Zbigniew Żmigrodzki w felietonie „Wasze rządy, nasze struktury” z 24 lipca 2018 r. bierze na warsztat cyniczne hasło, pod którym Platforma Obywatelska w 2015 r. „odchodziła” od zmonopolizowanej władzy – z Polskim Stronnictwem Ludowym jako partnerem koalicyjnym. Publicysta punktuje ciągłość genealogiczną PSL – pierwotnego, ludowego, chłopskiego stronnictwa Wincentego Witosa – z utworzonym w 1949 r. przez PZPR Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym (ZSL, potocznie „Zetesel”), które w 1990 r. „bezprawnie przywłaszczyło sobie nazwę zasłużonego stronnictwa Witosa”. Żmigrodzki obserwuje: „stare bukłaki nie pasują do nowego wina” – instytucjonalne dziedzictwo PRL nie może w prosty sposób transferować się w konserwatywne rządzenie w III RP po 2015 r. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną refleksję nad ciągłością instytucjonalną PRL-PSL i nad koniecznością głębszej dekomunizacji struktur państwa.
Polecamy także: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS
Pod tym hasłem odchodziła w 2015 roku od zmonopolizowanej władzy „Platforma
Obywatelska”, partia fałszywych liberałów, w istocie lewicujących libertynów. Z
„Peeselem”, w rzeczywistości z utworzonym kiedyś przez PZPR „Zeteselem”, który
bezprawnie przywłaszczył sobie nazwę zasłużonego stronnictwa Witosa i
Mikołajczyka.
W ciągu kilkuletnich rządów i przez osławione poprzednie wybory samorządowe i w
ich wyniku opanowane sejmiki wojewódzkie, zagarnięto stanowiska marszałków i
prezydentów miast. Powstały koalicje PO-SLD-„PSL” zagarnięto wsie i mniejsze
miasta. Jako podstawę ciągłego władania przygotowano organy wymiaru
sprawiedliwości, wojsko, urzędy, szkoły wyższe, obsadzone „swoimi ludźmi”.
Ustanowiono „odpowiednią” reprezentację w Unii Europejskiej, gotową w razie
porażki wyborczej do pełnienia roli nowej Targowicy.
Przychodząc do rządów, „Prawo i Sprawiedliwość” natrafiło na mury wrogości i
oporu. Przeszkadzano na każdym kroku, organizowano burdy w Sejmie i na ulicach,
podburzano w UE i w obcych państwach przeciwko Polsce; szerzono oszczerstwa,
kłamstwa i kalumnie.
Więcej na ten temat w tekście: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?
Zachęcamy do lektury: Kim są maślarze i kim są harcerze
W tej plugawej kampanii dużo znaczyły środki publicznego przekazu, pozostające w
rękach lewicowych i sprzedajnych dziennikarzy. Walczą dziś nie tylko z rządem,
ale i z religią oraz z moralnością chrześcijańską. Niestety, przywództwo
polskiej hierarchii nie zajęło w tej kwestii zdecydowanego stanowiska.
Sprawdza się opinia, że bez likwidacji starych struktur nie udaje się
przeprowadzić korzystnych zmian. Stare bukłaki nie pasują do nowego wina. One
się mocno trzymają, a wino się rozlewa.
Zbigniew Żmigrodzki



