Ustawa antyprzemocowa, czyli dyktatura populizmu

2 min. czytania

Redakcja

20 maja 2020 r.

2 min. czytania

Redakcja

20 maja 2020 r.

Dzisiaj pan prezydent podpisał słynną ustawę antyprzemocową. Domagali się tego prawie wszyscy, od lewicowej opozycji do kreującego się na wrażliwego prawicowca ministra sprawiedliwości. Po to właśnie w polskiej konstytucji jest zapisana konieczność podpisywania przez prezydenta ustaw, że posłowie i senatorzy mają prawo – niestety, kwestia ordynacji wyborczej, nacisku mediów i tak dalej, to temat na inny felieton – być po prostu głupi, zmanipulowani, przeżarci populizmem. Ale na miły Bóg prezydent nie powinien! To ma być bezpiecznik, który nie pozwala na takie idiotyzmy jak właśnie ustawa antyprzemocowa. 

O co chodzi w tej ustawie? Klasyka gatunku: PiS chciał dobrze, a wyszło jak zwykle. Rocznie statystyki policyjne notują około ćwierć miliona „wydarzeń” związanych z agresją i przemocą. Zwykle (nie zawsze!) ofiarami są dzieci i kobiety. 250 tysięcy wydarzeń rocznie, wiele z nich dotyczy tych samych rodzin, podzielmy to przez pięć. 50 tysięcy złych ludzi płci obojga, choć zwykle to ta brzydsza jest agresorem. Duży problem, prawda? 

No to minister Ziobro z wrodzoną sobie gracją wpadł do sklepu z porcelaną i wymyślił: po co sądy, skoro policjant lub wojskowy żandarm mogą na miejscu wydać wyrok. A że minister zna mundurowych doskonale to wie, że nie należy im za dużo dawać do myślenia. No i nie muszą myśleć: wyrok z ustawy jest tylko jeden – natychmiastowa eksmisja na dwa tygodnie i zakaz zbliżania się do domu. A że człowiek nie ma gdzie iść? Jego problem! 

Temat kontynuujemy w artykule: Ustawa o najmie krótkoterminowym pisana przez właściciela mikrokawalerek? Wiceminister Ireneusz Raś tłumaczy się z inwestycji

Przeczytaj artykuł o tym, Weto Nawrockiego dla ustawy o związkach partnerskich. Niemiecka prasa reaguje

Zachęcamy do lektury: Lex szarlatan coraz bliżej. Milion złotych kary za pseudomedycynę

No to teraz zobaczmy, co się będzie działo. Kłótnia rodzinna? Telefon, 112, „on mnie chciał uderzyć”, łzy i facet na dwa tygodnie znika. Proste? 

No właśnie tak nie za bardzo. Bo w Polsce póki co policjant ani żandarm nie mieli uprawnień lotnych sądów doraźnych. Bo funkcjonuje domniemanie niewinności, a sprawcą jest się dopiero kiedy orzeknie sąd. Bo eksmisji na bruk nie wolno przeprowadzać. 

Ale kto by się tym wszystkiem przejmował, kiedy LUD się krwi domaga. 

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Milionowe straty i przepłacone remonty – porażający audyt w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Pożegnanie pani Darii z Leszczydołu-Nowin. Ksiądz wspomniał o modlitwie za nożownika

Były żołnierz WOT Mateusz Ritter zatrzymany na oczach widzów. Żandarmeria wyważyła drzwi podczas transmisji na TikToku

Burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski zatrzymany przez CBA

Międzynarodowa grupa przestępcza rozbita – Polacy, Rosjanie i Ukrainiec aresztowani

Student z Ukrainy chciał zabić w „krwawy piątek”. Został aresztowany na 3 miesiące.

Balcerowicz: hejt na Ukrainę to podłość lub głupota. Nie można już pytać o UPA i rolnictwo?

Wojna z Rosją w ciągu 5 miesięcy? Wójt Gdowa Zbigniew Wojas, teść szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, potwierdza to naszej redakcji

Inne kategorie

Czytaj także