Moskiewska biesiada Arabskiego

3 min. czytania

Redakcja

25 listopada 2010 r.

Moskiewska biesiada Arabskiego

3 min. czytania

Redakcja

25 listopada 2010 r.

Artykuł opisuje ustalenia Wojskowej Prokuratury Okręgowej prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem. Śledczy przesłuchali oficera BOR chroniącego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasza Arabskiego i zainteresowali się jego marcowym wyjazdem do Moskwy, podczas którego szczegóły wizyty Donalda Tuska w Katyniu miały być omawiane nieformalnie, przy restauracyjnym stoliku. Tekst przytacza opinie posła Karola Karskiego i byłego wiceministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego o niestandardowym charakterze takich rozmów.

Rozmowy przy restauracyjnym stoliku

Wojskowa Prokuratura Okręgowa, prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem, przesłuchała oficera Biura Ochrony Rządu odpowiadającego za osobistą ochronę Tomasza Arabskiego. Śledczych interesuje marcowy pobyt szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Moskwie – chodzi o nieformalne spotkanie w restauracji, podczas którego miały być omawiane szczegóły wizyty Donalda Tuska w Katyniu.

Kwestie związane z tą wizytą były przedmiotem rozmów ministra Arabskiego, który w połowie marca przebywał w Moskwie. Szczegóły omawiano przy restauracyjnym stoliku w lokalu wskazanym przez Rosjan – wynika z relacji jednego z funkcjonariuszy BOR, Łukasza D.

17 marca br. Tomasz Arabski udał się do Moskwy. Celem podróży było poczynienie ustaleń dotyczących przebiegu wizyty premiera i prezydenta w Federacji Rosyjskiej – tak wynika z relacji towarzyszącego mu funkcjonariusza BOR. Tego dnia minister zaledwie na krótko zajrzał do Ambasady RP w Moskwie. Pozostałe rozmowy toczyły się nieformalnie, w jednej z restauracji wskazanych przez stronę rosyjską. Z kim minister się spotkał i czego dotyczyły rozmowy? Funkcjonariusz tego nie precyzuje, wskazując jedynie, że byli to prawdopodobnie przedstawiciele strony rosyjskiej odpowiedzialni za przygotowanie kwietniowej wizyty w Katyniu. Spotkanie trwało około dwóch godzin. Minister wrócił do kraju tego samego dnia wieczorem. Oficer BOR poinformował, że nie zna rozmówców Arabskiego i nie rozpoznał w nich osób publicznych. Nie pamiętał również, ilu było uczestników spotkania.

Eksperci: to formuła niestandardowa

W ocenie Karola Karskiego, posła PiS i członka sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, jeśli podczas moskiewskiej wizyty minister brał udział w spotkaniach w restauracji, można wnioskować, że miały one charakter nieoficjalny. „W dyplomacji standardem jest, że robocze spotkania czy to w formie śniadania, czy kolacji, odbywają się w miejscach powiedziałbym »oficjalnych«, a nie w ogólnodostępnych restauracjach. Tam raczej odbywają się spotkania biznesowe. Z pewnością jest to formuła niestandardowa, chyba że spotkanie miało charakter prywatny” – stwierdził.

Zobacz, co jeszcze piszemy w dziale Polska…

Podobnie sprawę ocenia Witold Waszczykowski, dyplomata i były wiceminister spraw zagranicznych. Jak zauważa, spotkanie w restauracji może stanowić końcowy, kurtuazyjny element oficjalnych rozmów. „Taką wizytę omawia się z ekspertami w zakresie bezpieczeństwa, ustala się protokół, potwierdza agendę spotkań i niezręcznie jest to czynić »przy kotlecie«. Przecież trzeba mieć dostęp do środków łączności, by jeszcze w trakcie rozmów pewne kwestie potwierdzić. Natomiast po spotkaniu eksperckim czy plenarnym czasami gospodarze kurtuazyjnie zapraszają na lunch czy obiad, ale jest to gest przyjacielski” – ocenił.

Waszczykowski podkreślił też, że nie ma zwyczaju organizowania w polskiej ambasadzie spotkań z ekspertami kraju gospodarza. „Tego typu spotkania odbywają się u gospodarzy – czy to w MSZ, czy też w przypadku wizyty premiera – w kancelarii premiera, ale nie w polskiej ambasadzie” – dodał. Wynika to m.in. z tego, że za przygotowanie i zabezpieczenie takiej wizyty odpowiadają służby kraju przyjmującego.

Pytania bez odpowiedzi

Z tych opinii płynie wniosek, że minister Arabski, który udał się do Moskwy w celu przygotowania wizyt w Federacji Rosyjskiej, nie mógł – a przynajmniej nie powinien – ustalać ich szczegółów ani w polskiej ambasadzie, ani tym bardziej w restauracji. Jakie zatem ustalenia dotyczące wizyty poczynił 17 marca? Zapytaliśmy o to ministra Tomasza Arabskiego. Wciąż czekamy na jego odpowiedź.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Uratował 17 osób z płonącego bloku, sam stracił zdrowie. Rząd zareagował dopiero po reportażu

Ukraińscy żołnierze będą szkolić Polaków w prywatnej akademii dronowej. Drony lecą na Kreml w spocie promocyjnym

Pomysłodawca roku UPA z zakazem wjazdu do Polski. Szeremeta przez 5 lat nie wjedzie do strefy Schengen

8 lat więzienia za śmierć trzech osób. Sebastian Majtczak skazany, ale wyrok budzi oburzenie

Publikujemy nagranie z firmy od surogacji. Płeć dziecka w VIP, dopłata za bliźnięta, Black Friday. Europoseł Śmiszek: „Europa idzie do przodu”.

800 plus bez corocznych wniosków? Tusk ogłasza koniec biurokracji, ale jest haczyk

Żołnierz z ukraińskim obywatelstwem zatrzymany za szpiegostwo. Miał przy sobie telefony, pieczątki i złoto

Ukraińcy wyjeżdżają z Polski? Największy spadek w UE. Ekspert ostrzega przed skutkami dla gospodarki

Inne kategorie

Czytaj także