Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa, zapowiedział we wtorek 6 października 2026 r. w „Faktach po Faktach” TVN24, że jako prezydent będzie transkrybował zagraniczne akty małżeństw osób tej samej płci. Na pytanie Piotra Kraśki, czy jest za małżeństwami jednopłciowymi, odpowiedział: „Tak”. W tej samej rozmowie potwierdził, że kampanię przed majowym referendum, które odwołało Aleksandra Miszalskiego, opłaciła w praktyce jego dawna spółka Duktor. Druga tura wyborów, w której zmierzy się z Moniką Piątkowską, odbędzie się w niedzielę 11 października.

„Czyli jest pan za?” – „Tak”. Gibała o małżeństwach jednopłciowych
Kraśko zapytał wprost, czy Gibała – podobnie jak Rafał Trzaskowski w Warszawie – chciałby udzielać ślubów parom homoseksualnym.
Teraz jest rozporządzenie, bo moim zdaniem jest. (…) Więc oczywiście będę transkrybował wszystkie małżeństwa jednopłciowe, skoro teraz jest podstawa prawna.
Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa, „Fakty po Faktach” TVN24, 6 października 2026 r.
Dziennikarz dopytywał, po której stronie stoi sam kandydat. Gibała przypomniał wtedy, że jako poseł popierał rejestrację związków osób tej samej płci, a na pytanie o hipotetyczne ogólnopolskie referendum odpowiedział, że zdania nie zmienił. Ostatnia wymiana zdań w studiu brzmiała: „Czyli jest pan za?” – „Tak”.
Zdanie w tej sprawie Gibała ma wyrobione od dawna. W debacie Onetu w kwietniu 2024 r., zapytany o związki partnerskie, odpowiedział: „Ja nie widzę w tym najmniejszego problemu. Jeżeli dwóch mężczyzn albo dwie kobiety chcą zawrzeć taki związek, to powinni mieć jak najbardziej ich prawo”.
Aborcja „zawsze decyzją matki”, lekarze bez klauzuli sumienia
Deklaracja światopoglądowa z TVN24 nie jest pierwszą. 15 kwietnia 2024 r., w debacie Onetu „Bitwa o Kraków” przed drugą turą z Aleksandrem Miszalskim, Gibała mówił, że w jego komitecie są ludzie o poglądach konserwatywnych i liberalnych, ale on sam ma poglądy liberalne. W sprawie aborcji stwierdził, że „to zawsze powinna być decyzja matki”.
Zapowiedział wtedy projekt całodobowego centrum, w którym pracowaliby wyłącznie lekarze, którzy nie korzystają z klauzuli sumienia.
Złożyłem projekt, żeby stworzyć całodobowe centrum profilaktyki, gdzie będą pracowali wyłącznie lekarze bez klauzuli sumienia, żeby osoba, która tam trafi, miała pewność, że zostanie potraktowana właściwie.
Łukasz Gibała, debata Onetu „Bitwa o Kraków”, 15 kwietnia 2024 r.
Dzień później, 16 kwietnia 2024 r., w „Rozmowach Radia Kraków” Gibała powiedział, że sytuacja aborcji „zawsze jest dramatem”, ale „kobieta powinna decydować”. W tej samej audycji opowiedział się za wyprowadzeniem religii ze szkół do salek katechetycznych – to wariant, który, jak mówił, sam pamięta z młodości i uważa za lepszy.
Arcybiskup Jędraszewski wyraża „poglądy obrażające ludzi”, państwo „powinno być świeckie”
W tej samej debacie Onetu prowadzący zapytali o metropolitę krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego. Gibała najpierw skrytykował Jacka Majchrowskiego i radnych PO za sprzedaż Kościołowi ziemi „z gigantyczną bonifikatą”, a potem przeszedł do samego arcybiskupa.
Co do arcybiskupa, to w swojej mowie i poglądach często wyraża poglądy obrażające ludzi. Mam nadzieję, że przyszły arcybiskup będzie osobą o zdecydowanie bardziej umiarkowanych poglądach.
Łukasz Gibała, debata Onetu „Bitwa o Kraków”, 15 kwietnia 2024 r.
Powiedział, że Kościoły „pełnią ważną funkcję w życiu społecznym” i powinno być „jakieś partnerstwo”, ale zadeklarował, że „państwo powinno być świeckie”. Poproszony o jedno słowo o Jarosławie Kaczyńskim, powiedział, że jest wobec niego „sceptyczny”. O Donaldzie Tusku: „mniejszy sceptycyzm”.
„W 90 proc.” z Palikotem: marihuana, związki partnerskie, in vitro
Gibała dwukrotnie wszedł do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, w 2007 i 2011 r. Na początku 2012 r. przeszedł do Ruchu Palikota. W rozmowie z „Wprost” z 20 marca 2012 r. tłumaczył, że w PO nie mógł realizować gospodarczego programu partii, a swoje poglądy określił jako liberalne „zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i światopoglądowych”.
W sprawach społecznych moje przekonania w 90 proc. pokrywają się z programem Ruchu Palikota – zgadzam się z postulatem depenalizacji posiadania marihuany, legalizacji związków partnerskich, refundacji in vitro i wieloma innymi.
Łukasz Gibała, ówczesny poseł Ruchu Palikota, wypowiedź dla „Wprost”, 20 marca 2012 r.
Ten okres Gibała przypomina dziś rzadko. W TVN24 skwitował go krótko: „kiedy to było, panie redaktorze?”. We wtorek 6 października 2026 r., w dniu wywiadu, Konrad Krajewski opublikował na X nagranie wystąpienia Gibały z mównicy sejmowej. Opisał go jako posła Ruchu Palikota „walczącego o likwidację złotego”. Krajewski zapytał, czy kandydat podpisałby się dziś pod tamtymi słowami:
Referendum za 1,97 mln zł. 95 proc. dało stowarzyszenie Gibały
Aleksandra Miszalskiego krakowianie odwołali w referendum 24 maja 2026 r. Ze sprawozdania komitetu referendalnego wynika, że kampania kosztowała 1,97 mln zł, z czego 1,89 mln zł – około 95 proc. – przekazało Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, kierowane przez Gibałę. Darowizny od 43 osób prywatnych złożyły się na 10,9 tys. zł. Najwięcej pochłonęły materiały referendalne (1,2 mln zł) i zbieranie podpisów (ponad 464 tys. zł).
W TVN24 Gibała jasno powiedział, skąd stowarzyszenie miało te pieniądze. Na pytanie, czy referendum było finansowane „w sumie z pieniędzy spółki Duktor”, odpowiedział: „Tak”. Wyjaśnił, że gdy przekazywał udziały ojcu, umówili się, że spółka przez całą kadencję będzie dalej finansować stowarzyszenie.
Kraśko przywołał wywiad Jacka Majchrowskiego dla „Rzeczpospolitej”:
Powiedział w wywiadzie, że pan właściwie chce kupić sobie tę prezydenturę Krakowa.
Piotr Kraśko, „Fakty po Faktach” TVN24, 6 października 2026 r.
Dziennikarz dodał, że bez tych pieniędzy referendum nie byłoby sfinansowane, a za kandydatem nie stała żadna partia. Gibała odpowiedział, że krzyżyk na karcie stawiali mieszkańcy, a „myśmy tylko umożliwili mieszkańcom wybór”, bo Miszalski wydał z budżetu miasta ponad 3 mln zł na gazetkę.
Duktor: 200 mln zł pożyczek od ojca, z odsetkami 230 mln zł
Duktor, spółkę produkującą filament do drukarek 3D, Gibała założył w 2015 r. Pierwsze 50 mln zł pożyczyła jej spółka jego ojca. W TVN24 kandydat potwierdził, że kolejne pożyczki podniosły zadłużenie do 200 mln zł, a razem z odsetkami do 230 mln zł. Dług nie został spłacony gotówką: Gibała przekazał ojcu udziały w spółce.
Kraśko zapytał, czy na tej podstawie krakowianie mają uwierzyć, że Gibała dobrze będzie zarządzał miejskimi pieniędzmi. Kandydat tłumaczył, że spółki często inwestują na kredyt, i porównał Duktor do Tesli, która „ma ponad 10 miliardów dolarów kredytów”. Dziennikarz odparł, że zadłużona spółka „to nie jest to jakiś wielki sukces na razie”.
Dziś, jak sam mówi, nie ma żadnej firmy. Utrzymuje się z diety radnego i oszczędności z czasów, gdy jako prezes Duktora zarabiał 50 tys. zł miesięcznie. Majątek, który wniósł do polityki, opisał w TVN24 jednym zdaniem:
Miałem to szczęście, że urodziłem się w bogatej rodzinie.
Łukasz Gibała, „Fakty po Faktach” TVN24, 6 października 2026 r.
Brat buduje w Krakowie. Gibała: „mam nadzieję, że tego nie będzie”
Kraśko zacytował Jacka Majchrowskiego:
Jeśli ktoś walczy rzekomo z deweloperami, a rodzina ma ponad 50 działek budowlanych, a brat finansuje deweloperów, to o czym my mówimy.
Jacek Majchrowski, cytowany przez Piotra Kraśkę w „Faktach po Faktach” TVN24, 6 października 2026 r.
Gibała, który od lat buduje wizerunek przeciwnika „prezydentów deweloperów”, nie zadeklarował, że jego brat nie będzie inwestował w mieście, którym miałby rządzić.
Mam nadzieję, że tego nie będzie, bo w ogóle najlepiej było, jakby nie budował nic w Krakowie, tylko poza Krakowem. A jeśli będzie coś jednak w Krakowie chciał wybudować, to ja absolutnie nie będę mógł takiego wniosku rozpatrywać, ani żaden z podległych mi urzędników.
Łukasz Gibała, „Fakty po Faktach” TVN24, 6 października 2026 r.
Gibała powołał się na art. 26 Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA) i zapewnił, że wnioski członków jego rodziny trafiałyby do innej gminy, na przykład Wieliczki albo Zabierzowa. Przepisy KPA o wyłączeniu dotyczą postępowań administracyjnych, czyli indywidualnych decyzji, takich jak pozwolenie na budowę. Projekty miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które przesądzają, co i jak wysoko można zbudować na danej działce, przygotowuje prezydent miasta, a uchwala rada.
„Kordon sanitarny” wobec PiS i porównanie do skrajnej prawicy w Szwecji
Dla wyborców prawicy, których głosy w drugiej turze będą rozstrzygające, ważna może być deklaracja z 18 września 2018 r. Gibała, wtedy także kandydat na prezydenta, podpisał umowę nazwaną „kordonem sanitarnym”: zobowiązał się nie poprzeć kandydatki PiS w drugiej turze i nie wchodzić w koalicję z klubem PiS w radzie miasta. Do podpisania tego samego wezwał Jacka Majchrowskiego.
Uważam, że są podstawy, by tak potraktować PiS, bo jest partią bardzo radykalną. Tak było we Francji w stosunku do komunistów, tak też jest w Szwecji w stosunku do partii neofaszystowskiej – skrajnej prawicy.
Łukasz Gibała, konferencja prasowa, Kraków, 18 września 2018 r.
Pytany przez dziennikarzy, czy nie obawia się zarzutu porównywania PiS do neofaszystów, odpowiedział: „Jeśli wywoła to protest, to dobrze”. Majchrowski nazwał wtedy określenie „kordon sanitarny” wobec wybranych przedstawicieli mieszkańców skandalicznym. Michał Drewnicki, rzecznik krakowskiego PiS, wytknął Gibale, że skoro od lat nazywa Majchrowskiego największym złem dla miasta, powinien poprzeć Małgorzatę Wassermann.
W tegorocznej pierwszej turze wyborów w Krakowie, 27 września 2026 r., Drewnicki jako kandydat PiS dostał 17,5 proc. głosów, a Michał Klimek z Konfederacji 4,11 proc. Gibała uzyskał 36,38 proc., Piątkowska 29,91 proc. W 2024 r., w debacie Onetu, Miszalski wypominał Gibale ten „kordon sanitarny”. Gibała odpowiadał wtedy, że wyborcy PiS popierają go „jako mniejsze zło” i że w „Krakowie Gibały” znajdzie się dla nich miejsce. Na wynik niedzielnej dogrywki w dużej mierze wpłyną więc wyborcy partii, którą Gibała osiem lat temu chciał izolować, a także innych ugrupowań prawicowych.
Druga tura 11 października
Druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa, w której Łukasz Gibała zmierzy się z Moniką Piątkowską, odbędzie się w niedzielę 11 października 2026 r. Cisza wyborcza zacznie się w piątek o północy.





