Polacy na Łotwie: jest nas kilkadziesiąt tysięcy, a Łatgalia trwa przy wierze ojców

8 min. czytania

Marek Czarnecki

18 lipca 2026 r.

Bazylika w Agłonie na Łotwie, na pierwszym planie osoba z polską flagą – zdjęcie wygenerowane AI

8 min. czytania

Marek Czarnecki

18 lipca 2026 r.

Według spisu powszechnego na Łotwie żyły 44 772 osoby narodowości polskiej – czwarta co do wielkości mniejszość kraju. To nie przypadkowi przybysze, lecz potomkowie rodów osiadłych tu od XVI wieku, dla których polskość i wiara katolicka splotły się w jedno na kresowej ziemi Inflant Polskich. Tak zakorzeniona polonia na Łotwie to żywy relikt dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

W Dyneburgu (Daugavpils) do dziś działa polskie Państwowe Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego z pełnym programem nauczania po polsku – jedna z zaledwie trzech takich szkół na całej Łotwie, mieszcząca się m.in. w zabytkowym gmachu przy ulicy Warszawskiej.

Ile Polaków mieszka na Łotwie?

Najpełniejszy obraz daje ostatni spis powszechny. Polacy stanowili wówczas około 2,2 procent ludności, a ich serce biło w Łatgalii, gdzie mieszkało ponad 46 procent wszystkich naszych rodaków. Kolejne ponad 37 procent skupiał region Rygi. Liczebność mniejszości od lat powoli spada, a osobnym dramatem pozostaje wynarodowienie językowe – polską mowę na co dzień deklarowała garstka, choć tożsamość katolicko-polska trwała nienaruszona.

Wskaźnik Dane Źródło
Liczba osób narodowości polskiej 44 772 spis powszechny
Udział w ludności Łotwy ok. 2,2% spis powszechny
Polacy w Dyneburgu (miasto) 13 278 (14,23% mieszkańców) spis powszechny
Polski jako język domowy 1425 osób spis powszechny

Organizacje polonijne i media szacują dziś, że około 15 procent mieszkańców Dyneburga deklaruje polskie pochodzenie – to ocena współczesna, którą warto odróżnić od precyzyjnych 14,23 procent ze spisu sprzed lat.

Dla porównania – znacznie liczniejsza jest polonia na Litwie, skupiona wokół Wilna, podczas gdy polska mniejszość nad Dźwiną rozproszona jest głównie w Łatgalii i wokół stolicy. Liczebność mniejszości polskiej maleje, lecz jej rdzeń – katolicki i kresowy – pozostaje w regionie wyraźny.

Skąd wzięli się Polacy na Łotwie?

Polska obecność na tych ziemiach sięga XVI wieku. Wschodnia część dzisiejszej Łotwy tworzyła Inflanty Polskie, czyli województwo inflanckie Rzeczypospolitej, zwane też Łatgalią. W odróżnieniu od protestanckiej reszty regionu pozostała ona katolicka, a wiara stała się głównym nośnikiem polskości. Już za panowania Stefana Batorego katolicyzm utrwalił się w dawnych Inflantach Polskich, a w Krasławiu w latach 1757–1843 działało seminarium duchowne, kształcące księży dla całych Inflant.

Filarem tej ziemi był ród Platerów, który kupił Krasław w 1729 roku i wzniósł pałac ukończony w 1791. Historia obeszła się z tym światem twardo: reforma rolna z lat 1920–1922 odebrała ziemiaństwu majątki, a po 1940 roku sowieckie deportacje uderzyły w inteligencję i dwory. W okresie międzywojennym, w granicach niepodległej Republiki Łotewskiej, polska oświata rozwijała się mimo trudności, by po II wojnie zostać niemal całkowicie zlikwidowaną. Mimo to katolicka Łatgalia przetrwała jako żywy skansen polskiej pamięci i osobny rozdział historii Polski na Kresach.

Dyneburg i Łatgalia – kresowy bastion, który nie uległ

Dyneburg pozostaje sercem naszej polskości na Łotwie. To tutaj polskość opierała się rusyfikacji i deportacjom, i to tutaj przetrwała. Symbolem tego trwania jest polska szkoła i szersze szkolnictwo: Państwowe Gimnazjum Polskie im. Józefa Piłsudskiego prowadzi pełny program po polsku w dwóch budynkach, w tym w zabytkowym gmachu przy ulicy Warszawskiej. Polska szkoła działa też w Rydze – nosi imię Ity Kozakiewicz – a polskie szkoły w Krasławiu i Rzeżycy kontynuują dzieło oświaty. Obok szkół działają Domy Polskie, a msze w języku polskim odprawiane są przede wszystkim właśnie w Łatgalii.

Z tą ziemią zrósł się ród Platerów. Leon Plater wzniecił w 1863 roku powstanie w Krasławiu i został rozstrzelany w twierdzy dyneburskiej. Z linii Plater-Zyberk wyszła Emilia Plater, która w powstaniu listopadowym zebrała własny oddział i ruszyła na Dyneburg. W 2014 roku odsłonięto tablicę upamiętniającą Leona Platera – z udziałem prezydentów Łotwy i Polski, Andrisa Bērziņša i Bronisława Komorowskiego.

Duchową stolicą tej wiary jest Agłona. Barokową bazylikę wzniesiono w latach 1768–1780, a od 1980 roku nosi ona tytuł bazyliki mniejszej. Przed pielgrzymką Jana Pawła II w 1993 roku świątynię gruntownie przebudowano. Na odpust 15 sierpnia ściąga tu około 300 tysięcy pielgrzymów rocznie.

Na Łotwie polskość przetrwała nie liczbą i nie majątkiem, lecz wiarą i pamięcią – przekazywanymi w kościele, w szkole i w domu z pokolenia na pokolenie.

Agłonę nazywa się „łotewską Częstochową” – to najważniejsze sanktuarium maryjne kraju i duchowe centrum katolickiej Łatgalii.

Z innego zakątka świata: w mandżurskim Harbinie Polacy zbudowali od podstaw kolejowe miasto z kościołem, szkołami i gazetami – polską wyspę w sercu Chin. Poznaj tę historię w artykule Polacy w Chinach.

Życie polonijne dziś

Rozproszona polonia na Łotwie ma dziś swoje instytucje, parafie i szkoły, które spinają wspólnotę w jedno. Najważniejszą organizacją jest Związek Polaków na Łotwie, założony w Dyneburgu w 1922 roku i reaktywowany w 1990, po upadku ZSRR. Jego stulecie obchodzono w 2022 roku w Dyneburgu, a dziś skupia on kilkanaście oddziałów w całym kraju.

Symbolem odrodzenia jest Ita Kozakiewicz (1955–1990), pierwsza przewodnicząca reaktywowanego Związku Polaków na Łotwie i działaczka Łotewskiego Frontu Ludowego. W 1990 roku weszła do Rady Najwyższej – poprzedniczki dzisiejszego łotewskiego Sejmu (Saeimy) – i należała do sygnatariuszy deklaracji niepodległości. Gdy w 1991 roku Łotwa odzyskała pełną suwerenność, mniejszość polska mogła znów budować swoje życie polonijne jawnie. Jej imię nosi dziś polska szkoła oraz jedna z ulic w stolicy.

Życie kulturalne skupiają Domy Polskie oraz zasłużony Klub Kultury Polskiej „Polonez”, działający od 1978 roku. Organizują one koncerty, festiwale folklorystyczne, spotkania opłatkowe i obchody Święta Niepodległości. Polską kulturę i pamięć podtrzymuje też prasa: kwartalnik „Polak na Łotwie” ukazuje się od 1989 roku, a po polsku nadawane bywały audycje radiowe, jak „Nasz Głos”.

Ważnym wsparciem duchowym stał się otwarty w 2023 roku Polski Ośrodek im. św. Jana Pawła II w Rydze, działający przy parafii Matki Bożej Bolesnej. Ośrodek ma jednoczyć rozproszonych łotewskich Polaków wokół wiary i języka polskiego. Nad opieką nad rodakami czuwa Ambasada RP w Rydze, a Karta Polaka ułatwia zachowanie więzi z ojczyzną.

Najważniejsze filary polskości nad Dźwiną to:

– Państwowe Gimnazjum Polskie im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu z pełnym nauczaniem po polsku
– kilkanaście oddziałów głównej organizacji polonijnej, reaktywowanej w 1990 roku
– polskie szkoły w Rydze, Krasławiu i Rzeżycy oraz Domy Polskie
– msze święte po polsku, odprawiane głównie w Łatgalii
– Ambasada RP w Rydze oraz Karta Polaka jako wsparcie dla rodaków

Współczesne relacje polsko-łotewskie sprzyjają tej wspólnocie. Polska integracja ze społeczeństwem łotewskim uchodzi za wzorową, a władze łotewskie i polskie razem upamiętniają wspólną przeszłość. Dobra kondycja relacji polsko-łotewskich sprawia, że polskość nad Dźwiną ma szansę przetrwać kolejne pokolenia.

Polacy na Łotwie – najczęstsze pytania

Jakie jest największe polskie miasto na Łotwie?
Największym skupiskiem naszych rodaków jest Dyneburg (Daugavpils) w Łatgalii, gdzie Polacy od pokoleń stanowią znaczącą część mieszkańców i gdzie działa polskie gimnazjum oraz parafie z mszami po polsku.

Jakie polskie organizacje działają na Łotwie?
Najważniejszą jest Związek Polaków na Łotwie z kilkunastoma oddziałami, a obok niego działają Domy Polskie, Klub Kultury Polskiej „Polonez” oraz Polski Ośrodek im. św. Jana Pawła II w Rydze. Oświatę prowadzą polskie szkoły w Dyneburgu, Rydze, Krasławiu i Rzeżycy.

Czy Łotwa przyjaźni się z Polską?
Relacje obu państw są dobre. Polska i Łotwa to sojusznicy w NATO oraz partnerzy w Unii Europejskiej, a łączy je również wspólna pamięć historyczna, czego wyrazem było odsłonięcie w 2014 roku tablicy Leona Platera z udziałem prezydentów obu krajów.

Na co uważać na Łotwie?
Największym wyzwaniem dla Polonii pozostaje presja językowa. Wskutek dawnej rusyfikacji i rosyjskojęzycznego otoczenia wielu Polaków w codziennym życiu posługuje się rosyjskim, mimo że zachowuje polską i katolicką tożsamość. Utrzymanie żywej polszczyzny wymaga tu świadomego wysiłku szkół i rodzin.

Czy Łotysze lubią Polaków?
Polska mniejszość jest na Łotwie postrzegana jako lojalna i wyraźnie odróżniana od ludności rosyjskojęzycznej. Wspólna historia oraz sojusz w NATO i Unii Europejskiej sprzyjają życzliwości, a polskie dziedzictwo Łatgalii bywa traktowane jako część wspólnego bogactwa regionu.

Ciekawostka na koniec: czy wiesz, w którym kraju na końcu świata w 1944 roku powitano 733 polskie dzieci-sieroty z Syberii, które znalazły tam drugi dom? Sprawdź, w którym kraju →
Udostępnij

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Polonia przysłała 1100 prac na konkurs Być Polakiem. Gala w Warszawie

Polacy na Malcie: jest nas kilka tysięcy, a nasze okręty nazywano Strasznymi Bliźniakami

Polacy w Danii: jest nas 56 tysięcy, a wszystko zaczęło się od czterystu dziewcząt w burakach

Polacy w Szwajcarii: jest nas 50 tysięcy, a w Alpach do dziś idzie się drogami Polaków

Inne kategorie

Czytaj także