Nie żyje Arleta Żynel. „Matka białostockiej kuchni” miała 72 lata

6 min. czytania

Adrian Kłos

13 października 2026 r.

Arleta Żynel w białej bluzie kucharskiej w studyjnej kuchni, obok świeca z czarną wstążką

6 min. czytania

Adrian Kłos

13 października 2026 r.

Arleta Żynel, szefowa kuchni i restauratorka z Białegostoku, zmarła 11 października 2026 roku w wieku 72 lat. Przez 17 lat prowadziła restaurację Arsenał w Pałacu Branickich, a w branży mówiono o niej „matka białostockiej kuchni”. O jej śmierci poinformowało Stowarzyszenie Kucharzy Polskich wpisem pożegnalnym na Facebooku.

Arleta Żynel zmarła w wieku 72 lat

Arleta Teresa Żynel zmarła w szpitalu, po długiej chorobie. Urodziła się w Białymstoku i z tym miastem związała całe życie zawodowe, a jej przygotowanie zawodowe obejmowało dyplom mistrza kuchni, kurs zarządzania gastronomią w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i staż w Institut Paul Bocuse w Lyonie, odbyty w 2008 roku w ramach projektu wymiany kuchni francuskiej.

Pani Arleta określeń miała wiele: szefowa kuchni, restauratorka, doradczyni kulinarna i edukatorka. Stowarzyszenie Kucharzy Polskich nazwało ją ambasadorką polskich smaków. Doświadczenie i umiejętności przekazywała dalej na szkoleniach i warsztatach, a jako jurorka konkursów zawodowych pracowała z kucharzami o dwa pokolenia młodszymi od siebie; część z nich zaprosiła potem do wspólnych projektów.

Stowarzyszenie Kucharzy Polskich pożegnało ją wpisem na Facebooku:

Arsenał w Pałacu Branickich. Czterech prezydentów i czterech premierów

Restauracja Arsenał w Pałacu Branickich w Białymstoku była miejscem, z którym kojarzono ją najmocniej. Prowadziła ją 17 lat i to tam odbywały się przyjęcia, na które przyjeżdżali politycy najwyższego szczebla. W wywiadzie udzielonym w marcu 2026 roku wyliczyła, że gościła czterech prezydentów i czterech premierów Polski, a do tego ministrów oraz ludzi ze świata kultury i sztuki.

Lista gwiazd z tych bankietów to przekrój polskiej estrady i kina z trzech dekad: Kora, Zbigniew Wodecki, Alicja Majewska, Edyta Geppert, Daniel Olbrychski, Jerzy Stuhr, Krzysztof Zanussi i Krzysztof Penderecki. Jadł u niej Robert Makłowicz, jadł też brytyjski muzyk Seal. Sama bywała gościem porannych programów telewizyjnych, „Kawy czy Herbaty” i „Pytania na Śniadanie”, a w branży mówiono, że śledzia potrafi podać na kilkaset sposobów.

Ryszard Kaczorowski w białostockim Arsenale

Wśród gości, których wspominała najcieplej, był Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na wygnaniu. Przyjmowała go w Arsenale w 1990 roku, gdy odbierał honorowe obywatelstwo Białegostoku, a później przygotowywała przyjęcie na jego osiemdziesiąte urodziny w białostockiej filharmonii.

W kwietniu 2010 roku, po jego śmierci w katastrofie smoleńskiej, wspominała nie protokół, a zachowanie: że jako jeden z niewielu przywitał się ze wszystkimi gośćmi i z każdym zamienił kilka słów, a po kolacji wszedł do kuchni podziękować obsłudze. Mówiła też, jaką radość sprawił mu wtedy widok tortu urodzinowego z białostockiej cukierni Kryszeń.

Mistrz i Małgorzata oraz Podlaska Akademia Kulinarna

Po Arsenale była współwłaścicielką lokalu Mistrz i Małgorzata w budynku Teatru Dramatycznego w Białymstoku. Gdy w maju 2015 roku przy ulicy Kawaleryjskiej 4c otwierano Podlaską Akademię Kulinarną, ona odpowiadała w niej za stronę kulinarną i wykładała. Warsztaty prowadzili tam Kurt Scheller, Robert Sowa, Jerzy Pasikowski i Andrzej Polan, a pracownia miała dwanaście trzyosobowych stanowisk.

Program akademii obejmował kuchnie świata z naciskiem na podlaską: francuską, włoską, grecką, polską i staropolską, a obok nich obróbkę mięsa, kuchnię wegetariańską, wegańską i bezglutenową, grillowanie, sushi, kawę i wino. Czterogodzinne zajęcia kosztowały od 150 do 250 zł razem z produktami. Otwarcie 11 maja 2015 roku połączono z konkursem na najlepszą restaurację województwa podlaskiego, w którym jury złożone z Kurta Schellera, Roberta Sowy i Marcina Budynka przyznało pierwsze miejsce Karczmie pod Sokołem.

W kadencji 2009-2011 była wiceprezeską Euro-Toques Polska, organizacji zrzeszającej czołowych szefów kuchni i restauracje, a wcześniej jedną z pierwszych kobiet w Polsce przyjętych do Stowarzyszenia Polskich Kucharzy i Cukierników. Z pracy w jury nie wycofała się nawet w ostatnim roku życia: w 2025 roku zasiadała w jury technicznym konkursu Arte Culinaria Italiana.

Arleta Żynel z kartami ocen stoi obok jurora w wysokiej czapce kucharskiej na hali konkursowej
Arleta Żynel podczas konkursu kulinarnego, w roli jurorki. fot. archiwum prywatne

Choroba, apel o pomoc i zbiórka córki

O chorobie napisała publicznie jej córka, Dominika Żynel. Z jej słów, przytoczonych 20 września 2026 roku w apelu o pomoc, wynikało, że matka choruje na marskość wątroby drugiego stopnia, wymaga kosztownego leczenia i zaawansowanej rehabilitacji oraz nie jest w stanie chodzić. Apel opublikował na Instagramie kucharz Jacek Czauderna.

Córka przygotowała wtedy zbiórkę na leczenie, a Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu zapowiedziała uruchomienie drugiej, na platformie zrzutka.pl. Niespełna trzy tygodnie później Arleta Żynel zmarła w szpitalu.

„Podlaskie potrawy z dziczyzny” i marzenie o festiwalu sękacza

Ostatnią książkę, „Podlaskie potrawy z dziczyzny”, wydało we wrześniu 2025 roku Wydawnictwo Prymat. Nie napisała jej sama: do współpracy zaprosiła Annę Drelichowską, Grzegorza Chlebowicza oraz braci Jana i Łukasza Dutkowskich, cukierników z Sokółki. Tom podzielono na dwie części, jedną dla pasjonatów i drugą dla zawodowców. Spotkanie autorskie odbyło się 10 września 2025 roku w białostockiej restauracji Aristo, a wydawca Mariusz Śliwowski nazwał wtedy autorkę ikoną podlaskiej kuchni. Oprawę wizualną przygotował fotograf Michał Heller, a sprzedaż ruszyła najpierw na stronie wydawnictwa, potem w księgarniach, w tym białostockich.

Arleta Żynel w okularach stoi w środku grupy czterech kucharzy w bluzach i fartuchach
Arleta Żynel (w środku) z kucharzami, z którymi współpracowała. fot. materiały prasowe

Dziczyznę wybrała dlatego, że temat jest trudny, i mówiła przy premierze, że chciała pokazać dobrych kucharzy z Podlasia, bo jest ich garstka, ale są. W wywiadach wracały jeszcze dwa marzenia, których nie zdążyła zrealizować. Pierwsze zawodowe: festiwal i konkurs pieczenia sękacza w Białymstoku. Drugie prywatne: mała restauracja na sześć stolików na jednej z greckich wysp, z polskimi śniadaniami i obiadokolacjami.

Najczęstsze pytania

Kiedy zmarła Arleta Żynel?

Arleta Teresa Żynel zmarła 11 października 2026 roku w szpitalu, po długiej chorobie. Informację o śmierci podało Stowarzyszenie Kucharzy Polskich we wpisie pożegnalnym na Facebooku, a następnego dnia obiegła ona media branżowe i białostockie. W chwili śmierci restauratorka miała 72 lata.

Ile lat miała Arleta Żynel?

Arleta Żynel zmarła w wieku 72 lat. Urodziła się w Białymstoku i z tym miastem związała całą karierę zawodową, od dyplomu mistrza kuchni, przez siedemnaście lat prowadzenia restauracji Arsenał w Pałacu Branickich, aż po pracę wykładowczyni w Podlaskiej Akademii Kulinarnej.

Dlaczego nazywano ją matką białostockiej kuchni?

Przydomek wziął się z jej roli w regionie: promowała kuchnię podlaską i polską, szkoliła kolejne roczniki kucharzy, zasiadała w jury konkursów zawodowych i firmowała wydawnictwa o regionalnym jedzeniu. W branży mówiono o niej także „matka polskiej gastronomii”, a wydawca jej ostatniej książki nazwał ją ikoną podlaskiej kuchni.

Jakie restauracje prowadziła Arleta Żynel?

Najdłużej, przez 17 lat, prowadziła Arsenał w Pałacu Branickich w Białymstoku. Później była współwłaścicielką lokalu Mistrz i Małgorzata w budynku Teatru Dramatycznego. Od maja 2015 roku odpowiadała za stronę kulinarną Podlaskiej Akademii Kulinarnej przy ulicy Kawaleryjskiej.

Źródła: Stowarzyszenie Kucharzy Polskich, profil Jacka Czauderny na Instagramie, Kurier Poranny, Radio Białystok, HorecaTrends. Opracowanie: Nasza Polska.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Nie żyje Mariusz Komenda. Półfinalista MasterChefa miał 44 lata

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku. „To moja wina”

Marta Nawrocka i Omenaa Mensah „uśmiercone” – Rafał Brzoska apeluje do prezydenta

Nie żyje Przemysław Branny. Aktor Teatru Bagatela miał 55 lat

Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Leczył przez telewizor, chwalił Putina

Parastoo Ahmadi dostanie 74 baty za koncert w internecie. Tyle w Iranie kosztuje śpiewanie bez hidżabu

Żak tłumaczy się z żartu o prezydencie – jest przerażony krytyką własnych fanów

Inne kategorie

Czytaj także