Ksiądz Stanisław Zbojnowicz spoczął w Grzęsce. Zginął z kluczem do tabernakulum w dłoni

9 min. czytania

Brat Paweł

29 września 2026 r.

Znicze, kwiaty i fotografia ks. Stanisława Zbojnowicza przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki, w rogu portret kapłana

9 min. czytania

Brat Paweł

29 września 2026 r.

Ksiądz Stanisław Zbojnowicz spoczął we wtorek 29 września na cmentarzu w rodzinnej Grzęsce. Kapłan archidiecezji przemyskiej, od 16 lat spowiednik w Jarosławskim Opactwie, zginął 24 września 2026 r. w wieku 67 lat w ataku nożownika. Został ugodzony nożem, gdy wyszedł z konfesjonału, by zamknąć kratę i osłonić ludzi w kościele. Mszy pogrzebowej przewodniczył bp Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił ks. prałat Marcin Bocho, który powiedział, że przy zmarłym znaleziono klucz do tabernakulum. List prezydenta Karola Nawrockiego odczytał minister Wojciech Kolarski. Dzień wcześniej wierni, kapłani i biskupi pożegnali kapłana w Jarosławskim Opactwie, gdzie mszy przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal.

Pogrzeb w Grzęsce. „Strażnik serca kościoła”

Msza święta pogrzebowa rozpoczęła się o godzinie 11.00 w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce, poprzedzona różańcem. Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej Stanisław Jamrozek. Ks. prałat Marcin Bocho przypomniał w homilii, że w tym kościele ks. Stanisław został ochrzczony i czterdzieści lat temu odprawił mszę prymicyjną. Mówił o jego posłudze w parafiach, w szpitalu w Krośnie i w Jarosławskim Opactwie, a przede wszystkim o latach spędzonych w konfesjonale.

Znaleziono klucz do miejsca świętego, do tabernakulum. Ksiądz Stanisław musiał mieć ten klucz w swoim ręku w chwili, gdy został zaatakowany, ugodzony. […] Ksiądz Stanisław do końca swojego życia okazał się strażnikiem serca kościoła, jakim jest tabernakulum.

Ks. prałat Marcin Bocho, homilia pogrzebowa w Grzęsce, 29 września 2026 roku

Kaznodzieja podkreślał, że wielu wiernych korzystało z posługi zmarłego i bardzo ją ceniło. Mówił, że ciepły głos ks. Stanisława dodawał głoszonym słowom mocy, a on sam „miał klucz do ludzkich serc”.

Trumna księdza Stanisława Zbojnowicza z fioletową stułą i jego czarno-białym portretem na sztaludze w kościele w Grzęsce
Trumna z ciałem ks. Stanisława Zbojnowicza podczas mszy pogrzebowej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce, 29 września 2026 roku. Fot. Nasza Polska

Na zakończenie liturgii bp Stanisław Jamrozek zwrócił się do zgromadzonych z wezwaniem, by na zło odpowiadać dobrem.

Jeśli będziemy błogosławić, to zwyciężymy zło, które wokół nas panuje. […] Bo taka powinna być postawa chrześcijanina. I też ufamy, że ksiądz Stanisław będzie się za nas modlił.

Bp Stanisław Jamrozek, pogrzeb w Grzęsce, 29 września 2026 roku

Po mszy kondukt odprowadził zmarłego na cmentarz parafialny w Grzęsce, gdzie ciało złożono w rodzinnym grobowcu. W uroczystościach uczestniczyli wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski. Parafianie wspominali zmarłego jako człowieka pracowitego i uczynnego, którego w Grzęsce nazywano po prostu Stasiem.

List prezydenta Karola Nawrockiego

Minister Wojciech Kolarski odczytał podczas uroczystości list prezydenta Karola Nawrockiego, który przesłał również wieniec. Prezydent pisał, że dramatyczne okoliczności śmierci nie powinny przesłonić pamięci o czterech dekadach kapłańskiej służby, pełnionej bez rozgłosu, poprzez codzienną obecność przy drugim człowieku.

Głęboko wierzę, że prawdziwą miarą życia księdza Stanisława nie będzie dramat jego ostatnich chwil, lecz dobro, które przez 40 lat kapłaństwa pozostawił w życiu innych ludzi. […] Przebaczenie nie oznacza jednak zgody na zło ani rezygnacji ze sprawiedliwości. Przemoc musi zostać stanowczo potępiona, a sprawca zbrodni – zgodnie z prawem – ponieść odpowiedzialność.

Prezydent Karol Nawrocki, list odczytany na pogrzebie w Grzęsce, 29 września 2026 roku

Prezydent nawiązał w ten sposób do słów przebaczenia, które po ataku padły w Jarosławiu, między innymi podczas mszy odprawionej przez rannego w napaści kapłana. Pisaliśmy o tym w tekście o tym, jak ranny ksiądz Adrian odprawił mszę w Jarosławiu.

Kim był ksiądz Stanisław Zbojnowicz

Był kapłanem archidiecezji przemyskiej, pochodzącym z Grzęski w powiecie przeworskim. W Jarosławiu posługiwał w Ośrodku Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke, działającym na terenie dawnego opactwa benedyktynek. Przełożona jarosławskich benedyktynek, s. Barbara Dendor OSB, określiła go jako pomocnika i zakrystianina ośrodka.

Urodził się 13 października 1958 roku w Grzęsce, a święcenia kapłańskie przyjął w 1986 roku. Zmarł w 67. roku życia i 40. roku kapłaństwa. Przez ostatnie 16 lat był spowiednikiem w Jarosławskim Opactwie i posługiwał przy Rektoracie pw. św. Mikołaja Biskupa. Wcześniej posługiwał w Woli Zarczyckiej, Rogach, Domostawie, w Rzeszowie w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, w przeworskiej farze oraz w Wojewódzkim Szpitalu w Krośnie.

W opactwie pracował krócej niż ks. Marek Pieńkowski, rektor tamtejszego kościoła, związany z tym miejscem od około dwudziestu lat.

Pisał także do prasy katolickiej. W marcu 2004 roku „Niedziela Przemyska” opublikowała jego tekst o błogosławionej Joannie Berecie Molli, włoskiej lekarce i matce, która odmówiła aborcji ratującej jej własne życie.

Wiadomość o jego śmierci najmocniej odbiła się w rodzinnej Grzęsce.

Ksiądz Stanisław Zbojnowicz w białej albie czyta przy ambonie na tle zielono-złotego barokowego ołtarza, obok dwaj koncelebransi
Ksiądz Stanisław Zbojnowicz podczas mszy świętej.

Z ogromnym bólem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ks. Stanisława Zbojnowicza, kapłana pochodzącego z Grzęski i związanego z naszą miejscowością. […] Odszedł człowiek, który był związany z naszą miejscowością, jej mieszkańcami i naszym lokalnym środowiskiem.

Wspólnota Grzęski, wpis z 24 września 2026 roku

Pożegnanie w Jarosławskim Opactwie

Uroczystości pogrzebowe rozłożono na dwa dni. W poniedziałek 28 września o godzinie 17.30 wierni odmówili różaniec, a o 18.00 rozpoczęła się msza święta eksportacyjna w kościele rektoralnym przy Jarosławskim Opactwie, gdzie kapłan posługiwał do ostatnich chwil. Przewodniczył jej metropolita przemyski abp Adam Szal. W świątyni zgromadzili się wierni, kapłani i biskupi.

Jak podało Radio Maryja, homilię wygłosił przyjaciel zmarłego, ks. Marian Kodolec. Mówił o śmierci ks. Stanisława jako o chwili, która dotyczy także żyjących.

[…] jego śmierć jest okazją do spotkania się z Bogiem również dla nas.

Ks. Marian Kodolec, homilia w Jarosławskim Opactwie, 28 września 2026 roku

Pogrzeb organizował Zakład Pogrzebowy Piotr i Paweł Kucab z Przeworska.

Klepsydra ks. Stanisława Zbojnowicza z terminami różańca, mszy w Jarosławskim Opactwie i pogrzebu w Grzęsce
Klepsydra ks. Stanisława Zbojnowicza. Fot. Zakład Pogrzebowy Piotr i Paweł Kucab, Przeworsk

Wyszedł z konfesjonału, żeby zamknąć kratę

W chwili ataku ksiądz Stanisław spowiadał wiernych przed mszą świętą o godzinie dziesiątej. Gdy usłyszał hałas dobiegający z zewnątrz, opuścił konfesjonał i ruszył w stronę kraty kościelnej.

Gdy usłyszał hałas, wyszedł z konfesjonału i chciał zamknąć kratę kościelną, żeby ochronić wszystkich w środku. Mężczyzna zbliżył się do niego i zadał mu ciosy nożem.

S. Barbara Dendor OSB, przełożona benedyktynek w Jarosławiu

Kapłan miał przebite płuco. Mimo pomocy medycznej i walki lekarzy zmarł w jarosławskim szpitalu. Informację o jego śmierci przekazała rodzinie najbliższa osoba.

Atak na terenie opactwa. Co ustalili śledczy

Do zdarzenia doszło w czwartek 24 września około godziny 9.30 przy ulicy Benedyktyńskiej, w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa oraz w sąsiadujących z nim budynkach ośrodka. Napastnik zaatakował pięć osób: trzech kapłanów oraz mężczyznę i kobietę. Szczegółowy przebieg zdarzenia opisaliśmy w relacji z ataku nożownika na terenie jarosławskiego opactwa.

Użył noża o długości około 80 centymetrów, zabranego z klasztornej kuchni. Policja zatrzymała go na miejscu. To 31-letni obywatel Ukrainy, w komunikatach prokuratury występujący jako Ihor M. Do Polski wjechał w nocy z Niemiec i kierował się na przejście graniczne w Korczowej, którego jednak nie przekroczył. Badanie wykazało u niego zero promili alkoholu. Biegli psychiatrzy stwierdzili u niego ostre, wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, o czym pisaliśmy w tekście o tym, że Ihor M. na razie nie usłyszy zarzutów.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Motyw pozostaje nieustalony.

Benedyktynki: zaatakowano naszą tożsamość

Siostry benedyktynki mieszkają w klasztorze sąsiadującym z ośrodkiem i kościołem, w którym doszło do ataku. Ich przełożona mówiła po zdarzeniu, że dla wspólnoty jest to cios, choć napastnik nie wtargnął na teren żeńskiego klasztoru.

Zaatakowana została nasza tożsamość, to, co tutaj robimy. […] Myślę, że długo nie dojdziemy do siebie po tej tragedii.

S. Barbara Dendor OSB, przełożona benedyktynek w Jarosławiu, 24 września 2026 roku

Teren opactwa jest na co dzień otwarty dla odwiedzających. W chwili ataku zwiedzała go młodzież, a część grupy wyszła z obiektu zaledwie kilka minut wcześniej.

Czym jest Jarosławskie Opactwo i ośrodek imienia Anny Jenke

Zespół dawnego opactwa benedyktynek przy ulicy Benedyktyńskiej 5 w Jarosławiu to czterystuletni zabytek, dziś własność archidiecezji przemyskiej. Siostry benedyktynki nadal mieszkają w sąsiadującym z nim klasztorze.

Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke powołał dekretem z 1 sierpnia 2004 roku ówczesny metropolita przemyski abp Józef Michalik. Rok później instytucja uzyskała cywilną osobowość prawną i status organizacji pożytku publicznego. Prowadzi rekolekcje, konferencje i działalność charytatywną, a jej podstawowym zadaniem jest ratowanie zabytkowego zespołu poopackiego.

Dyrektora ośrodka mianuje i odwołuje arcybiskup przemyski; pełni on zarazem funkcję rektora kościoła św. Mikołaja. Ośrodek prowadzi rekolekcje i konferencje, a jego siedziba przy ulicy Benedyktyńskiej 5 pozostaje jednym z głównych zabytków Jarosławia.

Żałoba w Jarosławiu i reakcje

Władze Jarosławia ogłosiły żałobę, a burmistrz polecił, by nie wypuszczać dzieci ze szkół do czasu wyjaśnienia sytuacji. O zatrzymaniu 31-letniego obywatela Ukrainy i pierwszych ustaleniach służb informowaliśmy tego samego dnia. Prezydent Karol Nawrocki złożył kondolencje i mówił, że wobec takich czynów państwo musi działać szybko i bezwzględnie w egzekwowaniu prawa. Premier Donald Tusk napisał, że sprawca zostanie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Zbrodnię potępił również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Najczęstsze pytania

Kim był ksiądz Stanisław Zbojnowicz?

Był kapłanem archidiecezji przemyskiej pochodzącym z Grzęski w powiecie przeworskim. Przez ostatnie 16 lat był spowiednikiem w Jarosławskim Opactwie i posługiwał w Ośrodku Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Anny Jenke, gdzie pełnił funkcję pomocnika i zakrystianina.

Ile lat miał ksiądz Stanisław Zbojnowicz?

Ksiądz Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 roku w Grzęsce, więc w chwili śmierci miał 67 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1986 roku i zmarł w 40. roku kapłaństwa, co potwierdzają komunikat archidiecezji przemyskiej i opublikowana klepsydra.

Gdzie został pochowany ksiądz Stanisław Zbojnowicz?

Ksiądz Stanisław Zbojnowicz spoczął 29 września 2026 roku w rodzinnym grobowcu na cmentarzu parafialnym w Grzęsce. Mszy pogrzebowej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przewodniczył bp Stanisław Jamrozek, a dzień wcześniej w Jarosławskim Opactwie mszę eksportacyjną odprawił abp Adam Szal.

Co napisał prezydent Nawrocki na pogrzeb księdza Zbojnowicza?

W liście odczytanym przez ministra Wojciecha Kolarskiego prezydent napisał, że miarą życia kapłana będzie dobro pozostawione przez 40 lat kapłaństwa, a nie dramat jego ostatnich chwil. Podkreślił też, że przebaczenie nie oznacza zgody na zło, a sprawca musi ponieść odpowiedzialność.

Jak zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz?

Spowiadał przed poranną mszą. Usłyszawszy hałas, wyszedł z konfesjonału i próbował zamknąć kratę kościelną, aby osłonić obecnych w świątyni. Napastnik zadał mu wtedy ciosy nożem. Kapłan z przebitym płucem trafił do szpitala w Jarosławiu, gdzie zmarł.

Źródła: Archidiecezja Przemyska, Kancelaria Prezydenta RP, Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie, Klasztor Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, Jarosławskie Opactwo, Urząd Miasta Jarosławia, klepsydra Zakładu Pogrzebowego Piotr i Paweł Kucab, Niedziela, Stacja7, Radio Maryja. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Leon XIV stawia za wzór św. Franciszka. „Naprawił Kościół mocą wiary”

Ksiądz Marek Pieńkowski odłączony od respiratora. Ranny w Jarosławiu kapłan mówi krótkimi zdaniami

Siostra Anastazja Pustelnik nie żyje. Zakonnica od przepisów miała 76 lat

Kardynał Zuppi w Rosji. Specjalna misja wysłannika Watykanu

Francuzi wracają do chrześcijaństwa. 700 tys. osób na mszy Papieża w Paryżu.

Zabójstwo księdza w Jarosławiu. Prymas apeluje o powstrzymanie się przed nienawiścią do Ukraińców

Nie żyje ksiądz Wojciech Drab. Egzorcysta z Wałbrzycha zginął na motocyklu

Czy wulgaryzmy to grzech? Co mówi Pismo Święte i Katechizm

Inne kategorie

Czytaj także