześniej udostępniają dzieciom nowe technologie. Prowadzi to do tego, że nawet 75 proc. sześciolatków sprawnie posługuje się nowymi technologiami, podczas gdy tylko 9 proc. umie dobrze zasznurować buty. To trochę obrazuje, jak może wyglądać rzeczywistość, kiedy nie zajmiemy się obszarem równowagi między życiem dzieci offline a życiem online – mówi agencji PAP Marta Wojtas, psycholog z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Skala zjawiska niepokoi specjalistów od rozwoju dziecka. Dla pokolenia, które przed pójściem do pierwszej klasy zna obsługę kilku aplikacji, ale nie radzi sobie z prostą czynnością manualną, może to oznaczać coś więcej niż tylko zabawną statystykę. Według psychologa fundacji nadmierne korzystanie z urządzeń ekranowych potrafi realnie utrudnić prawidłowy rozwój mózgu.

Gdzie kończy się obycie z technologią, a zaczyna uzależnienie

Sama umiejętność obsługi smartfona nie jest problemem – w XXI wieku to taka sama kompetencja jak czytanie czy pisanie. Problem zaczyna się tam, gdzie technologia zaczyna wypierać inne, równie ważne sposoby poznawania świata: zabawę manualną, kontakt z rówieśnikami w cztery oczy, ruch, samodzielne radzenie sobie z nudą.

– Badania, które Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę przeprowadziła kilka lat temu, pokazują, że problem ten w dużym nasileniu występuje u 1,5 proc. młodych ludzi. Z kolei 12 proc. już wykazuje przynajmniej kilka objawów nadużywania internetu – wskazuje Wojtas.

Konsekwencje są poważne. Zdaniem ekspertki nadmierne korzystanie z urządzeń ekranowych może prowadzić do słabszego rozwoju umiejętności poznawczych, problemów z koncentracją uwagi, trudności w kontaktach społecznych oraz kłopotów z radzeniem sobie z emocjami. Cierpi też ogólny stan zdrowia i rozwój układu nerwowego – nadmierna stymulacja wprowadza dziecko w stan ciągłego pobudzenia, z którego trudno potem wyjść.

Ile czasu przed ekranem może spędzać dziecko: zalecenia pediatrów

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę opracowała własne wytyczne czasowe, w oparciu o badania Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego (AAP) i innych instytucji zajmujących się rozwojem dziecka. Liczby są klarowne i dla wielu rodziców zaskakująco rygorystyczne.

– Według tych zaleceń dzieci do 2. roku życia w ogóle nie powinny być eksponowane na ekrany. Z kolei dzieci między 2. a 6. rokiem życia mogą korzystać z urządzeń ekranowych około pół godziny dziennie. Między 6. a 12. rokiem życia takie użytkowanie powinno odbywać się około godziny w ciągu dnia. Później ten czas zwiększa się do mniej więcej dwóch godzin – wymienia Wojtas.

Innymi słowy: przedszkolak z półgodzinnym limitem dziennym, uczeń podstawówki z godziną, nastolatek z dwoma. Jeśli przyjrzeć się rzeczywistemu czasowi ekranowemu polskich dzieci – zwłaszcza po doświadczeniach pandemicznej wiosny 2020 roku, kiedy edukacja zdalna sprawiła, że ekran stał się centrum dziecięcego dnia – większość rodzin przekracza te liczby kilkukrotnie. Powrót do szkół we wrześniu 2020 niewiele zmienił: nawyki, które ukształtowała kwarantanna, zostały.

Domowe zasady ekranowe – jak je wprowadzić

Świadoma rola rodzica nie kończy się na ustawieniu limitu czasu. Według Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę kluczowe są wspólne reguły, których przestrzega cała rodzina – i które dotyczą zarówno dziecka, jak i dorosłych. Bez tego elementu wszelkie zakazy są fasadowe: trudno wymagać od pięciolatka odłożenia tabletu, gdy oboje rodziców przy obiedzie ma głowy w telefonach.

– Zachęcamy do tego, żeby np. wydzielić czas dla rodziny, by te momenty, kiedy wspólnie jemy obiad, bawimy się, czy wychodzimy na spacer, były bez ekranów. Proponujemy też, by wszystkie urządzenia elektroniczne odkładać do jednego miejsca. Chodzi o to, żeby nie było takiej sytuacji, gdzie wszyscy siedzą razem „z głową w ekranie” – tłumaczy psycholog.

Druga kluczowa zasada dotyczy snu. Wojtas podkreśla, że godzina przed pójściem spać powinna upływać bez kontaktu z urządzeniami ekranowymi – niebieskie światło emitowane przez wyświetlacze zaburza jakość nocnego odpoczynku. Z tego samego powodu telefon nie powinien leżeć w sypialni, a pierwszą czynnością po przebudzeniu nie powinno być sięganie po ekran. To proste reguły, które po dwóch tygodniach realnie zmieniają rytm dnia całej rodziny.

Temat kontynuujemy w artykule: Odwodnienie u dziecka – objawy, jak nawadniać i kiedy do lekarza

– Ruch jest bardzo ważny dla rozwoju mózgu i jego regeneracji. Tu chodzi też o to, żeby telefon nie był jedynym sposobem na nudę – dodaje ekspertka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Aktywne spędzanie czasu – spacer, zabawa na podwórku, sport – to nie tylko zdrowsza alternatywa dla ekranu. To trening dla układu nerwowego, którego ekran nigdy mu nie zapewni.

Kiedy kupić dziecku pierwszy smartfon

To pytanie zadaje sobie praktycznie każdy rodzic – i nie ma na nie jednej, prostej odpowiedzi. Ekspertka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę przyznaje, że trudno wskazać uniwersalny wiek.

– Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne określiło jakiś czas temu, że dziecko, które dostaje smartfona, powinno mieć co najmniej 15, 16 lat. To jest związane z poziomem rozwoju mózgu. We wczesnym wieku dziecko podejmując decyzje, działa bardziej impulsywnie. Podejmowanie decyzji, przewidywanie konsekwencji jest znacznie utrudnione, układ nerwowy nie jest odpowiednio rozwinięty – tłumaczy Wojtas.

Przeczytaj również: Kleszcze u dziecka – jak sprawdzić, co robić po ukąszeniu, kiedy do lekarza

Teoretycznie. W praktyce – jak zauważa psycholog – młodsze dzieci świetnie obsługują urządzenia elektroniczne, ale to nie idzie w parze z odpowiedzialnym użytkowaniem. Stąd zalecenie Fundacji jest twardsze niż mogłoby się wydawać.

– Myślę, że to korzystanie ze smartfonu przerasta ich możliwości decyzyjne i przewidywanie konsekwencji. Jeśli jest to pod ścisłym nadzorem rodzica, to jeszcze jest szansa, że dziecko może być w miarę bezpieczne. Jednak pracując z rodzicami, widzimy, że oni często nie są w stanie sprawować odpowiedniej kontroli nad urządzeniem, z którego korzysta dziecko – podkreśla Wojtas. Zdaniem ekspertki do dwunastego roku życia dzieci po prostu nie powinny mieć własnego smartfona.

Kampania „Zadbaj o dziecięcy mózg”

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę w sierpniu 2020 roku rozpoczęła kampanię „Zadbaj o dziecięcy mózg”, która ma zwrócić uwagę rodziców na nadmierne korzystanie dzieci z urządzeń ekranowych. Założenie nie jest moralizatorskie – celem nie jest demonizowanie technologii, ale wprowadzenie do codziennego życia tzw. domowych zasad ekranowych, czyli zbioru reguł określających sposób i czas korzystania z ekranów.

Polecamy także: Zakaz telefonów w szkole. Prezydent podpisał, przepisy od września

– Chcemy, żeby rodzice spojrzeli na ten problem z pozytywnej strony, bo jesteśmy zdania, że nowe technologie mogą nam dużo dać i bardzo ułatwić życie, natomiast bardzo ważne jest też to, żeby nauczyć się z nich korzystać, tak aby nie przysłaniały nam ważnych elementów życia – mówi Wojtas.

Również rola rodzica nie sprowadza się do roli kontrolera. Kluczowe jest towarzyszenie dziecku w internecie – nie po to, by inwigilować, ale po to, by wytłumaczyć i pokazać, jak z tego medium korzystać sensownie. Dziecko, które uczy się internetu wspólnie z rodzicem, zyskuje umiejętność krytycznego patrzenia na treści. Dziecko zostawione samo z tabletem – uczy się tylko klikania.

Najczęściej zadawane pytania o dzieci i smartfony

Ile czasu dziennie może spędzić sześciolatek przed ekranem?

Według zaleceń Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, opartych na wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego, dziecko w wieku 2–6 lat nie powinno przekraczać około pół godziny dziennie korzystania z urządzeń ekranowych.

Czy dwulatek może oglądać bajki na tablecie?

Zalecenia są jednoznaczne: dzieci do drugiego roku życia w ogóle nie powinny być eksponowane na ekrany. Dotyczy to także bajek, gier edukacyjnych i tzw. „cichej kabiny” dla rodzica.

W jakim wieku kupić dziecku pierwszy smartfon?

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wskazuje na 15–16 lat. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę dopuszcza, że pod ścisłym nadzorem rodzica granica może być nieco niższa, ale stanowczo nie poleca własnego smartfona dla dziecka poniżej dwunastego roku życia.

Dlaczego nie warto trzymać telefonu w sypialni?

Z dwóch powodów. Pierwszy: niebieskie światło z ekranu hamuje wytwarzanie melatoniny i pogarsza jakość snu. Drugi: sięganie po telefon zaraz po przebudzeniu zaburza naturalny rytm dnia i powoduje, że mózg od razu wchodzi w tryb reakcji na bodźce zamiast w spokojny start.

Jakie są pierwsze sygnały, że dziecko nadużywa ekranu?

Według Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę objawy obejmują pogorszenie koncentracji uwagi, trudności w kontaktach z rówieśnikami, problemy z radzeniem sobie z emocjami (frustracja, gdy nie można korzystać z urządzenia), zaburzenia snu oraz ogólne osłabienie zdolności poznawczych. Wystąpienie kilku z tych objawów u dwunastolatka – według badań fundacji – dotyczy już 12 procent młodych Polaków.

Z dziewięcioma procentami sześciolatków sznurujących buty kontra siedemdziesięciu pięcioma obsługującymi smartfon zostaje nam więc jedno pytanie. Nie czy zatrzymać rozwój technologiczny dziecka – to niemożliwe i niepotrzebne. Tylko: czy dziecko, oprócz ekranu, ma czas i miejsce na to wszystko, co przed ekranem.

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

MSZ wprowadza wizy dla Kolumbijczyków, Gruzinów i Wenezuelczyków

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech, 12 osób nie żyje. Wracali nim pielgrzymi z Medjugorie

Święto Wojska Polskiego bez Ukraińców. Nawrocki: Bóg, Honor, Ojczyzna

Mietall Waluś miał pośredniczyć w łapówce dla posła Króla

15 sierpnia w Warszawie odbędzie się defilada Wojska Polskiego. Nad głowami przelecą nam F-35 Husarz

Stuu trafił do aresztu w Warszawie. Podejrzany w aferze Pandora Gate. Grozi mu 12 lat więzienia

Jak sprawdzić, czy moje dane wyciekły?

Wyciek danych medycznych MyDr. Przestępcy mają dane 19 mln Polaków

Inne kategorie

Czytaj także