Francja płonie, a dziennikarka Newsweeka wskazuje na Rosję. Wpis Długosz wywołał falę drwin

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

19 października 2026 r.

Dominika Długosz

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

19 października 2026 r.

Dziennikarka Newsweeka i Onetu Dominika Długosz zasugerowała, że zamieszki we Francji oraz protesty w Hiszpanii i Włoszech mogą być wynikiem rosyjskich wpływów. To kolejny przykład znanego już mechanizmu. Gdy na Zachodzie płoną ulice i dochodzi do drastycznych scen, część lewicowo-liberalnego mainstreamu zamiast mówić o konsekwencjach własnej polityki, od razu wskazuje na Putina. Wpis Długosz wywołał falę drwin, a publicyści prawicowych serwisów nie zostawili na nim suchej nitki.

Co Dominika Długosz napisała o Francji?

Od kilku dni w zachodniej Europie trwają protesty, które dość szybko przerodziły się w drastyczne sceny i zamieszki przypominające bardziej festiwal najbardziej zdegenerowanych przejawów wandalizmu aniżeli formę wyrażania sprzeciwu wobec polityki rządu. Podczas gdy wiele osób w końcu przejrzało na oczy i dostrzega, że polityka otwierania granic na wszystkich migrantów, bez stosowania jakiejkolwiek kontroli, od początku była zła, przedstawiciele lewej strony idą w zaparte, że wszystkiemu winna jak zawsze jest… Rosja.

Dziennikarka Dominika Długosz właśnie przez taką retorykę stała się obiektem żartów w polskim internecie po tym, jak opublikowała w niedzielę na X wpis, w którym wskazuje przyczyny tragedii na ulicach Francji, które rozlały się już na Hiszpanię i Włochy. Wpis pojawił się 18 października wieczorem, dzień po dramatycznych wydarzeniach we francuskich miastach, gdy spłonął m.in. zabytkowy ratusz w Limoges, a zamaskowani napastnicy wdarli się do urzędów w Marsylii i Lille. Według premiera Sébastiena Lecornu zatrzymano ok. 1200 osób, a ok. 150 policjantów i żandarmów zostało rannych. Długosz najwyraźniej już wie, kto nakręcił zamieszki na Zachodzie i postanowiła się tym publicznie podzielić.

„Bardzo się na pewno zdziwimy jak się za rok/dwa/pięć okaże, że protesty właśnie teraz w Hiszpanii, Francji, Włoszech były inspirowane z Rosji. W szoku będziemy”

– Dominika Długosz, dziennikarka Newsweeka, wpis na X

Dziennikarka nie postawiła tej tezy wprost i nie przedstawiła żadnych dowodów. Ironiczna forma jej wpisu nie pozostawia jednak wątpliwości, kogo uważa za prawdopodobnego inspiratora zamieszek. Co ciekawe, zanim jeszcze w sieci pojawił się wpis Długosz, to publicysta Adam Wielomski pytał w mediach społecznościowych, kiedy media głównego nurtu ogłoszą, że za zamieszkami we Francji stoi Putin. Długo nie musiał czekać.

Dlaczego za wszystko obwinia się Rosję?

Wpis Długosz wpisuje się w schemat, który od lat powtarza się w lewicowo-liberalnych mediach i wśród części polityków. Gdy na Zachodzie wybucha kryzys, pierwszym odruchem jest poszukiwanie „rosyjskiego śladu”. Winny ma być Kreml, a nie decyzje podejmowane przez własne rządy, takie jak otwarcie granic dla masowej migracji, kosztowna polityka socjalna czy przymykanie oczu na radykalizację wśród skrajnej lewicy.

Taka narracja jest wygodna, bo zdejmuje odpowiedzialność z osób, które podejmują tragiczne w skutkach decyzje. Jeśli za zamieszkami stoi Putin, to nie trzeba pytać o nieudaną integrację imigrantów, rosnące zadłużenie państwa czy bezradność policji wobec zorganizowanych grup chuliganów. Wystarczy wskazać zewnętrznego wroga.

Nie oznacza to, że Rosja nie prowadzi na Zachodzie działań dezinformacyjnych. Już przy protestach „żółtych kamizelek” w 2018 r. analitycy wskazywali na setki prokremlowskich kont podsycających napięcia w sieci. Zauważmy jednak, że podsycanie istniejących konfliktów to jednak coś zupełnie innego niż ich wywoływanie.

Co naprawdę wiadomo o zamieszkach we Francji?

Wbrew temu, co pisze Długosz, francuskie władze nie wskazują wcale na Moskwę. Premier Sébastien Lecornu mówił o grupach skrajnej lewicy, które zorganizowały przemoc w kilku miastach i chciały wykorzystać zamieszki jako „rozgrzewkę” przed wyborami prezydenckimi w 2027 r. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez obwinił „kilkuset lub kilka tysięcy” wandali, którzy byli otwarcie podburzani przez skrajną lewicę. Do tej pory nie przedstawiono publicznie żadnych dowodów na rosyjski wkład w wywoływanie zamieszek.

Skala przemocy, jak chociażby podpalony zabytkowy ratusz, splądrowane sklepy, ponad tysiąc zatrzymanych, to raczej efekt narastających od lat problemów we Francji. Kraj ten od dłuższego czasu zmaga się z kryzysem finansów publicznych, rosnącymi kosztami życia i nieudaną integracją części imigrantów. O tym ostatnim problemie mówił zresztą nawet europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. W rozmowie w RMF FM, zapytany o udział imigrantów w zamieszkach, stwierdził, że problemem są integracja i asymilacja. Mąż Biedronia pokusił się nawet o porównanie tego, co się dzieje obecnie we Francji do obchodów Święta Niepodległości.

Jak zareagowali publicyści?

Polska prawica od dawna mówi wprost, że źródłem francuskiego kryzysu są niekontrolowana migracja, skrajna lewica i osłabianie państwa. Nic dziwnego, że wpis Długosz szybko stał się obiektem kpin. Rafał Ziemkiewicz zwrócił uwagę, że przyczyn trudno szukać w Moskwie.

„Bo to Putin tam wszystkich tych migrantów nawpuszczał i tych długów narobił. Wiadomix, pani Dominiusiu”

– Rafał Ziemkiewicz, publicysta Do Rzeczy, wpis na X

Jeszcze dalej w ironii poszedł Łukasz Warzecha, który postanowił przypisać Rosji inne wydarzenia z historii świata.

„Co jeszcze w historii inspirowała Rosja? Moim zdaniem Putin stał za zagładą dinozaurów, uderzeniem meteorytu tunguskiego, zabójstwem Leszka Białego oraz śmiercią Vasco da Gamy. Przy czym da Gamę Putin osobiście zaraził malarią, nasyłając na niego wytresowanego komara”

– Łukasz Warzecha, publicysta Do Rzeczy, wpis na X

Źródła: Do Rzeczy, Interia. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Sok z Buraka profil na Facebooku: kto z polityków płacił i kto zamawiał treści?

Mąż Biedronia porównał płonącą Francję do Marszu Niepodległości. Nawet Terlikowski nie wytrzymał

„Jesteście głupcami”. Wałęsa beszta krytyków, a mieszkańców Krakowa poucza w obronie „wspaniałego Premiera Tuska”

Atak na policjantkę pod TK. Tusk nie czekał na fakty: „odpowiedzialność spada na Nawrockiego”

Barbara Mróz-Gorgoń wraca na salony. Autorka raportu o „chlebowości” opowie, jak promować Markę Polska

Siemoniak ogłosił koniec rosyjskich botów po atakach na centra Yandeksu. NASK: trolle działają dalej

Piekło zamarzło! Demagog: Tusk zmanipulował słowa Nawrockiego o Rosji i Braunie

Poseł KO Robert Wardzała zatrzymany na rowerze za jazdę pod wpływem? Zasłonił się immunitetem i nie dał się przebadać.

Inne kategorie

Czytaj także