“Pierwsza kadrowa” Kwaśniewskiego

7 min. czytania

Paweł Siergiejczyk

18 maja 2013 r.

7 min. czytania

Paweł Siergiejczyk

18 maja 2013 r.

Europa Plus: “Ordynacka” plus Palikot plus loża B’nai B’rith…

Czy Aleksander Kwaśniewski znów zapadł na “chorobę filipińską”? To pytanie
zdominowało relacje i komentarze po konferencji Europy Plus, podczas której były
prezydent w towarzystwie Marka Siwca i Janusza Palikota zaprezentował
pełnomocników wojewódzkich nowego ruchu. Kwaśniewski rzeczywiście nie wyglądał
tego dnia najlepiej, ale w gruncie rzeczy nie ma znaczenia, czy naprawdę był
przemęczony (jak twierdzą jego współpracownicy), czy może przydarzyło mu się to,
co podczas pamiętnej wizyty w Charkowie. Znacznie ważniejsze jest oblicze
politycznego zaplecza byłego prezydenta, które bardzo na niego liczy.

Charakterystyczne, że podczas tej konferencji Janusz Palikot nie odezwał się ani
słowem i wyraźnie stał w cieniu Kwaśniewskiego i Siwca. To oni zdominowali całą
imprezę, co nie jest przypadkiem, bowiem tak samo dominują w Europie Plus.
Najlepiej pokazuje to lista pełnomocników, których zaprezentowali 12 kwietnia.
Jest wśród nich tylko jeden poseł Ruchu Palikota – najmłodszy parlamentarzysta
tej formacji, 25-letni Michał Kabaciński, który pokieruje nową formacją na
Lubelszczyźnie.

„DRUGI GARNITUR” PALIKOTA

Również w czteroosobowym zarządzie tworzonego właśnie stowarzyszenia Europa Plus
ludzie Palikota są wyraźnie słabsi. Jednym z dwóch wiceprzewodniczących został
35-letni Krzysztof Iszkowski – postać mało znana, ale coraz bardziej obecna w
największych mediach. Ten socjolog, ekonomista, szef Planu Zmian, czyli think
tanku Ruchu Palikota, członek zespołu redakcyjnego liberalno-lewicowego pisma
“Liberte!”, publikuje m.in. na łamach “Rzeczpospolitej”, gdzie niedawno
zamieścił swoisty manifest programowy. Obok otwarcie deklarowanej walki z
Kościołem i tradycyjnymi wartościami Iszkowski przedstawił tam swoją wizję
Europy: “Skoro wspólnota polityczna może – i powinna – powstawać w drodze
indywidualnych wyborów, to jej kształt może być praktycznie dowolny. To dobrze,
ponieważ na obecnym etapie rozwoju ludzkości narody, zwłaszcza te o europejskiej
skali, są za małe, by skutecznie wpływać na rzeczywistość. Odpowiedzią na ten
problem jest oczywiście przeniesienie politycznej podmiotowości na poziom
ponadnarodowy, stworzenie europejskiej federacji, która przejmie od Polski,
Włoch czy Holandii – lecz także od Francji i Niemiec – kompetencje w dziedzinie
polityki fiskalnej, makroekonomicznej, zagranicznej czy obronnej”.

W zarządzie Europy Plus znalazł się także Łukasz Piłasiewicz, 30-letni
wiceprzewodniczący Ruchu Palikota. To zresztą charakterystyczne, że z otoczenia
Palikota weszli do nowej formacji wyłącznie ludzie młodzi i mało znani,
natomiast czołowi posłowie (Biedroń, Grodzka) trzymani są “w odwodzie”. Ale być
może taka jest cena za patronat Aleksandra Kwaśniewskiego nad Europą Plus i
biznesmen z Biłgoraja postanowił tę cenę zapłacić. Zresztą trudno mu się dziwić,
gdyż bez zmiany szyldu i rozszerzenia politycznej oferty jego “osobista partia”
zapewne nigdy nie miałaby szans na przekroczenie 10-procentowego wyniku z
ostatnich wyborów, a pewnie nawet na jego powtórzenie.

Zapraszamy do przeczytania podobnego artykułu: Kim są maślarze i kim są harcerze

LEGITYMACJA NR 1

Otoczenie Kwaśniewskiego niewątpliwie wykorzystało słabnącą pozycję Palikota
(który w dodatku ośmieszył się tyleż nieudolną, co chamską walką z własną
“wicemarszałkinią” Sejmu) i wyraźnie zdominował Europę Plus. Mówiąc o otoczeniu
Kwaśniewskiego, mamy na myśli stowarzyszenie “Ordynacka”, skupiające działaczy
Socjalistycznego Związku Studentów Polskich z lat 70. i Zrzeszenia Studentów
Polskich z lat 80. Były prezydent jest posiadaczem legitymacji nr 1 tego
stowarzyszenia oraz przewodniczy Radzie Senatorów “Ordynackiej”, w której roi
się od nazwisk byłych premierów (Marek Belka, Włodzimierz Cimoszewicz, Józef
Oleksy), ministrów i parlamentarzystów (Stanisław Ciosek, Adam Halber, Wiesław
Kaczmarek, Ryszard Kalisz, Grzegorz Kołodko, Jerzy Koźmiński, Krystyna Łybacka,
Marek Siwiec, Danuta Waniek).

Fakt, że formalnym przewodniczącym zarządu Europy Plus został Marek Siwiec, były
przewodniczący “Ordynackiej” i jeden z najbliższych współpracowników
Kwaśniewskiego, zaś wiceprzewodniczącym – Robert Kwiatkowski, były prezes TVP (w
latach 1998-2004) i również członek władz “Ordynackiej”, najdobitniej wskazuje
na dominację tego środowiska w nowej formacji.

Temat kontynuujemy w artykule: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS

Również wśród pełnomocników wojewódzkich towarzysze z SZSP i ZSP mają
zdecydowaną przewagę. Na Pomorzu Zachodnim Europę Plus buduje Jacek Kozłowski,
członek Zarządu Głównego “Ordynackiej”. Na Śląsku – znany kardiolog, prof.
Andrzej Lekston, były członek Unii Wolności, obecnie w “Ordynackiej”. Na Warmii
i Mazurach – Przemysław Nowak, również działacz “Ordynackiej” i były członek
SLD. W Wielkopolsce – Jacek Krawczykowski, asystent Marka Siwca,
wiceprzewodniczący Rady Naczelnej ZSP.

Z SOJUSZU I Z PLATFORMY

W kilku regionach przyciągnięto też znane nazwiska lokalnych polityków lewicy. W
Świętokrzyskiem na czele Europy Plus stanął Włodzimierz Stępień, były prezydent
Kielc (w latach 1998-2002) i poseł SLD (2005-2007), obecnie wiceprzewodniczący
sejmiku wojewódzkiego. W Łódzkiem pełnomocnikiem został Krzysztof Makowski,
wywodzący się z “Ordynackiej” były wojewoda łódzki (2001-2004) oraz wojewódzki
lider SLD (2003-2010), który po ostatnich wyborach parlamentarnych przeszedł do
Ruchu Palikota. Natomiast na Podkarpaciu nową formację będzie tworzyła Marta
Niewczas, wielokrotna mistrzyni świata i Europy w karate, która przy okazji
każdych wyborów liczy na swoją sportową sławę, ale jak dotąd udało się jej
zostać jedynie radną Rzeszowa i wiceprzewodniczącą Rady Miasta.

Kobiet w Europie Plus jest zresztą więcej, tyle że nie są to powszechnie znane
nazwiska. No bo kto wie, kim są panie: Ewa Trybuła-Kiernicka (woj.
dolnośląskie), Karolina Matys-Kraśnicka (woj. podlaskie), Natalia
Falkowska-Wierczewska (woj. kujawsko-pomorskie) czy Magdalena Pawłowska (woj.
pomorskie)? Ich życiorysy nie odznaczają się niczym szczególnym – ot, prawniczki
albo bizneswoman, które jakoś tam zetknęły się już z polityką (Trybuła-Kiernicka
startowała z list PO, Pawłowska jest rzecznikiem prasowym okręgu gdańskiego
Ruchu Palikota). Trudno nie odnieść wrażenia, że powierzenie im funkcji
pełnomocników dokonało się na zasadzie “kwot płciowych”, co jednak z pewnością
nie zadowoli obrażonych na Palikota feministek, takich jak Magdalena Środa,
która jakże trafnie określiła nową formację jako dzieło “trzech oldbojów”.

Przeczytaj artykuł o tym, Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?

BIZNESMEN I PROFESOR

Warto jeszcze zwrócić uwagę na dwie osoby, które mogą odegrać w Europie Plus
istotną rolę. Pełnomocnikiem na Lubuskie został Jacek Bachalski, przedsiębiorca,
właściciel wielu firm, były działacz Unii Wolności, poseł (2001-2005) i senator
PO (2005-2007), niedoszły prezydent Gorzowa Wielkopolskiego i Poznania, a po
rozstaniu z Platformą – lokalny lider Stronnictwa Demokratycznego Pawła
Piskorskiego. Jego bogaty życiorys polityczny i biznesowy wskazuje, że jest
człowiekiem zdeterminowanym, by powrócić do wielkiej polityki, i stać go na
niejedną jeszcze kampanię wyborczą.

Natomiast w Małopolsce liderem Europy Plus został prof. Jan Hartman, filozof z
UJ, jeden z najbardziej nagłaśnianych dziś w mediach lewicowych liberałów,
zdeklarowany wróg Kościoła i tradycyjnych wartości. Hartman jest stałym
felietonistą “Polityki”, był wiceprezesem Polsko-Niemieckiego Towarzystwa
Akademickiego, należał do Unii Wolności i do Komitetu Poparcia Bronisława
Komorowskiego przed wyborami prezydenckimi, kandydował do Sejmu z listy SLD,
obecnie jest członkiem think tanku Plan Zmian, którym kieruje Krzysztof
Iszkowski. Ale jest także współzałożycielem żydowskiej loży masońskiej B’nai
B’rith, gdzie pełni funkcję wiceprzewodniczącego (przewodniczącym jest Jarosław
J. Szczepański, były dziennikarz TVP, bliski współpracownik Bronisława
Komorowskiego i Jana Dworaka). Hartman chwali się zresztą, że jest praprawnukiem
Izaaka Kramsztyka, znanego warszawskiego rabina z XIX wieku…

BITWA NA ORDYNACKIEJ

Pełnomocnikiem na Mazowszu miał być inny profesor – Krzysztof Szamałek, geolog z
Uniwersytetu Warszawskiego, były wiceminister środowiska w rządach SLD oraz
dyrektor w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego (którym kierował Marek Siwiec), a
przede wszystkim były przewodniczący “Ordynackiej”. Szamałek nie pojawił się
jednak na konferencji z Kwaśniewskim, Siwcem i Palikotem, gdzie został
wymieniony jako pełnomocnik, a po kilku dniach oświadczył, że żadnym
pełnomocnikiem nie zamierza być i pozostaje w SLD. Od razu pojawiły się
podejrzenia, że taka decyzja Szamałka to efekt nacisków Leszka Millera, a
zwłaszcza Włodzimierza Czarzastego, szefa SLD na Mazowszu i obecnego
przewodniczącego “Ordynackiej”. Czarzasty bowiem konsekwentnie wspiera linię
Millera, by nie zawierać żadnych układów z Palikotem, i na tym tle rozpadł się
nawet sławny przyjacielski duet Czarzasty-Kwiatkowski, znany z czasów afery
Rywina, a sięgający jeszcze wspólnej działalności w SZSP.

W ostatnich tygodniach “Ordynacka” stała się polem walki dwóch lewicowych
bloków. Z jednej strony Aleksander Kwaśniewski wystosowuje list do swoich
dawnych towarzyszy, zapraszając ich do udziału w Europie Plus, z drugiej –
Włodzimierz Czarzasty odpowiada, że “Ordynacka jest ponad bieżącymi podziałami
politycznymi. Ordynacka popiera idee, koncepcje i ludzi. Ordynacka nie popiera
struktur, partii czy organizacji”. O tym, która opcja zwycięży, zdecyduje
zapewne kongres stowarzyszenia, zwołany na 16 listopada br. Na razie głośniejsi
są zwolennicy Kwaśniewskiego: Siwiec, Kwiatkowski, ale też rzecznik Ruchu
Palikota Andrzej Rozenek (członek zarządu “Ordynackiej”) czy Ryszard Kalisz,
który zapewne również trafi do Europy Plus (bo dokąd miałby pójść po wyrzuceniu
z SLD?).

O “pierwszej kadrowej” nowej formacji można powiedzieć jedno: wokół Aleksandra
Kwaśniewskiego zbiera się towarzystwo, które – jeśli wejdzie do Parlamentu
Europejskiego – na pewno nie będzie bronić polskich interesów. Karierowicze z
“Ordynackiej”, za którymi ciągną się liczne afery i skandale, uciekinierzy z SLD
i PO, zawzięci antykatolicy z Ruchu Palikota i B’nai B’rith – czy takiej
reprezentacji potrzeba nam w Brukseli?

Paweł Siergiejczyk

Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Nasza Polska” Nr 17 (912) z
23 kwietnia 2013 r.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Ukrainki chcą wyjechać z Polski? Co naprawdę mówią badania

„Krwawy piątek” w szkołach: policja w 15 tys. placówek, są zatrzymania. Challenge nie istnieje?

Zdążyła pomachać dzieciom. Darię zabił 15-letni nożownik

Sejm przyjął ustawę o blokowaniu treści w sieci. Cenzura w internecie czy walka z hejtem?

Sejm uchwalił nocną prohibicję w całej Polsce. Największa rewolucja od czasów PRL

Emerytury dla artystów? Sejm przegłosował dopłaty do składek za 375 mln zł

Rosyjskie drony nad Polską. Prokuratura umorzyła śledztwo, w maszynach były polskie karty SIM

Zamknięte szkoły, policja w placówkach. Co wiadomo po atakach w Ostrołęce i pod Wyszkowem?

Inne kategorie

Czytaj także