Wojna domowa w Sulejówku trwa

10 min. czytania

Redakcja

09 lipca 2011 r.

10 min. czytania

Redakcja

09 lipca 2011 r.

Sulejówek to miasto, które za sprawą poczynań lokalnego lidera PO ma szansę stać się symbolem mieszania interesów prywatnych z samorządowymi. Krzysztof Gruziński – jako radny i przewodniczący rady miasta, a zarazem współwłaściciel prywatnej firmy – wykonywał bowiem prace w SPZOZ, którego dyrektorem była jego żona. W Sulejówku toczy się batalia między radnymi, partiami i zapewne kandydatami na fotel burmistrza. Emocji dostarczyła sprawa wygaszenia mandatu radnemu Gruzińskiemu: „jego firma” Stalbud II (radny ma w niej udziały i zasiada w zarządzie) wykonała prace w placówce Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Sulejówku. Pikanterii dodaje fakt, że dyrektorem SPZOZ była wówczas żona radnego, Grażyna Gruzińska, i to ona opisywała oraz zatwierdzała do wypłaty faktury opiewające na blisko 100 000 zł.

W ten rodzinny splot służby publicznej i pracy zawodowej Gruzińskiego zaangażowały się prokuratura, wojewoda, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, minister ds. korupcji Julia Pitera, a wkrótce także Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sam zainteresowany nie odpowiedział na przesłane przeze mnie pytania. Wobec zgromadzonych dokumentów decyzja rady o wygaszeniu mandatu wydawałaby się bezsporna – gdyby nie to, że sprawa dotyczy działacza PO i, jak szeptano w mieście, „czarnego konia” nadchodzących wyborów samorządowych. Demokratyczną decyzję rady unieważnił wojewoda „mocno naciąganym” rozstrzygnięciem nadzorczym. W odpowiedzi rada podjęła uchwałę o zaskarżeniu tego rozstrzygnięcia i dochodzi prawdy na drodze sądowej.

O co poszło? Na zlecenie burmistrza Sulejówka przeprowadzono w SPZOZ kontrolę finansową, która ustaliła, że łączna suma faktur wystawionych przez spółkę Stalbud II wyniosła brutto 93 945,20 zł. W 2008 r. było to sześć faktur na 55 358,66 zł brutto, a w 2009 r. – trzy faktury na 38 586,54 zł brutto. Miasto skontrolowało jednak zaledwie 5 proc. wszystkich faktur SPZOZ. Na jaką kwotę opiewały wszystkie usługi Stalbudu II – nie wiadomo. Nie dowiedziała się tego również Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. zwalczania korupcji, która zwróciła się do żony Gruzińskiego, dyrektor SPZOZ, o komplet dokumentów finansowych.

Bomba wybuchła w styczniu 2010 r., gdy podczas spotkania z kombatantami mieszkańcy przekazali burmistrzowi Waldemarowi Chachulskiemu informację, że Stalbud II, za którym stoi Gruziński, działa na mieniu komunalnym miasta i nieźle na tym zarabia. Jak relacjonował lokalny dziennikarz Dariusz Kowalczyk, „chodziło o to, że na stronie internetowej firmy jest informacja o wykonaniu termomodernizacji Zespołu Szkół nr 2 przy ul. Okuniewskiej, która stanowi mienie gminne”. Dopiero później wyszły na jaw zlecenia dla SPZOZ. Chachulski powiadomił o tym wojewodę, a byłe przewodniczące Rady Miasta – Hanna Matracka i Elżbieta Krzak – skierowały sprawę do Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim i ABW. O szczegóły poprosiła też poseł Julia Pitera. Może przynajmniej tę sprawę wyjaśni do końca, skoro dotąd słynęła głównie z tropienia korupcji w obozie PiS – jak choćby wykrycie słynnego rachunku za dorsza na… 8 zł 50 gr.

Sprawdź także: Od 206 tys. zł za spacery dendrologiczne po KPO dla kultury. Wokół minister Cienkowskiej znów gorąco

Minister poprosiła SPZOZ o komplet dokumentów, których jednak nie otrzymała. Gruzińska odpisała jej: „uprzejmie chciałabym zwrócić uwagę, iż Pani prośba wchodzi w zakres informacji objętych tajemnicą przedsiębiorcy” (w tym przypadku K. Gruzińskiego – męża dyrektor SPZOZ). Dodała, że jeśli Pitera wskaże konkretną podstawę prawną, prześle informacje o usługach Stalbudu II. Wobec tej odmowy Pitera uznała, że Gruzińska naruszyła prawo, nie udostępniając posłowi na Sejm RP dokumentów o transakcjach i trybie ich zawierania. „Jednocześnie informuję, że Poseł na Sejm nie jest zobowiązany do uzasadniania wniosków o udostępnienie informacji” – odpisała Gruzińskiej.

Ze wstępnej analizy materiałów, które Gruzińska w końcu przesłała do biura Pitery, a które udostępniono mi dzień przed składem i drukiem tego tekstu, wynika, że zasypała ono biuro posłanki stosem dokumentów bez związku ze sprawą (np. licznymi sprawozdaniami sanitarno-higienicznymi) oraz skrótowym zestawieniem wydatków SPZOZ bez rzeczowych szczegółów. „Odnośnie firmy Stal-Bud II sp. z o.o. z siedzibą w Sulejówku mogę jedynie Panią poinformować, iż ja jestem żoną Pana Krzysztofa Gruzińskiego, który jest udziałowcem i członkiem zarządu tej firmy. Umowy SPZOZ w Sulejówku z firmą Stal-Bud II (…) zawierane były poza zamówieniami publicznymi ze względu na niską wartość zamówienia, jak również wynikały z konieczności wykonania ich w nagłym trybie” – oznajmiła Piterze 13 maja. Zapomniała dodać, że firma współtworzona przez jej męża – jak wynika z kontroli niewielkiej części faktur – zarobiła co najmniej blisko 100 tys. zł. A czy wybór firmy męża wynikał z „nagłego trybu”? Trudno uwierzyć, że wielokrotne remonty czy dostawy materiałów budowlanych do SPZOZ były tak pilne, że zdążyć mogła jedynie miejscowa firma męża – zwłaszcza że Sulejówek graniczy z Warszawą, gdzie z pewnością nie brakuje firm o podobnym profilu.

Zachęcamy do lektury: Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Rusza zbiórka podpisów

Sprawą inwestycji remontowo-budowlanych w SPZOZ zajęła się prokuratura. Orzekła, że mimo iż Gruziński stał za Stalbudem II, pełniąc jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej, a prace na mieniu komunalnym miasta wykonywano przez jego żonę, nie ma podstaw, by wykazać działanie na szkodę tych instytucji. Stwierdziła natomiast naruszenie norm etycznych, a w takiej sytuacji decyzję może podjąć rada gminy – jednak tylko w zakresie pozbawienia radnego mandatu, co też nastąpiło. Po wniesieniu 8 kwietnia br. przez burmistrza Chachulskiego zażalenia do Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim prokuratura 17 maja 2010 r. ponownie wszczęła postępowanie. Jak przekazał zastępca prokuratora rejonowego Tomasz Tutkaj: „Celem wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy – (…) w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez Krzysztofa G. – radnego i przewodniczącego Rady Miasta Sulejówek w okresie od 2007 do 2010 roku, poprzez prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem i na mieniu komunalnym miasta Sulejówek (…) trwają przesłuchanie świadków (należy przesłuchać kilkadziesiąt osób), gromadzona jest dokumentacja. Dopiero po wykonaniu tych czynności procesowych i analizie zebranych dowodów możliwe będzie »prognozowanie« co do dalszych kierunków i czasu trwania śledztwa” – napisała mi Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Sesja 20 maja – wygaszenie mandatu z chamstwem w tle

„Skur…ny”, „ch… z PiS”, „Wykonane zadanie” – krzyczeli po sesji 20 maja zwolennicy Gruzińskiego, przewodniczącego Rady Miasta i zarazem wiceprezesa powiatowej PO. Okrzykom towarzyszyły tupanie, buczenie i gwizdy. A wszystko dlatego, że radni stosunkiem głosów 8 do 3, przy jednym wstrzymującym i dwóch nieobecnych, wygasili Gruzińskiemu mandat. Za odwołaniem głosowali radni z komitetu wyborczego burmistrza Chachulskiego oraz radni PiS – i to na nich skupiły się głównie wulgarne okrzyki sympatyków lidera powiatowej PO.

To jednak nie koniec. Nie mogąc pogodzić się z utratą mandatu, Gruziński odwołał się do czasów „Solidarności” – zapominając chyba, po której stronie wtedy stał. Krótka kwerenda pokazała, że w archiwach IPN znajduje się sporo formularzy paszportowych wypełnionych i podpisanych przez niego samego. Okazuje się, że już co najmniej w 1979 r. Gruziński był członkiem PZPR i egzekutywy POP (Podstawowej Organizacji Partyjnej), pełniąc funkcję przewodniczącego Zarządu Zakładowego (Miejski Kombinat Budowlany „Praga” w Warszawie). Działał również w ZSMP, a w 1980 r. – zgodnie z własną deklaracją – otrzymał „Odznaczenie za zasługi dla warszawskiej ZSMP”. Od początku lat 80. do 1989 r., wypełniając formularze paszportowe, zaznaczał swoją aktywność partyjną i związkową. Jak to często bywa, dawni członkowie jedynie słusznej partii stają się dziś bohaterami „Solidarności”.

Decyzji rady nie mogła uznać także Grażyna Gruzińska, dlatego zadzwoniła do radnego Andrzeja Lipki, który głosował za odwołaniem jej męża. Zapytany o to zdarzenie, radny powiedział: „Tak, potwierdzam, taki telefon miał miejsce. Po głosowaniu nad wygaszeniem mandatu radnemu Gruzińskiemu zadzwoniła do mnie Grażyna Gruzińska. Życzyła mi dużo zdrowia i żebym na swojej drodze spotkał skur…ów, chamów, kanalie – i tego samego życzy mojej żonie, córce i mamie. Nie zależy mi jednak na rozgłosie. Już o tym zapomniałem i mam nadzieję, że w przyszłości emocje nie będą brały góry. Nic więcej nie mam do dodania”.

Sprawdź także: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?

Atmosfera gróźb zawisła jednak w powietrzu. Kolejny incydent nastąpił po wyborze nowego przewodniczącego Rady Miasta, którym został Adam Lesiński. „Wiceprzewodniczący Rady Piotr Oniszk (który wprowadził uchwałę o wyborze nowego przewodniczącego do porządku obrad, a wcześniej głosował za odwołaniem Gruzińskiego – dop. autora) znalazł pod swoją bramą wieniec pogrzebowy. Sprawa się rozniosła, bo jeden z radnych wyrwał się z tym, że wie o wieńcu, choć nie powinien… W każdym razie o szczegóły proszę pytać radnego Oniszka” – powiedział mi radny Dariusz Sawicki. Sam Oniszk nie chciał rozmawiać o tym nietypowym znalezisku. Według mojego informatora równie nieprzyjemną rozmowę Gruzińska przeprowadziła z radnym Andrzejem Kielakiem, sugerując niską jakość usług SPZOZ wobec jego rodziny. Na początku lipca nieznani sprawcy, podrzucając petardy lub płonące materiały, wywołali pożar na placu należącym do radnej Haliny Wysockiej – która także głosowała za wygaszeniem mandatu Gruzińskiemu, a wcześniej była związana z jego grupą radnych. Sprawę bada policja z Sulejówka pod kątem ewentualnego związku ze sprawą Gruzińskiego; postępowanie sprawdzające wszczął Komisariat Policji Powiatowej w Mińsku Mazowieckim. „Otrzymane informacje o zdarzeniach w Sulejówku, związanych np. ze sprawą podrzucenia wieńca pogrzebowego radnemu Oniszkowi czy telefonu dyrektor Gruzińskiej do radnego Lipki, zostaną sprawdzone przez mińskich policjantów. Uruchomiliśmy w tej sprawie postępowanie sprawdzające mające na celu wyjaśnienie okoliczności tych wszystkich zdarzeń” – powiedział mi mł. asp. Daniel Niezdropa, rzecznik mińskiej policji.

PO-mocna dłoń wojewody. „Prorodzinna” polityka w obszarach biznesowych…

Jak już pisałem, 20 maja br. radni wygasili mandat Gruzińskiemu (uchwała nr LX/338/2010). 23 maja prawnik radnego wezwał radę do uchylenia tej uchwały. 3 maja Andrzej Tokarski, dyrektor Wydziału Prawnego Wojewody Mazowieckiego, poprosił obie strony o pilne nadesłanie dokumentów i wyjaśnień. 14 czerwca wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski uznał, że rada 20 maja nieważnie orzekła o pozbawieniu Gruzińskiego mandatu. Tajemnicą poliszynela jest, że część radnych liczyła na „PO-mocne” rozstrzygnięcie Kozłowskiego, będącego partyjnym kolegą Gruzińskiego z Platformy.

Ustawa samorządowa wyraźnie zakazuje radnym prowadzenia działalności z wykorzystaniem mienia gminy. Zgodnie z art. 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek ani wspólnie z innymi z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskali mandat, a także zarządzać taką działalnością ani być w niej przedstawicielem czy pełnomocnikiem. Wojewoda wprawdzie przyznaje, że „…Spółka Stalbud II była dostawcą materiałów oraz usługodawcą na rzecz inwestycji polegającej na termomodernizacji budynku Zespołu Szkół nr 2 w Sulejówku oraz wykonywała prace remontowe budynku Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Sulejówku” (są to jednostki publiczne – przyp. autora), jednak dalej podnosi, że „…działalność gospodarczą prowadzi posiadająca osobowość prawną Spółka Stalbud II sp. z o.o., a nie radny Gruziński na własny rachunek lub z innymi osobami. Nie stwierdzono także, aby spółka wykorzystywała do swojej działalności mienie komunalne (mienie miasta Sulejówek). Taką działalnością nie jest bowiem dostawa materiałów budowlanych oraz świadczenie usług na rzecz jednostek miejskich”.

Za tak zawężającą wykładnię mogą podziękować wojewodzie wszyscy przedsiębiorcy z Mazowsza, którzy jeszcze w tym roku będą starać się o mandat radnego, a chcieliby przy okazji dorobić. Wystarczy założyć „spółeczkę” i można dowoli dostarczać materiały oraz świadczyć usługi – w myśl porzekadła „Hulaj dusza, piekła nie ma”. Najlepiej oczywiście mieć w jednostkach miejskich kogoś z rodziny – wtedy o robotę i rozliczenia jakoś łatwiej. Wobec tych faktów nie powinno już dziwić, że według rankingu korupcji Transparency International za 2009 r. Polska zajmuje 49. miejsce w ogólnej liczbie badanych krajów i 22. wśród 30 państw regionu – miejsce niezaszczytne. Na marginesie: wojewoda, uzasadniając swoje rozstrzygnięcie nadzorcze, przepisał niemal słowo w słowo argumentację prawnika Gruzińskiego. Może się jednak czepiam, a wojewoda po prostu wspiera przedsiębiorczość i prowadzi politykę prorodzinną. Przecież przedsiębiorczy radni są nam potrzebni, a rodziny powinny się bogacić – tylko czyim kosztem? Nam, maluczkim, pozostaje gorzki śmiech.

Tymczasem Rada Miasta odwołała się od decyzji wojewody, zgodnie z prawem, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jaka będzie decyzja WSA – jeszcze nie wiadomo. Funkcję przewodniczącego pełni wybrany na miejsce Gruzińskiego Adam Lesiński z PiS, a burmistrz Chachulski 25 czerwca, korzystając ze swoich uprawnień, odwołał Grażynę Gruzińską ze stanowiska dyrektora SPZOZ w Sulejówku.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Inne kategorie

Czytaj także