Niepożegnani, ale niezapomniani

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

31 maja 2017 r.

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

31 maja 2017 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w nekrologicznym felietonie „Niepożegnani, ale niezapomniani” z 31 maja 2017 r. przypomina Norberta i Urszulę Tomczyków – wielce zasłużonych dla polskiej kultury wydawców, twórców i właścicieli wrocławskiej oficyny „Nortom”. Wydawnictwo w latach 90. i 2000. wypuściło ponad 130 książek – głównie z zakresu literatury katolickiej, patriotycznej, historycznej. Ani w mediach głównego nurtu o tych edycjach nie wspominano, ani nie było ich w większości księgarń i bibliotek – co, niestety, trwa do dziś. Publicysta wskazuje na cenzurę politycznej poprawności jako mechanizm marginalizacji polskich wydawnictw konserwatywnych. Autor zauważa, że dorobek Tomczyków „zasługuje na wszechstronną, życzliwą pomoc”, której właściciele oficyny „za życia, w tym demokratycznym państwie prawa, nie zdołali się doczekać”. Felieton wpisuje się w polską refleksję o świecie niezależnych wydawnictw konserwatywnych po 1989 r.

W 2016 roku zmarli we Wrocławiu Norbert i Urszula Tomczykowie,  wielce zasłużeni dla Polski, jej historii i kultury wydawcy, twórcy i właściciele oficyny „Nortom”. Ukazało się w niej ponad 130 książek, jednak ani w mediach o tych edycjach nie wspomniano, ani nie było ich w większości księgarń  i bibliotek, co – niestety – trwa do dziś.

Zobacz, co jeszcze piszemy w dziale Felietony…

Cenzura politycznej poprawności, obowiązująca w postkomunizmie i umocniona przez rządy „liberalne”, niewiele zelżała do chwili obecnej. Strzegą jej wciąż ci sami ludzie, wykluczający ze świadomości publicznej wartościowych wydawców, autorów oraz ich książki. „Nortom” wydał m.in. pisma Romana Dmowskiego, ks. Michała Poradowskiego, szereg wspomnień o wydarzeniach na kresach, podczas wojny na różnych frontach, w syberyjskich łagrach, w katowniach UB. Historia wydawnictwa jest dokumentem świadczącym o dziejach Polski po 1939 roku. Zamiast oczyścić nasz kraj z komunistycznej trucizny kulturowej, kolejni rządzący utrzymywali uporczywie jej główne elementy, pozbawiając Polaków dostępu do pełnej literatury emigracyjnej i krajowego piśmiennictwa  o charakterze patriotycznym. Lewacka „polityczna poprawność”, narzucona placówkom kulturalno – oświatowym i świadomości społeczeństwa, ograniczyła lekturę i w dużym stopniu spowodowała spadek czytelnictwa oraz zainteresowania książką. Niestety, ta sytuacja utrzymuje się w dużym stopniu do dziś – obecny rząd, zapowiadający „dobrą zmianę”, w tej dziedzinie nic istotnego nie uczynił. Niezależni wydawcy, usiłujący wypełnić dotkliwą lukę, borykali się z niezliczonymi trudnościami, podobnie, jak redakcje czasopism źle widzianych przez liberalne lewactwo.Eksmisje z lokali, niewyjaśnione włamania i zniszczenia ( przykład: m.in. „Nasza Polska”). Dotkliwy brak środków finansowych przez pozbawianie dotacji ( te przyznawano ochoczo postkomunistom i ośrodkom antyreligijnym), utrudnianie funkcjonowania na rynku wydawniczym. Prześladowanie księgarń, odważających się na sprzedaż publikacji, unikanie recenzowania, wstrzymywanie reklam i zapowiedzi – to wszystko dotykało „Nortom”, tak jak i dziesiątki innych oficyn, którym przyczepiono etykietę „prawicy”, jak „Antyk” Marcina Dybowskiego, LTW, „Editions Spotkania” i im podobnych. Na szczęście „Nortom” dalej we Wrocławiu działa, prowadzony przez córkę państwa Tomczyków. Zasługuje na wszechstronną, życzliwą pomoc, której jego właściciele za życia, w tym „demokratycznym państwie prawa” nie zdołali się doczekać. Zbigniew Żmigrodzki

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Armia zawodowa czy poborowa? Polski dylemat obronny

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Inne kategorie

Czytaj także