Mocny polonijny akcent w Nowym Jorku. Prezydent Karol Nawrocki, sam w przeszłości twardo walczący w ringu, docenił człowieka, który przez dekady budował potęgę polskiego zawodowego boksu za oceanem. Zbigniew „Ziggy” Rozalski odebrał Złoty Krzyż Zasługi.
Prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką przebywa z kilkudniową wizytę w Stanach Zjednoczonych. Choć głównym punktem dyplomatycznego maratonu jest zbliżające się wystąpienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, to pierwsze kroki głowa państwa skierowała tam, gdzie bije najmocniejsze, polskie serce za oceanem – do rodaków z Nowego Jorku. W niedzielę, 20 września 2026 roku, w murach Christ the King High School w nowojorskiej dzielnicy Middle Village doszło do spotkania, które na długo zapadnie w pamięć kibicom sportu.
Człowiek, który stworzył Gołotę i Adamka
Wśród wybitnych działaczy polonijnych, nauczycieli i duchownych uhonorowanych odznaczeniami państwowymi, wzrok wszystkich miłośników pięściarstwa przykuła jedna postać. To Zbigniew „Ziggy” Rozalski. Człowiek instytucja. Polskim kibicom wychowanym na zarwanych nocach w latach 90. i dwutysięcznych tego nazwiska przedstawiać nie trzeba.
„Ziggy” to legendarny menedżer i promotor, bez którego amerykański sen polskich pięściarzy nigdy by się nie ziścił. To on stał za plecami Andrzeja Gołoty w czasach jego najcięższych batalii w wadze ciężkiej. To on prowadził za rękę Tomasza Adamka, gdy „Góral” podbijał amerykańskie ringi i toczył świetne walki oglądane przez kibiców boksu. Rozalski, który po emigracji odniósł olbrzymi sukces biznesowy na rynku nieruchomości i w branży motoryzacyjnej, nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach. Za ten wieloletni wkład w promocję polskiego sportu i niezłomną działalność społeczną odebrał z rąk prezydenta Nawrockiego Złoty Krzyż Zasługi.
Prezydent z pięściarskim charakterem
Ta dekoracja miała wyjątkowy podtekst. Bokserskie analogie nie wzięły się tu z przypadku. Karol Nawrocki to przecież nie tylko historyk i polityk, ale człowiek, który doskonale wie, czym pachnie pot, krew i skórzana rękawica. W młodości obecny prezydent sam wydeptywał ścieżki na ringu, reprezentując barwy RKS Stoczniowiec Gdańsk. W 2004 roku wywalczył nawet pierwsze miejsce w prestiżowym Strefowym Turnieju pięściarskim o Puchar Polski juniorów w wadze ciężkiej (do 91 kg).
Prezydent Nawrocki nie krył osobistego wzruszenia, gdy zwracał się bezpośrednio do Rozalskiego. „Stworzył najbardziej znanych polskich bokserów, na których i ja, muszę przyznać, przez wiele lat się wychowywałem” – mówił ze sceny Nawrocki, dziękując legendarnemu promotorowi. Co ciekawe, całe wydarzenie z ukrycia obserwował… sam Tomasz Adamek, którego czujne oko fotoreporterów wypatrzyło na widowni wśród zgromadzonej Polonii.
„Polska jest z was dumna!”
Spotkanie w Nowym Jorku pokazało, że polskie władze po latach ignorancji zaczynają wreszcie należycie doceniać tych, którzy za wielką wodą budują autorytet i markę naszej Ojczyzny. Podsumowując niedzielną uroczystość, prezydent Nawrocki nie szczędził słów wdzięczności wobec wszystkich zebranych liderów amerykańskiej Polonii, wywołując na sali burzę oklasków.
Wszystkim wam, drodzy państwo, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej dziękuję za waszą wspaniałą misję. Polska jest z was dumna. Polska jest wam wdzięczna i cieszę się, że jesteście naszymi ambasadorami
Karol Nawrocki, Prezydent RP, spotkanie z Polonią w Nowym Jorku (Christ the King High School, 20 września 2026)




