Według spisu powszechnego na Łotwie żyły 44 772 osoby narodowości polskiej – czwarta co do wielkości mniejszość kraju. To nie przypadkowi przybysze, lecz potomkowie rodów osiadłych tu od XVI wieku, dla których polskość i wiara katolicka splotły się w jedno na kresowej ziemi Inflant Polskich. Tak zakorzeniona polonia na Łotwie to żywy relikt dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Ile Polaków mieszka na Łotwie?
Najpełniejszy obraz daje ostatni spis powszechny. Polacy stanowili wówczas około 2,2 procent ludności, a ich serce biło w Łatgalii, gdzie mieszkało ponad 46 procent wszystkich naszych rodaków. Kolejne ponad 37 procent skupiał region Rygi. Liczebność mniejszości od lat powoli spada, a osobnym dramatem pozostaje wynarodowienie językowe – polską mowę na co dzień deklarowała garstka, choć tożsamość katolicko-polska trwała nienaruszona.
| Wskaźnik | Dane | Źródło |
|---|---|---|
| Liczba osób narodowości polskiej | 44 772 | spis powszechny |
| Udział w ludności Łotwy | ok. 2,2% | spis powszechny |
| Polacy w Dyneburgu (miasto) | 13 278 (14,23% mieszkańców) | spis powszechny |
| Polski jako język domowy | 1425 osób | spis powszechny |
Organizacje polonijne i media szacują dziś, że około 15 procent mieszkańców Dyneburga deklaruje polskie pochodzenie – to ocena współczesna, którą warto odróżnić od precyzyjnych 14,23 procent ze spisu sprzed lat.
Dla porównania – znacznie liczniejsza jest polonia na Litwie, skupiona wokół Wilna, podczas gdy polska mniejszość nad Dźwiną rozproszona jest głównie w Łatgalii i wokół stolicy. Liczebność mniejszości polskiej maleje, lecz jej rdzeń – katolicki i kresowy – pozostaje w regionie wyraźny.
Skąd wzięli się Polacy na Łotwie?
Polska obecność na tych ziemiach sięga XVI wieku. Wschodnia część dzisiejszej Łotwy tworzyła Inflanty Polskie, czyli województwo inflanckie Rzeczypospolitej, zwane też Łatgalią. W odróżnieniu od protestanckiej reszty regionu pozostała ona katolicka, a wiara stała się głównym nośnikiem polskości. Już za panowania Stefana Batorego katolicyzm utrwalił się w dawnych Inflantach Polskich, a w Krasławiu w latach 1757–1843 działało seminarium duchowne, kształcące księży dla całych Inflant.
Filarem tej ziemi był ród Platerów, który kupił Krasław w 1729 roku i wzniósł pałac ukończony w 1791. Historia obeszła się z tym światem twardo: reforma rolna z lat 1920–1922 odebrała ziemiaństwu majątki, a po 1940 roku sowieckie deportacje uderzyły w inteligencję i dwory. W okresie międzywojennym, w granicach niepodległej Republiki Łotewskiej, polska oświata rozwijała się mimo trudności, by po II wojnie zostać niemal całkowicie zlikwidowaną. Mimo to katolicka Łatgalia przetrwała jako żywy skansen polskiej pamięci i osobny rozdział historii Polski na Kresach.
Dyneburg i Łatgalia – kresowy bastion, który nie uległ
Dyneburg pozostaje sercem naszej polskości na Łotwie. To tutaj polskość opierała się rusyfikacji i deportacjom, i to tutaj przetrwała. Symbolem tego trwania jest polska szkoła i szersze szkolnictwo: Państwowe Gimnazjum Polskie im. Józefa Piłsudskiego prowadzi pełny program po polsku w dwóch budynkach, w tym w zabytkowym gmachu przy ulicy Warszawskiej. Polska szkoła działa też w Rydze – nosi imię Ity Kozakiewicz – a polskie szkoły w Krasławiu i Rzeżycy kontynuują dzieło oświaty. Obok szkół działają Domy Polskie, a msze w języku polskim odprawiane są przede wszystkim właśnie w Łatgalii.
Z tą ziemią zrósł się ród Platerów. Leon Plater wzniecił w 1863 roku powstanie w Krasławiu i został rozstrzelany w twierdzy dyneburskiej. Z linii Plater-Zyberk wyszła Emilia Plater, która w powstaniu listopadowym zebrała własny oddział i ruszyła na Dyneburg. W 2014 roku odsłonięto tablicę upamiętniającą Leona Platera – z udziałem prezydentów Łotwy i Polski, Andrisa Bērziņša i Bronisława Komorowskiego.
Duchową stolicą tej wiary jest Agłona. Barokową bazylikę wzniesiono w latach 1768–1780, a od 1980 roku nosi ona tytuł bazyliki mniejszej. Przed pielgrzymką Jana Pawła II w 1993 roku świątynię gruntownie przebudowano. Na odpust 15 sierpnia ściąga tu około 300 tysięcy pielgrzymów rocznie.
Na Łotwie polskość przetrwała nie liczbą i nie majątkiem, lecz wiarą i pamięcią – przekazywanymi w kościele, w szkole i w domu z pokolenia na pokolenie.
Agłonę nazywa się „łotewską Częstochową” – to najważniejsze sanktuarium maryjne kraju i duchowe centrum katolickiej Łatgalii.
Życie polonijne dziś
Rozproszona polonia na Łotwie ma dziś swoje instytucje, parafie i szkoły, które spinają wspólnotę w jedno. Najważniejszą organizacją jest Związek Polaków na Łotwie, założony w Dyneburgu w 1922 roku i reaktywowany w 1990, po upadku ZSRR. Jego stulecie obchodzono w 2022 roku w Dyneburgu, a dziś skupia on kilkanaście oddziałów w całym kraju.
Symbolem odrodzenia jest Ita Kozakiewicz (1955–1990), pierwsza przewodnicząca reaktywowanego Związku Polaków na Łotwie i działaczka Łotewskiego Frontu Ludowego. W 1990 roku weszła do Rady Najwyższej – poprzedniczki dzisiejszego łotewskiego Sejmu (Saeimy) – i należała do sygnatariuszy deklaracji niepodległości. Gdy w 1991 roku Łotwa odzyskała pełną suwerenność, mniejszość polska mogła znów budować swoje życie polonijne jawnie. Jej imię nosi dziś polska szkoła oraz jedna z ulic w stolicy.
Życie kulturalne skupiają Domy Polskie oraz zasłużony Klub Kultury Polskiej „Polonez”, działający od 1978 roku. Organizują one koncerty, festiwale folklorystyczne, spotkania opłatkowe i obchody Święta Niepodległości. Polską kulturę i pamięć podtrzymuje też prasa: kwartalnik „Polak na Łotwie” ukazuje się od 1989 roku, a po polsku nadawane bywały audycje radiowe, jak „Nasz Głos”.
Ważnym wsparciem duchowym stał się otwarty w 2023 roku Polski Ośrodek im. św. Jana Pawła II w Rydze, działający przy parafii Matki Bożej Bolesnej. Ośrodek ma jednoczyć rozproszonych łotewskich Polaków wokół wiary i języka polskiego. Nad opieką nad rodakami czuwa Ambasada RP w Rydze, a Karta Polaka ułatwia zachowanie więzi z ojczyzną.
Najważniejsze filary polskości nad Dźwiną to:
– Państwowe Gimnazjum Polskie im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu z pełnym nauczaniem po polsku
– kilkanaście oddziałów głównej organizacji polonijnej, reaktywowanej w 1990 roku
– polskie szkoły w Rydze, Krasławiu i Rzeżycy oraz Domy Polskie
– msze święte po polsku, odprawiane głównie w Łatgalii
– Ambasada RP w Rydze oraz Karta Polaka jako wsparcie dla rodaków
Współczesne relacje polsko-łotewskie sprzyjają tej wspólnocie. Polska integracja ze społeczeństwem łotewskim uchodzi za wzorową, a władze łotewskie i polskie razem upamiętniają wspólną przeszłość. Dobra kondycja relacji polsko-łotewskich sprawia, że polskość nad Dźwiną ma szansę przetrwać kolejne pokolenia.
Polacy na Łotwie – najczęstsze pytania
Jakie jest największe polskie miasto na Łotwie?
Największym skupiskiem naszych rodaków jest Dyneburg (Daugavpils) w Łatgalii, gdzie Polacy od pokoleń stanowią znaczącą część mieszkańców i gdzie działa polskie gimnazjum oraz parafie z mszami po polsku.
Jakie polskie organizacje działają na Łotwie?
Najważniejszą jest Związek Polaków na Łotwie z kilkunastoma oddziałami, a obok niego działają Domy Polskie, Klub Kultury Polskiej „Polonez” oraz Polski Ośrodek im. św. Jana Pawła II w Rydze. Oświatę prowadzą polskie szkoły w Dyneburgu, Rydze, Krasławiu i Rzeżycy.
Czy Łotwa przyjaźni się z Polską?
Relacje obu państw są dobre. Polska i Łotwa to sojusznicy w NATO oraz partnerzy w Unii Europejskiej, a łączy je również wspólna pamięć historyczna, czego wyrazem było odsłonięcie w 2014 roku tablicy Leona Platera z udziałem prezydentów obu krajów.
Na co uważać na Łotwie?
Największym wyzwaniem dla Polonii pozostaje presja językowa. Wskutek dawnej rusyfikacji i rosyjskojęzycznego otoczenia wielu Polaków w codziennym życiu posługuje się rosyjskim, mimo że zachowuje polską i katolicką tożsamość. Utrzymanie żywej polszczyzny wymaga tu świadomego wysiłku szkół i rodzin.
Czy Łotysze lubią Polaków?
Polska mniejszość jest na Łotwie postrzegana jako lojalna i wyraźnie odróżniana od ludności rosyjskojęzycznej. Wspólna historia oraz sojusz w NATO i Unii Europejskiej sprzyjają życzliwości, a polskie dziedzictwo Łatgalii bywa traktowane jako część wspólnego bogactwa regionu.



