Na szańcach udokomuny

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

15 października 2017 r.

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

15 października 2017 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w felietonie „Na szańcach udokomuny” z 15 października 2017 r. bierze na warsztat „pamiętne połączenie” z Magdalenki i Okrągłego Stołu – instytucjonalny kompromis nomenklatury PZPR z częścią elit opozycyjnych, którego strzegą dziś Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Komitet Obrony Demokracji, Obywatele dla Rzeczpospolitej i „lewacka drobnica”. Publicysta wskazuje na trzy główne barykady, jakie ta koalicja postawiła na drodze do suwerenności Polski: Sąd Konstytucyjny (spór o Trybunał), sądy powszechne oraz uniwersytety państwowe. Żmigrodzki cytuje pytanie polskiego czytelnika: „Będziesz tak mocny, żebyś różowo-czerwonego skruszył?” – kierowane do rządu Zjednoczonej Prawicy. Felieton wpisuje się w polską dyskusję o dziedzictwie transformacji ustrojowej 1989 r. i o stopniu decydowania nomenklatury w polityce III RP.

Temat kontynuujemy w artykule: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS

Pamiętnego połączenia – zawartego w Magdalence i przy Okrągłym Stole –  bronią zażarcie jego dziedzice i spadkobiercy: „Platforma Obywatelska”z „Nowoczesną”, KOD-em, „Obywatelami dla Rzeczpospolitej” i całą pozostałą lewacką drobnicą.

Przeczytaj również: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?

Na drodze do suwerenności i pełnej niepodległości Polski ustawili barykady: Sąd Konstytucyjny; „Nadzwyczajna kasta” sędziów ( 10 procent zawodu); media, niezlustrowane szkoły wyższe; służby specjalne i urzędy; rozmaite instytucje publiczne; organizacje pozarządowe. Wszystko wypełnione „swoimi” ludźmi. Niestety, zwycięzcy wyborów przestraszyli się sukcesu i działają niemrawo: „Dwa lata minęły, jak jeden dzień”, a zaraza panoszy się dalej, podburza przeciwko Polsce świat . W instancjach rządowych PiS zalęgły się krety: w BBN oficerowie WSI i WSW , a ilu jeszcze podobnych? Prezydent Duda ( czyżby postraszony przez Merkel?)  skręcił w lewo, ujada kąśliwe dziennikarstwo, wojują feministki, aborcjuszki, pedalstwo i przestępczość wszelkiego rodzaju. Wszystko to żąda „uwolnienia”… Duże miasta, w których rozpierają się na samorządowych tronach faworyci lewactwa, kpiący sobie z prawa i z przyzwoitości. Lokalne układy, na które „nie ma mocnych”, wojewódzkie sejmiki z marszałkami broniącymi Trzeciej RP i skostniałych stosunków. „Będziesz tak mocny, żebyś różowo-czerwonego skruszył?” To pytanie zadają sobie, pełni jeszcze nadziei, Polacy.

Przeczytaj artykuł o tym, Kim są maślarze i kim są harcerze

Zbigniew Żmigrodzki

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Armia zawodowa czy poborowa? Polski dylemat obronny

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Inne kategorie

Czytaj także