Sąd koronny w Bournemouth skazał 19-letniego Mohammeda Abdullaha na 6 lat i 9 miesięcy więzienia. Gwałt w Bournemouth na 19-letniej Brytyjce, która wracała nocą z plaży i została zamknięta w przenośnej toalecie, kosztował go także dożywotni wpis do rejestru przestępców seksualnych. Wyrok zapadł 21 sierpnia 2026 roku, ponad rok po zdarzeniu.
Bournemouth Crown Court skazał Mohammeda Abdullaha na 6 lat i 9 miesięcy
Mohammed Abdullah, 19 lat, mieszkaniec West Drayton w hrabstwie Middlesex, odpowiadał za dwa przestępstwa: zgwałcenie oraz napaść seksualną przez penetrację. Ława przysięgłych uznała go za winnego obu w maju 2026 roku po trzech godzinach narady. Wyrok ogłoszono 21 sierpnia 2026 roku w sądzie koronnym w Bournemouth (Bournemouth Crown Court), właściwym dla najcięższych spraw karnych w Anglii i Walii.
Dorset Police podała w komunikacie z dnia wyroku, że Abdullah jest obywatelem Syrii. Według relacji ITV News z procesu przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2023 roku w ramach programu łączenia rodzin i otrzymał bezterminowe prawo pobytu. To ścieżka odrębna od azylu i od nielegalnych przepraw przez kanał La Manche.
Sprawę prowadził Major Crime Investigation Team, zespół Dorset Police zajmujący się najpoważniejszymi przestępstwami. Śledztwo trwało trzynaście miesięcy. Dla polskiej społeczności na Wyspach, o której pisaliśmy w tekście Polacy w Wielkiej Brytanii, sprawa jest o tyle istotna, że dotyczy bezpieczeństwa w jednym z najpopularniejszych kurortów południowej Anglii.
Ofiara szukała telefonu, sprawca zaproponował podwiezienie rowerem
Z ustaleń śledczych, które Dorset Police podała po ogłoszeniu wyroku, wynika, że do napaści doszło nad ranem 6 lipca 2025 roku w okolicy Undercliff Drive, przy nadmorskiej promenadzie w Bournemouth. Plaża ciągnie się tam wzdłuż całej promenady, a przenośne toalety stały na jej dalszym odcinku. Pokrzywdzona, wówczas 19-latka, odłączyła się od znajomych po wieczorze w mieście. Rozładował jej się telefon, więc nie mogła zamówić taksówki ani sprawdzić drogi. Poprosiła o pomoc napotkanego młodego mężczyznę.
Abdullah zaproponował, że podwiezie ją na rowerze elektrycznym z miejskiej wypożyczalni Beryl. Zamiast tego zawiózł ją na odludny fragment plaży, do rzędu przenośnych toalet, wciągnął do środka i zamknął drzwi. Kobieta została zaatakowana najpierw na zewnątrz kabiny, a potem w jej wnętrzu – stąd dwie odrębne kwalifikacje prawne w akcie oskarżenia. Przed sądem twierdził, że doszło do zbliżenia za zgodą kobiety. Wersję tę podważyły dowody przedstawione na rozprawie: liczne siniaki na ciele pokrzywdzonej i rozdarta odzież.
W oświadczeniu o wpływie przestępstwa na życie ofiary kobieta opisała zdiagnozowany zespół stresu pourazowego, napady paniki i koszmary senne, w których wraca zamknięcie w kabinie. Przestała wychodzić z domu po zmroku. Dorset Police nie ujawniła żadnych danych pozwalających ją zidentyfikować, a brytyjskie prawo zapewnia pokrzywdzonym w sprawach o przestępstwa seksualne dożywotnią anonimowość.

Sędzia Robert Pawson nazwał skazanego drapieżnikiem seksualnym
Wyrok ogłosił sędzia Robert Pawson. W ustnym uzasadnieniu odrzucił linię obrony i wskazał, że wybór miejsca nie był przypadkowy.
Celowo zabrałeś ją dalej w głąb plaży, do przenośnych toalet, o których – w mojej ocenie opartej na materiale dowodowym – wiedziałeś, że tam są i że są otwarte. Zamknąłeś ją w kabinie i zgwałciłeś.
Robert Pawson, sędzia, Bournemouth Crown Court
Sędzia określił Abdullaha mianem drapieżnika seksualnego, który świadomie wybrał ofiarę w trudnym położeniu. Poza karą pozbawienia wolności orzekł bezterminowy wpis do rejestru przestępców seksualnych, co oznacza stały obowiązek meldunkowy wobec policji po wyjściu na wolność.
Prowadzący śledztwo detektyw inspektor Shaun Inkpen z Major Crime Investigation Team podkreślił rolę zeznań pokrzywdzonej. Jak stwierdził w komunikacie Dorset Police, to jej relacja przesądziła o skazaniu i o wymiarze kary. Policja odnotowała, że kobieta wykazała się wyjątkową siłą i determinacją w toku całego postępowania.
Kiedy Wielka Brytania deportuje skazanego cudzoziemca
Automatyczna deportacja to obowiązek wydania decyzji o wydaleniu cudzoziemca, który został skazany w Wielkiej Brytanii na karę co najmniej 12 miesięcy pozbawienia wolności. Podstawą jest artykuł 32 ustawy UK Borders Act 2007. Próg liczy się od jednej kary – kary sumowane z kilku wyroków go nie uruchamiają. Od 22 marca 2026 roku obowiązek obejmuje także kary 12 miesięcy w zawieszeniu, ale wyłącznie przy skazaniach od tej daty.
Kara 6 lat i 9 miesięcy pięciokrotnie przekracza ten próg, więc obowiązek powstaje z mocy prawa, bez odrębnej decyzji uznaniowej ministra. Nie oznacza to jednak, że wydalenie nastąpi. Artykuł 33 tej samej ustawy przewiduje siedem wyjątków, a pierwszy z nich jest w tej sprawie kluczowy: obowiązek deportacji odpada, gdy wydalenie naruszałoby Europejską Konwencję Praw Człowieka albo Konwencję genewską dotyczącą statusu uchodźców.
Zakaz odsyłania do kraju, w którym człowiekowi grozi prześladowanie, wynika z artykułu 33 ustęp 2 Konwencji genewskiej. Osoba, która trafiła do Wielkiej Brytanii w ramach łączenia rodzin uchodźczych, jest tym zakazem objęta. Pozostałe wyjątki dotyczą sprawców poniżej 18 roku życia w chwili skazania, osób w toku ekstradycji, objętych środkami psychiatrycznymi oraz ofiar handlu ludźmi. Każdy z nich rozstrzyga Home Office, brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych, a od jego decyzji przysługuje odwołanie do sądu imigracyjnego.
Cudzoziemcy to 12 procent więźniów w Anglii i Walii, a wydalenia rosną
Przestępczość cudzoziemców na Wyspach bywa w debacie publicznej opisywana bez liczb. Ministry of Justice, brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości, publikuje je kwartalnie w zestawieniu Offender Management Statistics Quarterly. Poniższa tabela pokazuje, ilu cudzoziemców przebywało w więzieniach Anglii i Walii w kolejnych latach.
| Stan na dzień | Liczba więźniów cudzoziemców | Udział w populacji więziennej |
|---|---|---|
| 30 czerwca 2019 | 9 089 | ok. 12 proc. |
| 30 czerwca 2023 | 10 321 | 12 proc. |
| 30 czerwca 2025 | 10 772 | 12 proc. |
| 31 marca 2026 | 10 487 | 12 proc. |
| 30 czerwca 2026 | 10 134 | 12 proc. |
Liczba bezwzględna wzrosła w siedem lat o ponad tysiąc osób, ale udział procentowy stoi w miejscu. House of Commons Library, biuro analiz Izby Gmin, zaznaczyło w opracowaniu z 6 lutego 2026 roku, że w czerwcu 2015 roku wskaźnik ten był mniej więcej taki sam jak dekadę później. W czerwcu 2026 roku Ministry of Justice odnotowało spadek o 6 procent rok do roku.
Inaczej wygląda druga tabela. Liczba przestępców cudzoziemców faktycznie wydalonych z Wielkiej Brytanii załamała się w czasie pandemii i od 2022 roku rośnie nieprzerwanie.
| Okres | Wydaleni przestępcy cudzoziemcy |
|---|---|
| 2016 | 6 437 |
| 2021 | 2 706 |
| 2023 | 3 936 |
| 2024 | 5 034 |
| 2025 | 5 634 |
| rok do marca 2026 | 5 858 |
Rok zakończony w marcu 2026 roku był najlepszy od 2017 roku, a mimo to wynik pozostaje o 9 procent niższy od rekordu z 2016 roku. Najliczniejszą grupą wydalanych są Albańczycy, po nich Rumuni i Polacy. Migration Observatory z Uniwersytetu Oksfordzkiego wyliczyło, że Albańczycy stanowili 27 procent wydalonych w tym okresie, Rumuni 18 procent, a Polacy 8 procent.
Polacy są zresztą stale w czołówce brytyjskich statystyk więziennych. Według Ministry of Justice na 30 czerwca 2026 roku najliczniejsi wśród cudzoziemców byli Albańczycy (9 procent), Irlandczycy (7 procent), Polacy (6 procent) i Rumuni (6 procent). Odrębnym zagadnieniem jest napływ pracowników spoza Europy do Polski, opisany w tekście o kontroli, po której okazało się, że 42 na 50 cudzoziemców pracowało nielegalnie.
Jest jedna liczba, której w tym zestawieniu nie ma i nie będzie w najbliższym czasie: liczba skazań w podziale na narodowość sprawcy. Ministry of Justice jej nie publikuje. Po wniosku o dostęp do informacji publicznej Information Commissioner’s Office, brytyjski urząd ochrony danych, nakazał 22 czerwca 2026 roku ujawnienie tych danych za lata 2018-2024, w tym w rozbiciu na gwałty i zabójstwa. W lipcu 2026 roku resort złożył odwołanie. Do rozstrzygnięcia sprawy każdy, kto twierdzi, że wie, ilu Syryjczyków skazano w Anglii za przestępstwa seksualne, opiera się na szacunku, nie na danych.
Dostępne dane o strukturze przestępstw wskazują kierunek odwrotny do potocznego wyobrażenia. Z zestawień Ministry of Justice przytoczonych w 2025 roku przez Prison Reform Trust wynika, że cudzoziemcy odbywają w Anglii i Walii karę za przestępstwa seksualne rzadziej niż ogół więźniów: 16 procent wobec 19 procent. Częściej niż Brytyjczycy siedzą za przestępstwa narkotykowe: 20 procent wobec 13 procent.
Podobne wyroki zapadły w tym roku w Southampton, Nuneaton i Brighton
Sprawa z Bournemouth nie jest w brytyjskim orzecznictwie odosobniona. Cztery inne zakończone postępowania z ostatnich miesięcy pokazują rozpiętość kar.
- Musafar Hotak, 25 lat, skazany 27 lutego 2026 roku przez Southampton Crown Court na 10 lat więzienia i 4 lata dozoru za zgwałcenie kobiety wychodzącej z klubu nocnego; Crown Prosecution Service podała okoliczności sprawy, obywatelstwo afgańskie podało ITV News
- Ahmad Mulakhil, 23 lata, obywatel Afganistanu ubiegający się o azyl, skazany 27 marca 2026 roku przez Warwick Crown Court na 15 lat więzienia za uprowadzenie i zgwałcenie 12-letniej dziewczynki w Nuneaton, jak podało ITV News
- Abdulla Ahmadi, obywatel Iranu, oraz Ibrahim Alshafe i Karin Al-Danasurt, obywatele Egiptu, skazani 15 lipca 2026 roku przez Hove Crown Court na 21, 21 i 18,5 roku więzienia za zgwałcenie kobiety na plaży w Brighton, zgodnie z komunikatem Sussex Police
- Hadush Gerberslasie Kebatu, obywatel Etiopii ubiegający się o azyl, skazany 23 września 2025 roku przez sąd magistracki w Chelmsford na 12 miesięcy więzienia za napaści seksualne, omyłkowo zwolniony z zakładu karnego 24 października 2025 roku i deportowany cztery dni po ujęciu, jak relacjonowało BBC
Sprawa Kebatu pokazuje, jak wygląda ścieżka deportacyjna w praktyce: kara 12 miesięcy dokładnie na progu z artykułu 32, wydalenie w niecały miesiąc od wyroku, bo obywatelstwo etiopskie nie uruchamiało zakazu odsyłania. Skazany przestępca będący cudzoziemcem trafia więc do samolotu albo do kolejki odwoławczej zależnie od kraju pochodzenia, nie od wagi czynu. Przy skazanym z Bournemouth ta sama procedura zderza się z ochroną wynikającą z Konwencji genewskiej.
Co dalej z wyrokiem i z deportacją
Abdullah ma 28 dni od ogłoszenia wyroku na złożenie wniosku o zgodę na apelację do Court of Appeal. Przy karze 6 lat i 9 miesięcy warunkowe zwolnienie w brytyjskim systemie rozważa się po odbyciu części kary, a decyzję podejmuje Parole Board, brytyjska komisja do spraw zwolnień warunkowych. Dorset Police nie podała, czy wobec skazanego wszczęto postępowanie deportacyjne, a Home Office nie komentuje spraw indywidualnych.
Otwarta pozostaje też sprawa danych. Odwołanie Ministry of Justice od decyzji Information Commissioner’s Office z czerwca 2026 roku czeka na rozpoznanie przez trybunał informacyjny. Dopiero jego rozstrzygnięcie przesądzi, czy statystyka skazań według narodowości stanie się w Wielkiej Brytanii informacją publiczną.
Najczęstsze pytania
Za co dokładnie skazano Mohammeda Abdullaha
Za dwa przestępstwa: zgwałcenie oraz napaść seksualną przez penetrację, popełnione 6 lipca 2025 roku przy promenadzie w Bournemouth. Bournemouth Crown Court wymierzył łącznie 6 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności oraz orzekł bezterminowy wpis do rejestru przestępców seksualnych.
Czy skazany zostanie deportowany do Syrii
Kara przekracza próg 12 miesięcy z artykułu 32 ustawy UK Borders Act 2007, więc obowiązek wydania decyzji o deportacji powstaje z mocy prawa. Artykuł 33 tej ustawy wyłącza ten obowiązek, gdy wydalenie naruszałoby Konwencję genewską lub Europejską Konwencję Praw Człowieka. Home Office nie poinformował, czy postępowanie wszczęto.
Ilu cudzoziemców siedzi w brytyjskich więzieniach
Na 30 czerwca 2026 roku w więzieniach Anglii i Walii przebywało 10 134 osób bez obywatelstwa brytyjskiego, czyli 12 procent wszystkich osadzonych, jak podało Ministry of Justice. Wobec czerwca 2025 roku to spadek o 6 procent. Udział procentowy utrzymuje się na tym poziomie od 2015 roku.
Jak Brytyjczycy chronią tożsamość ofiar przestępstw seksualnych
Pokrzywdzonym w sprawach o przestępstwa seksualne przysługuje w Wielkiej Brytanii dożywotnia anonimowość. Publikacja nazwiska, wizerunku lub innych danych umożliwiających identyfikację jest przestępstwem, a zakaz obowiązuje niezależnie od tego, czy sprawa zakończyła się skazaniem.



